Co naprawdę kryje się za sporem o kartę LGBT+? "To nie tylko spór na linii prawica - lewica"

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/lillen

  

Od kilku tygodni w przestrzeni publicznej i medialnej przetacza się spór o podpisaną przez prezydenta Warszawy deklarację LGBT+, której zapisy budzą wiele kontrowersji, szczególnie w zakresie edukacji najmłodszych. Tymczasem wicepremier Jarosław Gowin uważa, że spór o kartę LGBT+ to coświęcej niż tylko spór na linii prawica a lewica/liberałowie.

- Spór wokół karty LGBT dotyczy nie tylko jej treści. Równie ważne jest to, że jej rzecznicy chcą wprowadzić PRZYMUS wpajania dzieciom jej treści. To nie spór prawica vs lewica/liberałowie. To spór między OBOZEM WOLNOŚCI (w tym prawicą) a OBOZEM PRZYMUSU [pisownia oryginalna - red.]

- pisze na Twitterze wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego, Jarosław Gowin.

Spór wokół deklaracji LGBT+ trwa właściwie od momentu jej podpisania w połowie lutego przez prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego. W ramach deklaracji w Warszawie m.in. powstanie hostel dla osób LGBT, w każdej szkole pojawi się przynajmniej jedna osoba, "która będzie wspierać osoby LGBT i pomagać im", a sport osób LGBT zyska dodatkowe wsparcie.

Najwięcej kontrowersji budzi jednak zapis dotyczący wprowadzenia standardów nauczania zgodnego z wytycznymi WHO. Jako jedna z pierwszych na problem zwracała uwagę małopolska kurator oświaty, Barbara Nowak. W wytycznych pojawia się wiele mocno kontrowersyjnych zapisów dotyczących edukacji seksualnej najmłodszych.

- Jak mają się czuć rodzice, którzy wiedzą, że ich dzieci nabywają takiej wiedzy. Jak mają się czuć nauczyciele, którym nakazuje się uczenie dzieci treści pedofilskich

- mówiła Barbara Nowak, przedstawiając szczegóły dokumentu WHO.

Starcie na antenie. Kukiz o deklaracji LGBT: bardziej uczłowiecza pedofila niż broni dzieci


Starcie na antenie. Kukiz o deklaracji LGBT: bardziej uczłowiecza pedofila niż broni dzieci

Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, podczas sobotniej konwecji w Katowicach, odnosząc się do słów wiceprezydenta Warszawy, Pawła Rabieja, stwierdził:

- Siedem dni temu dziękowałem za szczerość, dziś znów muszę podziękować za szczerość wiceprezydentowi Warszawy, który po prostu postawił sprawę jasno, że nie chodzi o żadną tolerancję, chodzi o afirmację związków jednopłciowych, o małżeństwa tych związków, chodzi o to, żeby miały prawo do tego, by adoptować dzieci. Otóż chcemy jasno powiedzieć, tu mówimy „nie”, a już w szczególności jeśli chodzi o dzieci. Wara od naszych dzieci!.

Maski opadły! Rabiej wyjawił swój plan: Najpierw związki partnerskie, na koniec adopcja dzieci


Maski opadły! Rabiej wyjawił swój plan: Najpierw związki partnerskie, na koniec adopcja dzieci

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szczyt UE rozpoczęty

/ twitter.com/PremierRP

  

W Brukseli po godzinie 15 rozpoczął się szczyt UE, na którym szefowie państw i rządów spróbują osiągnąć porozumienie w sprawie celu neutralności klimatycznej na 2050 r. Polska, Czechy i Węgry stawiają twarde warunki w kwestii kosztów transformacji.

"Zmiana klimatu to nasz najważniejszy priorytet na to popołudnie. Mam nadzieję, że będziemy mieli porozumienie. Neutralność klimatyczna to bardzo ważny cel, to również mocny sygnał dotyczący przyszłości Europy"

- powiedział dziennikarzom przed rozpoczęciem posiedzenia przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel.

Premier Mateusz Morawiecki prosto z lotniska pojechał na serię spotkań, w tym z przewodniczącą Komisji Europejskiej Urusulą von der Leyen oraz szefem Parlamentu Europejskiego Davidem Sassolim. Poza krajami unijnymi instytucje te będą kluczowe w procesie przyjmowania prawa klimatycznego, jakiego można spodziewać się w nadchodzących miesiącach.

"Niemcy już zadeklarowały neutralność klimatyczną do 2050 r. Będziemy dyskutować, czy wszystkie kraje UE mogą zrobić to samo. Mam nadzieję, że będziemy w stanie to osiągnąć"

- podkreśliła kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Pemier Finlandii 34-letnia Sanna Marin, która debiutuje na szczycie, mówiła, że nowe pokolenie oczekuje działań od liderów w sprawie klimatu. "Jestem zaniepokojona zmianami klimatycznymi, musimy robić więcej i szybciej, chodzi o przyszłość naszych dzieci" - apelowała.

Z nieoficjalnych informacji ze źródeł dyplomatycznych wynika, że część krajów zachodnich jest gotowa zgodzić się na postulat państw naszego regionu, by pieniądze na transformacje nie uszczuplały środków polityki spójności.

Polska, Czechy i Węgry mają też inne warunki. Premier Węgier Viktora Orban mówił przed szczytem, że jego kraj gotowy jest na zadeklarowanie neutralności klimatycznej, o ile biedniejsze państwa nie będą ponosić kosztów redukcji emisji CO2.

Z kolei czeski premier Andrej Babisz podkreślał w Brukseli, że Czechy będą domagać się uznania energii jądrowej za czyste, nieemisyjne źródło energii. Podkreślał przy tym, że trzeba zastanowić się nad tym, jak zmusić inne kraje, Rosje, czy Chiny do ograniczenia emisji.

Babisz otrzymał poparcie prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który akcentował w Brukseli, że energetyka nuklearna musi być częścią przyszłego miksu energetycznego. Zwrócił przy tym uwagę, że jego kraj w dużej części wykorzystuje energetykę nuklearna, dlatego ma mniejszą emisję CO2 na osobę, niż wiele państw europejskich. "Ale my również musimy dalej podejmować wysiłki" - zaznaczył Macron.

Polsce - jak wynika z nieoficjalnych informacji - również zależy na tym, by we wnioskach ze szczytu znalazły się zapisy o neutralności technologicznej dotyczącej transformacji. Poza atomem chodzi też o to, by nie wykluczać gazu jako paliwa, mogącego się przyczyniać do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych.

W projekcie wniosków jest mowa o 100 mld euro, które mają być zmobilizowane w przy wparciu Mechanizmu Sprawiedliwej Transformacji planowanego przez KE oraz o 1 bln euro łącznych inwestycji, które mają być uruchomione przez finansowanie grupy Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Warszawa zabiega o to, by środki te trafiły do najbardziej dotkniętych regionów, ale sprawa nie jest prosta, bo dyplomaci zachodni zwracają uwagę, że u nich transformacja też będzie kosztowna i będzie wymagała inwestycji.

"My musimy brać pod uwagę koszty społeczne, gospodarcze dla Polski"

- mówił w Brukseli Morawiecki.

Dyplomaci spodziewają się, że dyskusja o klimacie przeciągnie się z popołudnia na kolację, na której planowo ma się odbyć dyskusja o wieloletnim budżecie UE. Szefowie państw i rządów mają wysłuchać sprawozdania kanclerz Niemiec Angeli Merkel i prezydenta Francji Emmanuela Macrona o przeprowadzonych w poniedziałek w Paryżu rozmowach w formacie normandzkim na temat konfliktu w Donbasie. Spodziewana jest polityczna zgoda na przedłużenie sankcji wobec Rosji.

W piątek odbędzie się szczyt strefy euro w formacie 27 krajów, który będzie debatował o zmianach w architekturze eurolandu. Następnie planowane jest przyjęcie wniosków dotyczących brexitu, które wskazują na plan działań po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl