David Beckham, który w przeszłości występował w Manchestrze United i Realu Madryt, spotkał się z dziennikarzami w USA. Opowiadał o poszukiwaniu zawodników do zespołu, który w 2020 roku ma zadebiutować w rozgrywkach amerykańskiej MLS.

„Każdy ma swoją listę życzeń - wszyscy! Ale jeśli spojrzysz na sposób, w jaki Leo i Cristiano wciąż grają, nawet w tym, co mogłoby się wydawać późniejszym etapem ich kariery, nie widzę końca ich przygody z piłką na najwyższym poziomie"

- oświadczył były reprezentant Anglii i zaraz dodał jednak:

„Grają na tak wysokim poziomie, że ciężko przypuszczać, kiedy opuszczą kluby, w których są. Ale zobaczymy. Nigdy nie wiesz, co może się zdarzyć w piłce nożnej.”

Warto przypomnieć, że Beckham również występował w MLS - w LA Galaxy. Amerykanie chętnie promują swoją ligę sprowadzając gwiazdy u schyłku kariery. Obecnie w USA grają Wayne Rooney i Zlatan Ibrahimovic. Ronaldo i Messi mają odpowiednio 34 i 31 lat. Czy Anglik namówi ich do przenosin za ocean? Jak sam powiedział - w piłce nożnej może się zdarzyć wszystko - ale raczej nie za rok.

Wbrew stereotypowej opinii MLS, to jednak nie jest piłkarska liga emerytów. Przekonał się o tym na własnej skórze reprezentant Polski - Przemysław Frankowski, który niedawno przeszedł z Jagiellonii Białystok do Chicago Fire.

Zainteresowanych szczegółami planów Beckhama odsyłam bezpośrednio na stronę bleacherreport.