Groźby postkomunistycznego aparatczyka

  

Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, organizacji, która współtworzyła SLD, a pan Broniarz był posłem SLD i postkomunistą pełną gębą, udowodnił, że w walce politycznej nie ma żadnych granic. W każdym razie tą granicą nie jest dobro wspólne, a w tym, przede wszystkim, dobro dzieci. Co powiedział dokładnie ten zdemoralizowany – w sensie służby publicznej i w kategoriach etosu polskiej inteligencji – działacz?

„W kompetencji nauczycieli, rady pedagogicznej, leży klasyfikowanie, ocenianie i promowanie uczniów. I to też jest potężny oręż w ręku nauczycieli, chcielibyśmy, żeby rząd miał tego świadomość. Jeżeli skorzystamy także z tego oręża, to będziemy mieli w edukacji totalny kataklizm związany z rekrutacją albo zakończeniem kolejnych cykli edukacyjnych przez dzieci, uczniów polskich szkół”. To jest niebywała groźba – prezes ZNP, reprezentant środowiska nauczycielskiego, publicznie sprzeniewierza się etosowi tego zawodu. Postanowił wziąć dzieci na zakładników, użyć ich jako żywych tarcz w walce politycznej. Zagrać ich losem, możliwością zablokowania ich drogi kształcenia. Ta wypowiedź jest skandalem i pan Broniarz powinien się z tych gróźb wycofać i przeprosić.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl