Zmiany nazw ulic - z Krystyny Matysiakówny na Władysława Stasiaka na Żoliborzu oraz z Józefa Szymańskiego na Wojciecha Ziembińskiego w Rembertowie - dokonane zarządzeniami wojewody mazowieckiego podjętymi w grudniu 2017 r. były jedynymi (spośród 50 takich zarządzeń), które nie zostały uchylone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. W związku z takimi rozstrzygnięciami WSA skargi kasacyjne wniosło w tych dwóch sprawach miasto.

Reprezentujący miasto mec. Przemysław Kulig przekonywał przed NSA, że zarówno zarządzenia wojewody, jak i wcześniejsze - wymagane w przypadku takich zmian nazw ulic - opinie Instytutu Pamięci Narodowej nie zawierały właściwych uzasadnień. Jak dodał, aby uznać, że "jakaś nazwa symbolizuje komunizm, nie wystarczy np. przytoczenie organizacji komunistycznych, do których należał dotychczasowy patron ulicy".

- Gdyby tak było, to wystarczyłoby wymienienie w ustawie listy organizacji, których członkowie nie mogą pozostawać patronami ulic

 - argumentował.

Pełnomocnik wojewody mec. Sebastian Oraniec wniósł o oddalenie skarg kasacyjnych.

- Skoro wojewoda wydał zarządzenia zastępcze, to opinia IPN była dla nas wystarczająca, nie wnioskowaliśmy o jej uzupełnienie

 - przekonywał.

Sędzia NSA Paweł Miładowski - wskazując, iż "sprawa jest głośna" i dotyczy precedensowych rozstrzygnięć WSA podtrzymujących zmiany nazw - zdecydował się odroczyć orzeczenie do 3 kwietnia.