Propagują faszyzm? Trafią za kraty

zdjęcie ilustracyjne / policja.pl

  

Nikt, kto propaguje zbrodnicze idee w naszym kraju, nie powinien czuć się bezpieczny - napisał dzisiaj Joachim Brudziński. Szef MSWiA odniósł się w ten sposób do zatrzymania na terenie m.in. Śląska i Wielkopolski osób podejrzanych o propagowanie faszyzmu.

Szef MSWiA nawiązał w ten sposób do policyjnych akcji na terenie m.in. Śląska i Wielkopolski, gdzie zatrzymano trzy osoby podejrzane o propagowanie faszyzmu. Jak poinformowała w poniedziałek KGP w mieszkaniach zatrzymanych znaleziono odzież z nielegalnymi symbolami, a także tasaki, siekiery i miecze.

Do zatrzymań osób podejrzewanych o propagowanie faszyzmu i nawoływanie do nienawiści doszło minionym tygodniu. Działania policji zostały przeprowadzone w kilkunastu miejscach, na terenie czterech województw.

"Zatrzymań dokonali funkcjonariusze komend wojewódzkich z Kielc i Poznania wspólnie z funkcjonariuszami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Praca funkcjonariuszy doprowadziła do ujęcia 24-letniego sosnowiczanina, 23-letniego mieszkańca Częstochowy oraz 22-latka z Poznania"

– powiedział mł.asp. Antoni Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji.

Policja zabezpieczyła materiały multimedialne, książki, prasę, a także odzież i naszywki, na których znajdowały się zakazane treści i symbole. "Funkcjonariusze znaleźli również szereg niebezpiecznych narzędzi m. in. noże, tasaki, siekiery, czy miecze" - dodał Rzeczkowski.

KGP informuje, że zatrzymania były kontynuacją wspólnych działań Policji i ABW, które rozpoczęły się w listopadzie ubiegłego roku.

"Trzej fanatycy zakazanej tematyki usłyszeli już zarzuty propagowania faszyzmu i nawoływania do nienawiści za co może im grozić nawet 2 letnie pozbawienie wolności"

informuje Komenda Główna Policji.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Ofiarami obywatele kilkunastu państw

/ Republika

  

Wśród ofiar śmiertelnych niedzielnych ataków na Sri Lance, w których zginęło 290 osób, a ok. 500 zostało rannych, są obywatele kilkunastu krajów, m.in. USA, W. Brytanii, Danii, Hiszpanii, Portugalii, Australii, Indii, Turcji. Większość ofiar to Lankijczycy.

Według władz Sri Lanki w atakach zginęło 39 cudzoziemców, a 28 zostało rannych.

Władze Wielkiej Brytanii wiedzą o ośmiu zabitych obywatelach tego państwa. Wśród ofiar jest Brytyjka wraz synem i córką, którzy zginęli, kiedy jedli śniadanie w hotelu Shangri-La. Sri Lanka to popularne miejsce spędzania wakacji wśród Brytyjczyków.

W atakach zginęło troje dzieci 46-letniego Andersa Holcha Povlsena - duńskiego biznesmena, uznawanego za najbogatszego człowieka kraju. Szwedzka gazeta "Aftonbladet" podała, że Povlsen wraz z małżonką i czwórką dzieci spędzał wakacje na Sri Lance. MSZ Danii potwierdziło, że w atakach zginęło trzech jej obywateli.

W atakach zginęło dwóch obywateli Hiszpanii - w wieku 31 i 32 lat. Para była na wakacjach na Sri Lance. Poinformował o tym agencję EFE burmistrz miejscowości Pontecesures w północnej Hiszpanii. Hiszpańskie MSZ potwierdziło, że zginęło dwóch jej obywateli.

Premier Australii Scott Morrison poinformował, że zginęło dwóch australijskich obywateli, a dwóch zostało rannych. Zabici to członkowie tej samej rodziny.

Również USA potwierdziły, że w wybuchach zginęło "kilku" jej obywateli. Wśród zabitych jest Dieter Kowalski, który przybył na Sri Lankę w celach zawodowych. Mężczyzna zginął zaraz po przybyciu do hotelu.

Wśród ofiar jest pięciu przedstawicieli indyjskiej partii politycznej, Janata Dal Secular - poinformował przedstawiciel rządu. Dwóch członków grupy, która udała się na Sri Lankę w czasie przerwy w trwających w Indiach wyborach, uznaje się za zaginionych. Ofiary przebywały w hotelu Shangri-La w stołecznym Kolombo. Zamachowiec samobójca zdetonował ładunek wybuchowy w hotelu, kiedy goście zgromadzili się na śniadaniu. Według indyjskich władz w atakach zginęło siedmiu lub ośmiu obywateli tego kraju.

Zginęło też dwóch Turków - podała agencja Anatolia. Wśród ofiar są też obywatele Holandii, Bangladeszu i Arabii Saudyjskiej - informują agencje. Zginął też Portugalczyk, który na Sri Lance spędzał miesiąc miodowy z żoną. Chińskie media państwowe informują o dwóch obywatelach Chin, którzy zginęli w wybuchach. Również Japonia potwierdziła, że wśród ofiar śmiertelnych są jej obywatele.

Wśród ofiar zidentyfikowano m.in. znaną lankijską szefową kuchni Shantha Mayadunne wraz z córką. Kilka minut przed atakiem córka zamieściła w internecie zdjęcie ze śniadania w hotelu Shangri-La.

W Niedzielę Wielkanocną zamachowcy samobójcy dokonali serii skoordynowanych ataków na kościoły oraz luksusowe hotele na Sri Lance. Policja poinformowała w poniedziałek o zatrzymaniu w związku z zamachami 24 osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl