Brexit szansą dla polskich portów? Spory entuzjazm ministra Gróbarczyka

Port w Szczecinie / By włodi from London, UK - Szczecin PortUploaded by Yarl, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=25243961

  

Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk ocenił dzisiaj, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej może stanowić szansę dla polskich portów, liczących na zwiększenie obsługi towarów odprawianych z Wysp Brytyjskich.

Gróbarczyk rozmawiał z PAP po spotkaniu z brytyjskim ministrem transportu Chrisem Graylingiem, w trakcie którego omawiano m.in. kwestię współpracy dwustronnej w zakresie gospodarki morskiej po brexicie.

Szef resortu powiedział, że Polska "bezwzględnie upatruje w tym szansy", podkreślając, że to "szansa odnalezienia się na rynku shippingowym, gdzie nie byliśmy tu, w Wielkiej Brytanii".

- Na pewno te połączenia, przede wszystkim portów, nie były na właściwym poziomie i stworzenie takiej oferty (...) musi przynieść pozytywny efekt

 - przyznał.

Minister tłumaczył, że dotychczasowa strategia dywersyfikacji "przyniosła bardzo pozytywny efekt w postaci wzrostu do ponad 100 milionów ton przeładunków" rocznie i "wydaje nam się, że (to szansa na) wzmocnienie współpracy z przewoźnikami i operatorami, którzy funkcjonują na Wyspach".

- To powinno przynieść właśnie ten efekt zwiększenia przeładunków, bo o nic innego nie walczymy; tylko o to, aby coraz większa masa towarowa płynęła przez Polskę

 - powiedział, zaznaczając, że towary te "nie muszą (docelowo) trafiać do Polski". "Zawsze to był nasz cel, aby w końcu największym polskim portem nie był Hamburg" - dodał.

Zadeklarował też, że Polska jest przygotowana na możliwe utrudnienia w handlu w razie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE bez umowy, podkreślając, że odbywają się "cykliczne spotkania" na ten temat. "Przygotowujemy się na wszystkie możliwe scenariusze" - zapewnił.

Minister przebywa w Londynie z okazji wpłynięcia do Greenwich żaglowca "Dar Młodzieży", który zawitał do brytyjskiej stolicy jako ostatniego przystanku w ramach 10-miesięcznego "Rejsu Niepodległości" przed powrotem do Gdyni i był dostępny dla zwiedzających, w tym tłumnie ustawiających się w kolejkach Polaków.

Eksperci, z którymi rozmawiała PAP, byli jednak ostrożni w ocenie tego, na ile po brexicie Polska może być konkurencyjna wobec innych portów europejskich dla obrotów ładunkowych z lub do Wielkiej Brytanii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Opowieść wielkanocna o najlepszych z nas. „Stasiu Suchowolec, Sylwek Zych... Oni się ich bali”. WIDEO

  

Ginęli jeszcze w okolicach „okrągłego stołu”. - Przyjechał po mnie biskup z kanclerzem, pokazali dekret i powiedzieli, że mam półtorej godziny na spakowanie rzeczy. I mnie wywieźli – tak usunięcie z parafii na Łazarzu wspomina ks. Leszek Marciniak. Pośpiech wynikał z obaw, że robotnicy siłą zatrzymają księdza. Być może wtedy ocalił życie, bo wkrótce zaczęli ginąć jego przyjaciele, mówiący podobne kazania. – Ks. Stefan Niedzielak zginał za swoją ideę, próbował pokazać, jak wielu ludzi zginęło na Wschodzie, nie tylko w Katyniu, ale wszyscy, którzy byli tam wywiezieni, przecież to miliony – mówi ks. Leszek Marciniak.  Obejrzyj poniżej rozmowę z legendarnym księdzem w „Wywiadzie z chuliganem”.

Stasiu Suchowolec, cudowny człowiek, wspaniały, przyjaciel księdza Jerzego, opiekun jego rodziców, był bardzo niepokorny. I bardzo niewygodny dla wielu tam, w tym Białostockiem, dlatego zginął

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem ks. Leszek Marciniak.Ks. Stefan Niedzielak zginął na dwa tygodnie przed „okrągłym stołem”, ks. Stanisław Suchowolec tydzień później, a ks. Sylwester Zych pięć tygodni po wyborach z 4 czerwca 1989.

Tym, co łączyło mordowanych w czasie historycznej zmiany ustrojowej księży, było to, że mówili o historii, o Katyniu, o tym, o czym nawet duża część opozycji nie chciała mówić. Zdaniem księdza Leszka Marciniaka, można było to zrozumieć jako demonstrację, że wykuwająca się „nowa” Polska ma być pokracznym tworem oderwanym od korzeni.

Jesteśmy odcinani od historii, nie przypadkiem historię wyrzucano ze szkół. Jeśli do niej nie powrócimy, będzie tragedia. Bo naród tracąc pamięć, traci życie

– mówi ks. Leszek Marciniak. Wobec tych zbrodni na najodważniejszych polski księżach w tamtych dniach panować miała obojętność.

Sylwka Zycha spotkałem jeszcze na pogrzebie księdza prałata Teofila Boguckiego, proboszcza księdza Jerzego. Wyszedł z tego więzienia, trochę opowiadał o tym. Nie wiedziałem, że za chwilę przeczytam, że nie żyje.

Ks. Leszek Marciniak podkreśla, że nie ma pretensji do śp. arcybiskupa Jerzego Stroby, że go usunął z parafii.

Też miałem pogróżki. Nie wiadomo, jakby się to skończyło. Myślę, że arcybiskup podejmując tą decyzję, wyrzucając mnie z Poznania, uratował mi życie.Ślubowałem biskupowi i posłuszeństwo i uważam, że ono jest w kościele bardzo ważne, mimo wszystko, mimo bólu

– stwierdza.

Obejrzyj rozmowę z niezwykle odważnym polskim księdzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl