Złożyliśmy doniesienie o popełnieniu przestępstwa w związku z podpaleniem krzyża w kościele w Warszawie. Nie mogliśmy pozostać obojętni, gdy policja nie podjęła dochodzenia w sprawie obrazy uczuć religijnych oraz spowodowania zagrożenia pożarem, a może nawet zdrowia i życia ludzkiego.

O tej wstrząsającej sprawie informowaliśmy wczoraj. Przypomnijmy – w poniedziałek późnym popołudniem został podpalony krucyfiks w kościele pw. Dzieciątka Jezus w Warszawie przy ul. Lindleya. Barbarzyńca podpalił fioletową zasłonę zakrywającą postać Chrystusa. Od płonącego materiału zajęła się ręka i nogi figury Zbawiciela. Ogień zniszczył także drzewce krzyża.

Chociaż napisaliśmy o tym akcie bluźnierstwa, policja nie zajęła się sprawą. Co prawda policjanci byli na miejscu, choć nie podjęli śledztwa, bo – jak tłumaczy aspirant sztabowy Tomasz Oleszczuk z wydziału prasowego komendy stołecznej – proboszcz nie złożył doniesienia o zniszczeniu mienia.

Jednak specjalista od prawa karnego z Uniwersytetu Warszawskiego prof. Piotr Kruszyński podkreśla, że policja z urzędu powinna zająć się sprawą. Jego zdaniem w razie podpalenia krucyfiksu w kościele zachodzi podejrzenie o spowodowanie zagrożenia pożarem oraz zagrożenia zdrowia i życia ludzkiego. Ponadto – w jego ocenie – z pewnością akt ten obraża uczucia religijne wielu chrześcijan.

W tej sytuacji my sami musieliśmy podjąć działanie. Dziennikarz „Codziennej" złożył do policji doniesienie o popełnieniu dwóch przestępstw: obrazy uczuć religijnych i spowodowania zagrożenia pożarem oraz zdrowia i życia ludzkiego.  

Krzyż z rozpiętym na nim Chrystusem przetrwał w kościele przy ul. Lindleya pożogę wojenną. Padł ofiarą wandalizmu albo nienawiści religijnej dopiero teraz.

Sprofanowany krucyfiks został zdjęty ze ściany. Leży na podium w nawie głównej kościoła. Obok niego znajduje się informacja, że został podpalony w pierwszy dzień Wielkiego Tygodnia i rocznicę śmierci Jana Pawła II. Proboszcz oraz księża z parafii św. Alojzego Orione zachęcają do modlitwy w intencji nawrócenia osoby, która dopuściła się bluźnierstwa. W Wielki Piątek krzyż będzie adorowany przez wiernych.