Turystyka szykuje się na sezon

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Free-Photos

  

W rodzimej branży turystycznej spory ruch. Właściciele obiektów wypoczynkowych konsumują sukcesy ostatniego roku – kupują nowe apartamenty, rozbudowują pensjonaty, zwykłe pokoje zmieniają w spa i sondują klientów, żeby dowiedzieć się, o co jeszcze poszerzyć ofertę – wynika z raportu portalu Noclegi.pl.

Aż co piąty właściciel obiektu noclegowego planuje inwestycje przed sezonem wiosna-lato – mówi Agnieszka Wirkowska z platformy Noclegi.pl.

Inspiracji do działań szukają w komentarzach, jakie turyści zostawiają w portalach rezerwacyjnych lub bezpośrednio na stronach obiektów. Często też sami prowadzą ankiety dla gości, pytając o to, co warto poprawić i rozwinąć 

– wyjaśnia.

Pieniędzy na inwestycje jest sporo, bo w wielu regionach można skorzystać ze środków unijnych, a poza tym minione wakacje i ferie były dla branży bardzo udane.

W co się inwestuje? W dużej mierze w remonty, te mniejsze i generalne, które przyczynią się do podwyższenia standardu, co z kolei daje możliwość uzyskania wyższej ceny za pokój. Ceny noclegów w obiektach nowych lub świeżo odnowionych są średnio o 17% wyższe od tych w starszych budynkach.

Poprawianie stanu tego, co się ma, to jedno – drugie to zwiększenie liczby pokoi w już istniejących obiektach. Rozbudowa lub nowa aranżacja przestrzeni, tak by wzrosła liczba pokoi to rozwiązanie szczególnie opłacalne dla właścicieli obiektów z popularnych, górskich miejscowości, którzy wiedzą, że w sezonie i tak będą mieć pełne obłożenie.

Jednak właściciele nie koncentrują się jedynie na zwiększeniu allotmentu. Starają się też poszerzać ofertę. Coraz popularniejsze jest nawiązywanie współpracy z firmami cateringowymi, które dostarczają śniadania, dzięki temu bez własnego zaplecza można oferować opcję Bed and Breakfast 

– opowiada Wirkowska. Niekiedy obiekty decydują się na własną kuchnię i uruchomienie restauracji. W opcji half board liczą sobie ekstra 15-20 złotych za osobę za śniadanie i kolejne 20-30 złotych za obiadokolację. Własna restauracja pozwala oferować też atrakcyjne dla wielu turystów pełne wyżywienie, a poza sezonem staje się źródłem dodatkowego dochodu.

Niezwykle popularna i opłacalna dla właścicieli jest rozbudowa obiektu o usługi wellness i SPA. Cena noclegu dla jednej osoby może wówczas wzrosnąć nawet trzykrotnie. Grupa odbiorców się wtedy zmienia, ale chętnych na masaże, saunę czy jacuzzi nie brakuje.

Hotelarze coraz bardziej dbają też o sprzedaż bezpośrednią, dlatego inwestują w stronę www, w płatną reklamę za kliknięcie czy reklamę w mediach społecznościowych. Sporo jest jeszcze do zrobienia.

Hotelarze wiedzą już, że widoczność w internecie równa się zysk. I wiele się dzieje w tym zakresie. W opinii specjalistów Noclegi.pl wciąż brakuje natomiast ścisłej współpracy hoteli i instytucji kultury oraz centrów rozrywki w miejscowościach wypoczynkowych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kaleta wstrząśnięty zachowaniem "zabawnego sędziego". "Obecni na sali mogli poczuć upokorzenie"

/ / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Wtorkowe decyzje Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego dot. uchyleń decyzji komisji weryfikacyjnej były jedynie preludium do wyskoków, jakich dopuścił się nieco później sędzia Dariusz Pirogowicz. Gdy wyraźnie oburzona przebiegiem rozprawy Magdalena Brzeska opuszczała salę, sędzia nie potrafił powstrzymać śmiechu. „Nagranie jest komentarzem samym w sobie” – mówi w rozmowie z portalem Niezalezna.pl wiceminister sprawiedliwości, przewodniczący komisji ds. reprywatyzacji nieruchomości warszawskich Sebastian Kaleta.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił we wtorek decyzję komisji weryfikacyjnej w sprawie nieruchomości przy ul. Nabielaka 9, gdzie mieszkała znana działaczka lokatorska Jolanta Brzeska, która zginęła w 2011 r. w niewyjaśnionych okolicznościach. Skargę na decyzję komisji złożył m.in. Marek M. - "handlarz roszczeniami".

Dziś wiceminister sprawiedliwości opublikował na Twitterze nagranie ukazujące moment wyjścia Magdaleny Brzeskiej - córki Jolanty Brzeskiej - z sali rozpraw. Ta, wyraźnie poruszona uzasadnieniem wyroku, rzuciła w kierunku sędziów: „mam nadzieję, że nie będziecie mogli państwo spać” czy „wstyd”.

[polecam:https://niezalezna.pl/294153-skandaliczna-postawa-sedziego-gdy-magdalena-brzeska-opuszcza-sale-tenhellip-parska-smiechem-wideo]

Gdy opuściła pomieszczenie, sędzia Dariusz Pirogowicz przez chwilę nie mógł powstrzymać się od śmiechu.

 

Forma ogłaszania uzasadnienia wyroku, komentarze wobec mieszkańców, sugerowanie, że mogą czegoś nie zrozumieć, że nie będzie szczegółowego uzasadnienia… Nagranie przeze mnie opublikowane jest komentarzem samym w sobie. Zachęcam wszystkich do obejrzenia i własnej oceny

- powiedział Kaleta w rozmowie z naszym portalem.

Poseł elekt podkreślił, że „sądy powinny budować zaufanie”. „Tego typu zachowania jedynie je podważają” – dodał.

Pani Brzeska oraz inni lokatorzy obecni na sali rozpraw mogli czuć się wręcz poniżeni takim zachowaniem sędziego. Niestety, może to pokazywać pewne podejście WSA do problemu reprywatyzacji

- ocenił polityk.

Na pytanie o inne „wybryki” sędziego Pirogowicza Kaleta odparł, że ten „kilkukrotnie orzekał negatywnie wobec decyzji komisji weryfikacyjnej”.

Grono sędziów wydających rozstrzygnięcia się zmienia, ale w gruncie rzeczy to kilkoro sędziów. To oni decydują o tym, czy była afera reprywatyzacyjna, czy nie

- wskazał.

Decyzję reprywatyzacyjną w sprawie nieruchomości przy ul. Nabielaka 9 w styczniu 2006 r. podpisał Mirosław Kochalski - ówczesny sekretarz m.st. Warszawy. Na jej mocy kamienicę - gdzie mieszkała m.in. działaczka lokatorska Jolanta Brzeska, która zginęła w 2011 r. w niewyjaśnionych okolicznościach - przekazano trojgu spadkobiercom dawnych właścicieli i znanemu "kupcowi roszczeń" Markowi M., który część praw miał nabyć za bezcen od innych spadkobierców.

Reprywatyzację nieruchomości przy ul. Nabielaka 9 komisja weryfikacyjna uchyliła w grudniu 2017 r., nakazując jednocześnie Markowi M. zwrot ponad 2,9 mln zł.

Komisja argumentowała, że po reprywatyzacji sytuacja lokatorów kamienicy radykalnie się pogorszyła: podwyższono czynsze, co doprowadziło do powstania zaległości finansowych, a to z kolei skutkowało postępowaniami o zapłatę i eksmisjami. W konsekwencji niemal wszyscy lokatorzy opuścili swoje mieszkania.

Skargę na decyzję komisji w zakresie uzasadnienia złożyło m.st. Warszawa, zaskarżył ją także Marek M. We wtorek Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zdecydował o jej uchyleniu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Twitter

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl