Będzie protest, nie będzie promocji? Tysiące uczniów ofiarami strajku ZNP

Stanisław Broniarz / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

Grzegorz Broński

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl.

Kontakt z autorem

  

Zapowiadając strajk nauczycieli szef ZNP zapewniał, że uczniowie nie ucierpią. Ile warte były takie deklaracje? Po groźbie Sławomira Broniarza już wiadomo, że walcząc o podwyżki, nie wyklucza braku promocji dla setek tysięcy dzieci. Taki szantaż wywołał polityczną burzę. „Niedopuszczalne”, „skandaliczne”, „przekroczona granica” – to najczęstsze komentarze.

Na okładce najnowszego numeru „Gazety Polskiej” opublikowano zdjęcie Sławomira Broniarza i tytuł „ZNP bierze dzieci za zakładników”. To oburzyło szefa Związków Nauczycielstwa Polskiego, który nawet straszył pozwem za rzekome naruszenie dóbr osobistych.

A w sobotę Broniarz pojawił się w studiu Radia Zet i udzielił wywiadu, w którym opowiadał o planowanym strajku, sporze zbiorowym z rządem, żądaniach płacowych. I możliwych scenariuszach.

„Nie możemy zapominać i nie możemy bagatelizować faktu, że w kompetencji nauczycieli, rady pedagogicznej, leży klasyfikowanie, ocenianie i promowanie uczniów. I to też jest potężny oręż w ręku nauczycieli, chcielibyśmy, żeby rząd miał tego świadomość. Jeżeli skorzystamy także z tego oręża, to będziemy mieli w edukacji totalny kataklizm związany z rekrutacją albo zakończeniem kolejnych cykli edukacyjnych przez dzieci, uczniów polskich szkół”

– powiedział Broniarz.

Te słowa, będące wprost wypowiedzianą groźbą, zszokowały Polaków. Zwłaszcza uczniów i ich rodziców. Wywołały także liczne komentarze polityków.

„To wykorzystywanie dzieci do walki politycznej” – stwierdziła poseł Joanna Lichocka w programie „7x24”. Inni goście audycji prowadzonej przez Katarzynę Gójską także nie kryli oburzenia, nawet politycy opozycji.

„Została przekroczona granica” – podkreślił senator PSL Jan Filip Libicki.

Z kolei poseł Witold Czarnecki, członek sejmowej komisji edukacji, a w przeszłości nauczyciel akademicki, bez ogródek powiedział, co myśli o szantażu szefa ZNP.

„To nawet ciężko skomentować, bo te słowa świadczą o jego [Broniarza] nieodpowiedzialności. Mało tego, jeszcze podsycają złe nastroje” – tłumaczył portalowi Niezależna.pl

Bardzo szybko zareagowało Ministerstwo Edukacji Narodowej, którego ocena deklaracji szefa ZNP była jednoznaczna:

„Próba zakłócenia przebiegu egzaminów zewnętrznych oznaczałaby dla ponad miliona uczniów (ponad 700 tys. przystępujących do egzaminu gimnazjalnego i egzaminu ósmoklasisty i ponad 300 tys. do matury) ogromny stres i w konsekwencji zaburzenie procesu rekrutacyjnego”.

Dodano: „Groźba ZNP utrudnienia promocji wszystkim uczniom, których jest w Polsce 4,5 miliona, oraz próba paraliżu systemu polskiej oświaty, to działania wyjątkowo nieodpowiedzialne, dla których nie ma usprawiedliwienia”.

Współpracownicy Broniarza próbowali tłumaczyć szefa. Wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński mówił o słowach wyrwanych z kontekstu.

Z kolei Broniarz milczał całą dobę. Dopiero w niedzielę rano wydał oświadczenie, w którym przede wszystkim narzekał na rząd.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kanada chce zakazu terapii osób homoseksualnych. Modlitwa za nie będzie... przestępstwem

/ zdjęcie ilustracyjne / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Chrześcijańska psychoterapeutka z Kanady dr. Ann Gillies ostrzega, że ustawa federalna kryminalizująca „terapię konwersyjną” w Kanadzie zakazuje modlitwy i poradnictwa duchowego dla osób z niechcianym pociągiem do osób tej samej płci. „Ostatecznym celem jest uciszenie chrześcijańskiego kościoła w Kanadzie” - twierdzą krytycy ustawy.

„Ma to nas uciszyć. Jest to postępowanie całkowicie totalitarne”- powiedziała emerytowana ekspert w zakresie porad dla osób, które przeżyły skomplikowaną traumę.

„Chodzi o zakazanie ... centralnej służbie Kościoła, która jest nawróceniem… I chodzi o zakazanie posługi złamanym sercom”, powiedziała dr Ann Gillies, autorka książki „Closing the Floodgates”, analizy propagandy promującej rewolucję seksualną.

„I teraz zakazuje się możliwości nawrócenia, nie terapii nawracającej, ale mocy Boga do zmiany ludzi. To naprawdę stanowi istotę tego projektu ”

- mówi.

Gillies powiedziała pastorom i kapłanom podczas spotkania zorganizowanego przez kanadyjską krajową prorodzinną polityczną grupę lobbingową, że wypowiada się na temat Ustawy S-202, ponieważ „ma kontakt ze społecznością LGBTQ od 40 lat”.

Przedmiotowy projekt ustawy federalnej S-202, wprowadzony przez emerytowanego już senatora Serge'a Joyal'ego, a obecnie pod kierunkiem senatora René Cormiera jest aktualnie w drugim czytaniu.

S-202 definiuje „terapię konwersyjną” jako:

wszelkie praktyki, leczenie lub usługi mające na celu zmianę orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej lub wyeliminowanie lub ograniczenie pociągu seksualnego lub zachowań seksualnych między osobami tej samej płci. 

Ta definicja jest tak szeroka, że gdyby uchwalono Ustawę S-202, pastorzy nie mogliby odradzać oglądania homoseksualnej pornografii oraz promować 12-etapowych programów, takich jak Odwaga - które pomagają katolikom a także protestantom, którzy mają pociąg do tej samej płci, żyć w czystości.

Krytycy ustawy zwracają uwagę, że konsekwencją S-202 będzie zakazanie duchowych porad osobom homoseksualnym a także przeprowadzanie egzorcyzmów. Rządowi eksperci zdefiniowali terapię konwersyjną jako „każdą formę terapii, w tym indywidualną terapię rozmową, terapię behawioralną lub awersyjną, terapię grupową, modlitwę duchową, egzorcyzm i / lub terapie medyczne lub lekowe, które mają na celu aktywną zmianę czyjejś orientacji seksualnej, tożsamości płciowej lub wyrażenie płci”.

Gillies podkreśliła, że placówki medyczne, zwłaszcza Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne (APA) i Kanadyjskie Towarzystwo Psychologiczne (CPA), w pełni stoi za takimi zakazami, od dziesięcioleci i aktywnie „tłumi” badania, które wspierają „opłacalność zmian i że ludzie mogą się zmienić bez szkody dla samego siebie ”- powiedziała Gillies.

„Mylą się. Okłamywali nas przez lata. I nadszedł czas, aby ktoś wstał i mówił o tym” - dodała.

Tymczasem dr Robert Spitzer został zmuszony do wycofania badania z 2001 r., w którym stwierdzono, że 66% mężczyzn i 44% kobiet „osiągnęło dobre funkcjonowanie heteroseksualne” po otrzymaniu leczenia i odpowiedniej terapii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: lifesitenews.com, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts