Pogrzeb po 73 latach. Pożegnano plutonowego Jana Kwiczalę

śp. Jan Kwiczala / fot. ipn.gov.pl

  

Plut. Jan Kwiczala ps. Emil, żołnierz NSZ, skazany po wojnie na śmierć i rozstrzelany, którego szczątki zostały w ubiegłym roku odnalezione przez IPN podczas prac ekshumacyjnych w Katowicach, spoczął dziś na cmentarzu w Czechowicach-Dziedzicach.

„Oni, tak jak pan plutonowy, gdy przyszła ich próba, w sposób doskonały spełnili obowiązek. I za to zapłacili cenę najwyższą. Dziś państwo polskie spełnia swój obowiązek wobec nich. Także my, tu obecni, spełniamy swój obowiązek; polski, chrześcijański, ludzki”

– powiedział podczas uroczystości pogrzebowych wiceprezes IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk.

Jak podkreślił, w systemie komunistycznym ci, którzy podjęli walkę ze znienawidzonym ustrojem, musieli zginąć.

„A ci, którzy ich mordowali, zrobili wszystko, by pozbawić ich życia i przypisać niegodne, haniebne czyny po to, by z piętnem bandytów umierali”

– powiedział prof. Szwagrzyk.

Wiceprezes IPN zaznaczył, że obecnie odnajdywane są miejsca, gdzie komuniści ukrywali szczątki polskich bohaterów.

„Dane nam jest doprowadzić do sytuacji, gdy możemy przywrócić im imiona i nazwiska. I wreszcie godnie pochować, tak, jak to powinno mieć miejsce przed laty: w kościele, z modlitwą, w obecności kompanii honorowej Wojska Polskiego”

– mówił.

Proboszcz czechowickiej parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej ks. Piotr Pietrasina podczas żałobnej mszy św. mówił, że po wojnie próbowano zabić pamięć o żołnierzach podziemia antykomunistycznego.

„Naszym obowiązkiem jest pamięć o wszystkich bohaterach. Nasi ojcowie, dziadkowie spełniali obowiązki wobec ojczyzny. Teraz kolej na nas: na budowanie dumy narodowej, kształcenie nowych pokoleń, przekazywanie prawdy o tym, jaka powinna być Polska; kto jest przyjacielem, a kto wrogiem, kto patriotą, a kto zdrajcą”

– powiedział.

Ks. ppłk Mariusz Antczak, kapelan garnizonu bielskiego, podkreślił w homilii, że Jan Kwiczala umierał, bo kochał Polskę i walczył o wolność, niepodległość, sprawiedliwość oraz godność.

„Śp. Jan do końca pozostał wierny ewangelicznemu prawu miłości, które zobowiązuje do czynu. Najwyższą miarą miłości Ojczyzny jest przelewanie krwi i ofiara życia, którą składamy na ołtarzu wolności”

– mówił.

Duchowny podkreślił, że Jan Kwiczala wstępując do wojska przysięgał wierność Rzeczypospolitej. Odczytał też fragment ostatniego listu do żony i dzieci, napisanego już po wyroku śmierci.

„Najdroższa żoneczko i dzieci. Ja jestem już po wyroku. Gdy do wigilii siądziecie, niech się nie kreci łza w oku. Jest we mnie pokój. Poświęciłem życie, wiek chrystusowy Ojczyźnie. Tobie i dzieciom pomogą rodzice, a rana może się zabliźni. Tak będzie puste miejsce przy stole. Będzie wam o mnie przypominać”

– cytował.

Jan Kwiczala urodził się w 1913 r. w Rajsku pod Oświęcimiem. Przed wojną pełnił służbę w 3. Pułku Strzelców Podhalańskich. Podczas okupacji został wywieziony na roboty przymusowe do Niemiec. Uciekał dwukrotnie podejmując jednocześnie misje kurierskie. Po ucieczce ukrywał się w okolicy Dziedzic. W 1944 r. wstąpił do Narodowych Sił Zbrojnych. W październiku tego roku zaprzysiągł do służby w tej formacji Henryka Flamego „Bartka“, późniejszego dowódcę zgrupowania działającego na Śląsku Cieszyńskim i Żywiecczyźnie.

Kwiczala po wojnie, pracując jako strażnik kolejowy, pod pozorem podróży służbowych pełnił funkcję łącznika dowództwa VII Okręgu NSZ ze zgrupowaniem „Bartka“. Dostarczał rozkazy, pieniądze i żywność. „Emil” został aresztowany przez komunistów 19 października 1946 r. w Zabrzu. Wojskowy Sąd Rejonowy w Katowicach 14 grudnia 1946 r. na sesji wyjazdowej w Będzinie skazał go na karę śmierci. Proces odbył się bez udziału obrońcy, a oskarżeni nie mieli prawa zapoznać się z dokumentami procesowymi. Wyrok został wykonany 31 grudnia 1946 r. w więzieniu w Katowicach.

Szczątki Jana Kwiczali oraz pięciu innych osób zostały odnalezione we wrześniu 2017 r. podczas prac ekshumacyjnych, prowadzonych przez IPN na cmentarzu przy ul. Panewnickiej w Katowicach. Dużą rolę w odnalezieniu szczątków rozstrzelanych mieli członkowie Związku Żołnierzy NSZ, którzy dotarli do rodzin poszukiwanych i pobrali materiał DNA do porównań, a także wskazali możliwe miejsce pochówku. Plut. Kwiczala dziś spoczął na cmentarzu parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Na tej nekropolii spoczywa m.in. Henryk Flame, dowódca oddziału NSZ, z którym „Emil” po wojnie był związany.

Oddział NSZ Henryka Flamego ps. Bartek działał w okolicach Bielska-Białej i na Żywiecczyźnie. Liczył kilkuset żołnierzy i podobną liczbę współpracowników. Stoczył wiele walk z UB i KBW. Najgłośniejszą akcją było zajęcie 3 maja 1946 r. Wisły w Beskidach. Duża część żołnierzy NSZ została zamordowana w 1946 r. przez siły bezpieczeństwa podczas akcji przerzutu na Zachód, która okazała się ubecką prowokacją. Henryk Flame został zastrzelony przez milicjanta w 1947 r.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nigeria. Dżihadyści zabili zakładników

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Działająca w Nigerii międzynarodowa organizacja pomocowa Action Against Hunger poinformowała, że dzihadyści zabili czterech jej pracowników, którzy zostali porwani w lipcu br. Przy życiu pozostaje jeszcze jeden z zakładników.

W lipcu sześć osób z organizacji humanitarnej zostało uprowadzonych w pobliżu miasta Damasak w stanie Borno. Uprowadzenia dokonała Zachodnioafrykańska Prowincja Państwa Islamskiego (ISWAP), odłam Boko Haram. Jedna z osób porwanych została zabita we wrześniu.

Wczoraj poinformowano, że dżihadyści zgładzili kolejne cztery osoby mimo apeli Action Against Hunger o uwolnienie zakładników.

- Nasza organizacja potępia te zabójstwa w najostrzejszych słowach i głęboko ubolewa, że nie wykonano wezwań do uwolnienia zakładników

- oświadczono. Jednocześnie ponownie zaapelowano do uwolnienia ostatniej żyjącej porwanej osoby.

Organizacja Boko Haram, której nazwę tłumaczy się jako „zachodnia edukacja to świętokradztwo”, walczy zbrojnie o wprowadzenie szariatu we wszystkich 36 stanach Nigerii. Szariat obowiązuje w północnych stanach kraju, gdzie mieszka najwięcej muzułmanów. 10 lat istnienia Boko Haram w Nigerii pozbawiło życia ok. 30 tys. osób, a ponad 2 mln musiało opuścić swoje domostwa.

Action Against Hunger jest międzynarodową organizacją pozarządową mającą na celu walkę z głodem na świecie. Została założona w 1979 przez grupę francuskich lekarzy, naukowców, dziennikarzy i pisarzy. Obecnie działa w 40 krajach

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl