Będą torpedować ratowanie UE?

/ wewewegrafikbaydeh

  

Portugalskie i hiszpańskie media twierdzą w poniedziałek, że prowadzone przez szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska próby poszukiwania sojuszników dla planu opóźnienia brexitu mogą doprowadzić do utrzymania w PE wrogich Unii brytyjskich ugrupowań.

Wskazują, że partie te, wchodząc po majowych wyborach do PE, mogą torpedować próby ratowania UE.

Dziennikarze portugalskiej telewizji RTP przypominają, że brytyjscy politycy od lat przewodzą grupie najbardziej niechętnych Unii deputowanych Parlamentu Europejskiego. Wskazują, że w ostatnich latach do grona eurosceptyków dołączyła nawet z zasady proeuropejska Partia Pracy.

“Od czasu kiedy Jeremy Corbyn stanął na czele laburzystów Partia Pracy wyraźnie wyłamuje się z polityki służącej integracji europejskiej. On sam zrobił niewiele, aby utrzymać Wielką Brytanię wewnątrz UE” - oceniła telewizja RTP.

Z kolei lizboński dziennik “Diario de Noticias” wskazuje, że zapowiadający rundę spotkań z europejskimi przywódcami Donald Tusk może dla swojego projektu "wydłużenia brexitu" nie znaleźć wystarczającego zrozumienia wśród państw UE.

Gazeta przypomina, że plan “opóźnienia brexitu” nie będzie przychylnie odbierany we wszystkich stolicach, szczególnie tych, które skorzystały na zapowiedzi wycofania się Wielkiej Brytanii z UE lub są sceptyczne wobec możliwości pozostania Londynu w Unii.

Lizboński dziennik przypomina o uruchomionym w piątek przez rząd Antonia Costy programie “Brelcome”, służącym do promowania Portugalii wśród Brytyjczyków, jako miejsca ich zamieszkania po brexicie.

Z kolei madrycki “El Pais” wskazuje, że plan Tuska polegający m.in. “na przekonaniu Berlina i Paryża do przedłużenia brexitu” o 12-21 miesięcy niesie ze sobą opcję udziału brytyjskich ugrupowań politycznych w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Hiszpańska gazeta przestrzega, że umożliwienie obywatelom Wielkiej Brytanii wyboru eurodeputowanych umożliwi zapewne wejście do PE nieprzychylnych ratowaniu Unii Europejskiej polityków z Wysp, w szczególności Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP).

“Bruksela nie życzy sobie aby tacy deputowani mogli wpływać na decyzje tak istotne dla najbliższej kadencji PE, jak wybór jego przewodniczącego, czy szefa Komisji Europejskiej” - podsumował “El Pais”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Opowieść wielkanocna o najlepszych z nas. „Stasiu Suchowolec, Sylwek Zych... Oni się ich bali”. WIDEO

  

Ginęli jeszcze w okolicach „okrągłego stołu”. - Przyjechał po mnie biskup z kanclerzem, pokazali dekret i powiedzieli, że mam półtorej godziny na spakowanie rzeczy. I mnie wywieźli – tak usunięcie z parafii na Łazarzu wspomina ks. Leszek Marciniak. Pośpiech wynikał z obaw, że robotnicy siłą zatrzymają księdza. Być może wtedy ocalił życie, bo wkrótce zaczęli ginąć jego przyjaciele, mówiący podobne kazania. – Ks. Stefan Niedzielak zginał za swoją ideę, próbował pokazać, jak wielu ludzi zginęło na Wschodzie, nie tylko w Katyniu, ale wszyscy, którzy byli tam wywiezieni, przecież to miliony – mówi ks. Leszek Marciniak.  Obejrzyj poniżej rozmowę z legendarnym księdzem w „Wywiadzie z chuliganem”.

Stasiu Suchowolec, cudowny człowiek, wspaniały, przyjaciel księdza Jerzego, opiekun jego rodziców, był bardzo niepokorny. I bardzo niewygodny dla wielu tam, w tym Białostockiem, dlatego zginął

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem ks. Leszek Marciniak.Ks. Stefan Niedzielak zginął na dwa tygodnie przed „okrągłym stołem”, ks. Stanisław Suchowolec tydzień później, a ks. Sylwester Zych pięć tygodni po wyborach z 4 czerwca 1989.

Tym, co łączyło mordowanych w czasie historycznej zmiany ustrojowej księży, było to, że mówili o historii, o Katyniu, o tym, o czym nawet duża część opozycji nie chciała mówić. Zdaniem księdza Leszka Marciniaka, można było to zrozumieć jako demonstrację, że wykuwająca się „nowa” Polska ma być pokracznym tworem oderwanym od korzeni.

Jesteśmy odcinani od historii, nie przypadkiem historię wyrzucano ze szkół. Jeśli do niej nie powrócimy, będzie tragedia. Bo naród tracąc pamięć, traci życie

– mówi ks. Leszek Marciniak. Wobec tych zbrodni na najodważniejszych polski księżach w tamtych dniach panować miała obojętność.

Sylwka Zycha spotkałem jeszcze na pogrzebie księdza prałata Teofila Boguckiego, proboszcza księdza Jerzego. Wyszedł z tego więzienia, trochę opowiadał o tym. Nie wiedziałem, że za chwilę przeczytam, że nie żyje.

Ks. Leszek Marciniak podkreśla, że nie ma pretensji do śp. arcybiskupa Jerzego Stroby, że go usunął z parafii.

Też miałem pogróżki. Nie wiadomo, jakby się to skończyło. Myślę, że arcybiskup podejmując tą decyzję, wyrzucając mnie z Poznania, uratował mi życie.Ślubowałem biskupowi i posłuszeństwo i uważam, że ono jest w kościele bardzo ważne, mimo wszystko, mimo bólu

– stwierdza.

Obejrzyj rozmowę z niezwykle odważnym polskim księdzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl