Kopacz ma plan, jak rozwiązać problemy nauczycieli! Była premier już wie, skąd wziąć na to pieniądze

Ewa Kopacz / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Była premier Ewa Kopacz chciałaby spotkać się z wicepremier Beatą Szydło, by porozmawiać o proteście i postulatach nauczycieli. Twierdzi, że ma pomysły na to, skąd wziąć pieniądze na podwyżki dla nauczycieli. Dziwne, że gdy zasiadała w rządzie nie zrealizowała swoich planów... Mało tego, ówczesna minister edukacji mówiła, że pieniędzy dla nauczycieli w budżecie nie ma.

Kopacz podczas konferencji prasowej w Sejmie stwierdziła, że środowisko nauczycieli jest bardzo odpowiedzialne i musiało zostać doprowadzone do ostateczności, skoro sięgnęło po tak radykalną formę protestu, jaką jest strajk.

Mam wrażenie, że pani Beata Szydło dzisiaj enigmatycznie milczy, mimo że to ona odpowiada za sprawy społeczne. Chcę się odwołać do pani premier i powiedzieć, tak po ludzku: "pani była premierem, ja byłam premierem, dzisiaj Mateusz Morawiecki jest premierem. Może usiądziemy wszyscy razem przy jednym stole i ponadpartyjnie rozwiążemy ten problem, który jest ważny dla dzieci z różnych rodzin. Rodzin, które mają różne sympatie polityczne, ale dzieci są najważniejsze. Pamiętajmy o tym, więc nie używajmy dzieci dzisiaj w walce politycznej 

- zaapelowała Kopacz.

Kopacz zapowiedziała, że w środę Platforma Obywatelska przedstawi Prawu i Sprawiedliwości propozycję "skąd wziąć pieniądze na to, aby zadośćuczynić oczekiwaniom nauczycieli".

I to dziwi o tyle, że rząd w którym zasiadała Ewa Kopacz miał dużo czasu na to, by wprowadzić podwyżki dla nauczycieli. Jednak w tej kwestii niewiele wtedy zrobiono.

Kopacz oraz posłanka Urszula Augustyn nie chciały ujawnić szczegółów swoich propozycji dla PiS.

Dzisiaj nie chcemy o tym opowiadać, jeżeli zapraszam panią premier (Szydło) na takie spotkanie i na taką rozmowę o sprawach najistotniejszych dla naszych dzieci i ich rodziców, ale też dla grupy nauczycieli, których szanujemy w sposób szczególny. Te pomysły oczywiście przekażemy pani premier, bo to jej ugrupowanie, mające większość w parlamencie, i jest w stanie, przy odrobinie dobrej woli, rozwiązać ten cały problem 

- powiedziała Kopacz.

Na pytanie, dlaczego wcześniej nie realizowały zapowiadanych teraz pomysłów Augustyn odparła: "Realizowaliśmy różne pomysły. Proszę prześledzić dokładnie 8 lat naszych rządów, pierwszych 5 lat, kiedy nauczyciele dostali średnio około 50 proc. podwyżki, ostatnie 3 lata, kiedy te podwyżki były realizowane dla nauczycieli akademickich i następne propozycje. Ale teraz niestety większość rządząca decyduje inaczej".

Kopacz dodała, że rząd PO-PSL zainwestował w pensje nauczycieli... 12 miliardów złotych. Ale jak pamiętamy wtedy protesty nauczycieli również się odbywały. Ówczesna minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska nawet ganiła belfrów za ich żądania płacowe, mówiąc, że w budżecie nie ma na to pieniędzy. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

British Airways. Szykuje się strajk pilotów

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Piloci British Airways zamierzają strajkować przez trzy dni we wrześniu - 9., 10. i 27. dnia miesiąca. Poinformował o tym związek zawodowy pilotów brytyjskich linii lotniczych. W zeszłym miesiącu zdecydowana większość pilotów British Airways opowiedziała się za akcją strajkową w sporze płacowym.

Związek napisał w wydanym w piątek oświadczeniu, że powiadomił British Airways, iż wezwie swych członków do strajku we wrześniu. Podkreślono, że oferta płacowa złożona przez British Airways nie zostanie zaaprobowana przez większość pilotów.

Linie British Airways uznały, że akcja strajkowa jest nieuzasadniona, twierdząc, że ich oferta płacowa jest godziwa, i ostrzegając, że strajki naraziłyby na kłopoty dziesiątki tysięcy pasażerów.

Poinformowano, że wprowadzane są zmiany do rozkładu lotów.

"Uczynimy wszystko, co w naszej mocy, by umożliwić podróże tak wielu ludziom, jak to będzie możliwe"

- napisano w oświadczeniu, zastrzegając jednak, że "jest prawdopodobne, iż wielu pasażerów nie będzie się mogło udać w podróż".

Zapewniono, że pasażerom, których loty zostaną odwołane, oferowany będzie zwrot pieniędzy za bilety bądź zmiana rezerwacji. Rozważany jest też leasing samolotów i załóg innych linii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl