Warszawskie krążowniki

  

„Krążowniki”, „załatwiacze”, „biegacze” – określeń osób, które można regularnie spotkać w wielu warszawskich kawiarniach i restauracjach, jest sporo. To emerytowani funkcjonariusze służb specjalnych (często z biogramem sięgającym jeszcze PRL), prawnicy, biznesmeni, drobne cwaniaczki. Często to właśnie oni są źródłem różnych – nierzadko przedziwnych – plotek i doniesień. Z reguły nie przypadkiem.

Oprócz chęci zarobienia paru groszy mają zadanie roznosić po mieście to, co zostało im zlecone przez oficerów prowadzących lub pracodawców. Dla niektórych to ciężka, wręcz zagrażająca zdrowiu praca. Nieraz bowiem zdarza się, że takie krążowniki już o wczesnych godzinach popołudniowych są poważnie upojone alkoholem – w końcu biegając ze spotkania na spotkanie, za kołnierz nie wylewają. W efekcie często wieczorem nie pamiętają, co planowali rano, a rano nie pamiętają, co opowiadali dzień wcześniej wieczorem. A zdarza się, że przedstawiali się jako pracownicy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, najczęściej w stopniu majora…

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl