Jedenastka na Austrię już ustalona?

/ www.pzpn.pl

  

Trener polskich piłkarzy Jerzy Brzęczek przyznał przed czwartkowym meczem z Austrią w Wiedniu w eliminacjach mistrzostw Europy 2020, że w bramce wystąpi Wojciech Szczęsny. Jak dodał, to decyzja na całe pierwsze półrocze. Według informacji Przeglądu Sportowego cała wyjściowa jedenastka jest już ustalona.

"Mam dwa plany ustawienia drużyny, czyli 4-2-3-1 i 4-4-2. Tyle możemy zdradzić, w takich systemach graliśmy jesienią i wciąż chcemy z nich korzystać"

- powiedział Jerzy Brzęczek.

Biorąc pod uwagę jednak, że obecnie aż trzech napastników reprezentacji jest w świetnej dyspozycji, posadzenie na ławce dwóch z nich wydaje się mało prawdopodobne. Wobec tego można zakładać, że rozpoczniemy z dwójką napastników.

Dziennikarze Przeglądu Sportowego, którzy są w Wiedniu podejrzewają, że jutrzejsze spotkanie Polska rozpocznie w następującym zestawieniu:

Wojciech Szczęsny - Tomasz Kędziora, Jan Bednarek, Kamil Glik, Bartosz Bereszyński – Kamil Grosicki, Grzegorz Krychowiak, Mateusz Klich, Piotr Zieliński – Arkadiusz Milik, Robert Lewandowski. 

Selekcjoner dość optymistycznie patrzy na obecną sytuację reprezentacji:

"Myślę, że na pewno mamy lepszy zespół. Decydujące jest to, czy ta drużyna pokaże to już w czwartek. Oczywiście bardzo na to liczymy. Miniony rok, mistrzostwa świata i te mecze jesienne nie były udane, szczęśliwe. Rozczarowanie było bardzo duże. Ale myślę, że właśnie jesienią pokazaliśmy, jaki drzemie w nas potencjał. Dzisiaj sytuacja kadrowa i pozycja poszczególnych piłkarzy w ich klubach jest zdecydowanie silniejsza i teraz naszym największym wyzwaniem jest to, żeby tę jakość zawodników z klubów wykorzystać w stu procentach dla reprezentacji, do zdobywania punktów. Być silną grupą ludzi na boisku i poza nim. Bez woli walki i determinacji w eliminacjach, szczególnie w meczu z takim zespołem jak Austria, nie ma czego szukać. Jutro same umiejętności nie wystarczą, musi być też zaangażowanie na najwyższym poziomie.”

Początek meczu w eliminacjach Euro 2020 w czwartek o godz. 20.45.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: przegląd sportowy, PAP, niezależna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sąd uniewinnił Piotra Najsztuba. Chodzi o wypadek z października 2017 r.

Piotr Najsztub / Sławek [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)]

  

77-letnia kobieta trafiła do szpitala po tym, jak na pasach w Konstancinie uderzył w nią rozpędzony samochód. Kierowcą, który poturbował staruszkę, okazał się znany dziennikarz Piotr Najsztub. Ale to nie wszystko: zatrzymano mu dowód rejestracyjny za brak aktualnych badań technicznych samochodu oraz brak polisy OC. Nie posiadał też uprawnień do kierowania. Tymczasem teraz okazuje się, że sąd drugiej instancji uznał go za niewinnego.

Do wypadku doszło wieczorem 5 października 2017 r. Staruszka przechodziła zgodnie z przepisami przez przejście dla pieszych. Niestety, uderzył w nią rozpędzony chevrolet, za którego kierownicą siedział 55-latek. Potrącona kobieta trafiła do szpitala. Miała m.in. złamaną kość pokrywy czaszki i wiele złamań żeber. [polecam:https://niezalezna.pl/229031-to-juz-nie-przelewki-piotr-najsztub-stanie-przed-sadem-grozi-mu-wiezienie]

Najsztub w momencie wypadku był trzeźwy. Mężczyźnie zatrzymano dowód rejestracyjny za brak aktualnych badań technicznych samochodu oraz brak polisy OC. Nie posiadał też uprawnień do kierowania. Policja oficjalnie potwierdziła, że prawo jazdy utracił w 2009 roku - powodem było przekroczenie punktów karnych. [polecam:https://niezalezna.pl/205554-tajemnica-prawa-jazdy-najsztuba-dlaczego-zatrzymali-mu-dokument-ale-nie-cofneli-uprawnien]

25 czerwca 2018 r. do Sądu Rejonowego w Piasecznie został skierowany akt oskarżenia przeciwko Najsztubowi, a prokuratura postawiła mu zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego, za co zgodnie z art. 177 Kodeksu karnego grozi do 3 lat więzienia.

Sąd Rejonowy w Piasecznie pod koniec lipca w trybie zaocznym uznał Najsztuba za winnego. W wyroku nakazano dziennikarzowi. zapłatę 6 tys. zł grzywny, 10 tys. nawiązki dla poszkodowanej w wypadku oraz 5 942 zł kosztów postępowania.

Zbigniew Ziobro ocenił, że taka kara jest niewspółmierna do winy, i zapowiedział złożenie odwołania od wyroku. W efekcie jesienią ub.r. sprawa wróciła do sądu, a w trakcie procesu powołano biegłych. [polecam:https://niezalezna.pl/233248-piotr-n-nie-moze-spac-spokojnie-uniewazniono-skandalicznie-niski-wyrok]

Tymczasem teraz okazuje się, że sąd drugiej instancji w Piasecznie uznał, iż Piotr Najsztub jest niewinny spowodowania wypadku. Poinformował o tym sam na antenie „Dzień dobry TVN”. 

Sąd, kiedy rozstrzygał tę sprawę, nie ustalił ponad wszelką wątpliwość, z jaką prędkością ta pani weszła na pasy (...) Jechałem ok. 20 km/h, padał deszcz, pasy były niedoświetlone, nie miałem szans zahamować (...) Czuję teraz spokój. Oczywiście przejechanie kogokolwiek będzie czynnością dla kierowcy, którą będzie się długo pamiętać

- stwierdził Najsztub.

Najsztub poinformował też, że ponownie odbył kurs na prawo jazdy i zdał egzamin.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, wirtualnemedia.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl