Sensacja! Zenit pokonany, ale to Trefl odpadł z Ligi Mistrzów

/ treflgdansk.pl

  

Trefl Gdańsk rozegrał dziś kapitalne zawody w ćwierćfinale siatkarskiej Ligi Mistrzów. Gdańszczanie walczyli w Kazaniu z faworytem całych rozgrywek: Zenitem. Rosjanie wygrali przez lata kolejne trzydzieści spotkań w tych prestiżowych rozgrywkach! Polacy sprawili wielką sensację i przerwali tę serię! Niestety złoty set padł łupem Rosjan i to oni grają dalej.

Gdańszczanie do Rosji jechali po porażce w pierwszym meczu 2:3. Byli tam o krok od sprawienia wielkiej sensacji. W tie-breaku prowadzili kilkoma punktami, ale indywidualności w zespole Zenita przeważyły szalę zwycięstwa w samej końcówce.

"W tej parze nikt na nas nie stawia, ale jesteśmy w stanie sprawić niespodziankę. Nie odczuwamy presji, a wtedy gra się łatwiej. Jeśli wcześniej pokonaliśmy u siebie 3:1 Zaksę Kędzierzyn-Koźle, to dlaczego nie możemy także teraz pokusić się o sensację?”

- mówił wówczas przed meczem Maciej Muzaj.

Andrea Anastasi walkę swojego zespołu z Zenitem porównywał do wyścigu Cinquecento z Ferrari. Biorąc pod uwagę budżety, nazwiska w składach i dotychczasowe osiągnięcia wydawało się to trafne spostrzeżenie. Trefl jednak nie przestraszył się rywali w Gdańsku. Nie przestraszył się również w Kazaniu.

Polacy wygrali dwa pierwsze sety spotkania do 23 i postawili Rosjan w trudnej sytuacji. Zenit uciekł spod topora rozstrzygając trzecią partię na swoją korzyść: 25:23. Prawdziwy rollercoaster emocji miał miejsce w czwartym secie. Gdańszczanie mieli cztery piłki meczowe! Cztery okazje by wygrać mecz i wyrzucić wielkiego faworyta z siatkarskiej Ligi Mistrzów! Jednak autowy atak Muzaja, po którym asa serwisowego dołożył Maksim Michajłow i wielka szansa odjechała w siną dal. 29:27 dla Zenita po niesamowitym secie i kolejny tie break.

W rozstrzygającej losy rywalizacji partii od początku trwała walka punkt za punkt. Francuz N'Gapeth, który tak napsuł krwi Polakom w pierwszym meczu znów zaczął grać na najwyższym możliwym poziomie. Ale Trefl się nie poddawał. Skuteczna kiwka Janusza, dobry atak Rubena Schotta, do którego dołożył asa w polu zagrywki i nasi prowadzą 10:9.

Po chwili pomylił się N'Gapeth i już 11:13 i zaraz znowu remis 13:13... Andrea Anastasi wziął czas by uspokoić emocje. Po przerwie od razu dobry atak Muzaja! Piłka meczowa, ale Rosjanie doprowadzają do wyrównania i ponownie gra na przewagi. Ale tym razem Trefl rozstrzyga partię na swoją korzyść 17:15! Sensacja! Wielki Zenit pokonany 3:2. O awansie do półfinału zadecyduje złoty set!

Jednego tie breaka udało się wygrać. Teraz trzeba to "tylko" powtórzyć i Trefl będzie się cieszyć z awansu. Początek partii wyrównany. Po świetnym ataku ze środka Zenit wychodzi na prowadzenie 9:7. Polacy jednak nie spuszczają głów i jest remis 9:9 po zbiciu piłki przez Muzaja. 10:10 - decydujące piłki.

Kto pierwszy zdobędzie pięć punktów, ten gra dalej w Lidze Mistrzów. Remis 12:12 - nie, po wideo-weryfikacji punkt dla Zenitu. Po chwili kolejny i już chyba tylko cud może dać awans Treflowi. Maksim Michajłow kończy złotego seta. Rosjanie awansują. Trefla szkoda.

Zenit Kazań - Trefl Gdańsk 2:3 (23:25; 23:25; 25:23; 29:27; 15:17) Złoty set: 15:12  Awans: Zenit

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezależna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zmarł o. Jacek Pleskaczyński

/ jezuici.pl

  

Dzisiaj, 17 sierpnia br., zmarł w Kolegium przy ul. Rakowieckiej w Warszawie ojciec Jacek Pleskaczyński SJ. Odszedł do Pana w 71. roku życia, 42. powołania zakonnego i w 37. kapłaństwa.

Msza św. pogrzebowa zostanie odprawiona w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie (ul. Rakowiecka 61), w środę – 21 sierpnia o godz. 11:00. Kondukt pogrzebowy do grobowca oo. Jezuitów wyruszy spod IV bramy Cmentarza na Powązkach o godz. 12:30.

Ojciec Jacek Pleskaczyński SJ urodził się w Lubiniu dnia 20 sierpnia 1948 roku w rodzinie Tadeusza i Haliny z domu Paprocka. Wraz ze swoimi dwiema siostrami, Jolantą i Anną, pożegnał w tym roku swoją Mamę i mimo choroby, która go ostatnio nie oszczędzała, przewodniczył Mszy św. pogrzebowej i wygłosił kazanie. Miesiąc temu Prezydent RP przyznał ojcu Jackowi „Krzyż Wolności i Solidarności”.

Szkołę podstawową i średnią (Technikum Chemiczne nr 1) ukończył w Lublinie, a potem studiował chemię na Politechnice Wrocławskiej oraz etykę w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Do Towarzystwa Jezusowego wstąpił w Kaliszu 23 sierpnia 1977 roku i pierwsze śluby złożył 2 września 1979 roku. Po uzupełnieniu studiów teologicznych przyjął święcenia kapłańskie z rąk ks. bpa Zbigniewa Kraszewskiego w Warszawie dnia 31 lipca 1983 r. Trzecią probację odbył w latach 1993-1994 w Starej Wsi i ostatnie śluby w Towarzystwie Jezusowym złożył 8 grudnia 1995 roku w Lublinie na ręce o. Stefana Dzierżka SJ. Już w latach 70-tych inwigilowany był przez służby bezpieczeństwa PRL i konsekwentnie wspierał prześladowanych opozycjonistów.

Ojciec Jacek posługiwał najpierw w Lublinie (1982-1984), gdzie między innymi troszczył się o harcerzy. Następnie po rocznej pracy w Toruniu (1984-1985) został wysłany do Łodzi jako duszpasterz akademicki, asystent WŻCh i nauczyciel religii (1985-1993).

Podczas pracy w Łodzi angażował się w animowanie życia duchowego harcerzy, licealistów i kombatantów oraz współprowadził Duszpasterstwo Środowisk Twórczych, w ramach którego odbywały się cotygodniowe spotkania z przedstawicielami niezależnej kultury i działaczami środowisk opozycyjnych. Na prośbę o. Stefana Miecznikowskiego SJ opiekował się niezależną galerią sztuki pod nazwą „Nawa św. Krzysztofa”. Sprawował pieczę nad grupą samokształceniową Duszpasterstwa Akademickiego złożoną m.in. z działaczy Niezależnego Zrzeszenia Studentów Politechniki Łódzkiej. W styczniu 1986 r. współorganizował wystawę poświęconą piątej rocznicy strajków studenckich w Łodzi, a w maju 1989 r. objął opieką duszpasterską strajkujących studentów w okupowanym budynku tzw. „Akwarium” Politechniki Łódzkiej.

W latach 1986-1989 inicjował i organizował na Roztoczu obozy dla studentów i licealistów, podczas których odbywały się prelekcje i dyskusje z udziałem znanych działaczy opozycji antykomunistycznej. W latach 1975-1977 podlegał inwigilacji ze strony SB.

Po ukończeniu Trzeciej Probacji pracował jako kapelan szpitala MSWiA w Warszawie (1994-1999), a następnie jako misjonarz ludowy w Poznaniu (1999-2000) i duszpasterz akademicki oraz rekolekcjonista w Szczecinie (2000-2008). Powrócił do Warszawy w 2008 roku, gdzie dał się poznać jako kapelan w więzieniu na Rakowieckiej.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: jezuici.pl

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl