„Wilcze Góry” jedno z ostatnich dzikich miejsc w Europie

/ Jacek50

  

„Wilcze Góry” to dawna nazwa obszaru Bieszczad, która stała się inspiracją dla tytułu filmu. Opowieść filmowa przedstawia przyrodę karpacką w czystej postaci. Większość ujęć była kręcona w polskich Bieszczadach, wzdłuż doliny Sanu. Niesamowite wrażenie robią zdjęcia zwierząt zmagających się z mrozem i śniegiem, a przede wszystkim wilków w ich naturalnym środowisku.

Unikalne na europejską skalę ujęcia żbika zrealizowano w okolicach Tworylnego, a jedna ze scen robiących największe wrażenie to pokaz niedźwiedziej siły. 

Dzięki zrealizowanym w Karpatach zdjęciom będzie można odbyć podróż w czasie, spojrzeć w oczy zwierząt, z którymi kiedyś dzieliliśmy nasze tereny.

Film kręcono przez trzy lata, ekipa filmowa przemierzała wzdłuż i wszerz góry i lasy Karpat Wschodnich. Zdjęcia były realizowane na Słowacji, w Polsce i na Ukrainie. Jako jedni z niewielu, realizatorzy zdjęć nie stosowali nęcenia zwierząt i filmowali je w naturalnych warunkach.  Wśród filmowych bohaterów są bobry i żubry.

Bobry świetnie pływają i doskonale widzą pod wodą, co zawdzięczają  przezroczystym powiekom. Innym z anatomicznych szczegółów ułatwiających życie bobra są wargi schowane za wystającymi zębami. To pozwala bobrom transportować w wodzie gałęzie. Zęby bobrów pokryte są warstwą żelaza, która zapewnia im niezbędną twardość i wytrzymałość. Skutkiem ubocznym jest rdzawo-pomarańczowe zabarwienie zębów bobrów.

Bobry nie zapadają w sen zimowy.  Od jesieni zapasy żeru na zimę magazynują pod powierzchnią wody. Zimna woda działa jak chłodziarka, dzięki czemu przez całą zimę mają dostęp do świeżego pokarmu. Spiżarnie takie zakładane są w pobliżu wyjścia z żeremia lub nory. Magazyn zimowy bobrów to ok. 80 gatunków roślin drzewiastych, głównie topól i wierzb oraz soczyste korzenie i kłącza roślin wodnych takich jak: kosaciec żółty, trzcina pospolita, grążel żółty czy grzybień biały. Wielkość magazynów zależy od liczebności rodziny i rodzaju akwenu. Na nizinach jego wielkość może się wahać od 5 do 19 m3, a na jednego bobra przypadać od 1,1 do 4,5m3 zapasów. W górach obserwowano magazyny, które osiągały 25 m3, co było zapewne spowodowane większą surowością zim. Istnieją również doniesienia o istnieniu magazynów wielkości nawet 70 m3. W Bieszczadach zdarzało się, że bobry podbierały robotnikom leśnym wałki wierzby ułożone w stosy, a na Pojezierzu Brodnickim potrafiły zebrać plon buraka cukrowego z 25 arów powierzchni i zmagazynować to wszystko w norach.

Bóbr szybko spostrzega nowy obiekt odróżniający się od tła dobrze znanego terenu. Zaniepokojony nurkuje w wodzie, alarmując pozostałych członków rodziny silnym klaśnięciem ogona o wodę. Jest to również znak dla intruza, że został zauważony i stracił szanse ataku z zaskoczenia. Są to zwierzęta bardzo ostrożne i pędzące nocny tryb życia. Zanim wyjdą na brzeg, patrolujący stanowisko osobnik płynąc wzdłuż brzegu podnosi głowę i wytęża swoje zmysły, aby stwierdzić czy jakieś niebezpieczeństwo nie zagraża jego rodzinie. Zaskoczone na lądzie bez możliwości ucieczki głośno fukają i atakują siekaczami przeciwnika, a zestresowane łzawią (płaczą).

Ciało bobra pokryte jest błyszczącym, miękkim i gęstym futrem. Wyróżnić można w nim krótkie włosy puchowe o długości ok. 2 cm i grubości 0,01 mm, oraz sztywne włosy okrywowe o długości do 7 cm, decydujące o barwie futra. Futro jest dość gęste – na jeden centymetr kwadratowy skóry przypada od  12 000 do 23 000 włosów. O właściwościach futra nie decyduje jednak tylko liczba włosów, ale również ich forma i ułożenie. Przy nurkowaniu zamykają one powietrze we włosach puchowych. Stanowi to doskonałą izolację, oraz ma znaczenie hydrostatyczne, zwiększając siłę wyporu. Zmniejsza to znacznie wysiłek zwierzęcia przy pływaniu. Po wynurzeniu się z wody wystarczy, że bóbr otrząśnie się i puszystość futra jest szybko przywracana. 

Największą osobliwością bobra jest jego płaski ogon, zwany kielnią lub pluskiem, o ostrej krawędzi bocznej. Jest on pokryty zrogowaciałym naskórkiem imitującym łuski, spomiędzy których wyrastają rzadkie, krótkie i sztywne włosy układające się ku tyłowi. Pełni on rolę steru i napędu w wodzie, podpory na lądzie, jest również magazynem tłuszczu oraz głównym organem termoregulacji. Podczas marszu bobra na lądzie i transportowaniu cięższych ładunków ogon stanowi także przeciwwagę, przy unoszeniu się bobra na wodzie ogon zwiększa powierzchnię ciała. To również doskonałe narzędzie, niezbędne przy tworzeniu tam i żeremia.

Żubry 
Pierwsze żubry dotarły do Europy około 270 tysięcy lat temu. Najstarsze znalezione szczątki datowane są na około 2 miliony lat. Znaleziska dokonano w Indiach.

Żubry odżywiają się różnymi gatunkami roślin. Podstawowym pokarmem są rośliny zielone i trawy (około 80% całej diety). Pokarm znajdują na dnie lasu i na zrębach, a także łąkach i polach uprawnych w najbliższym otoczeniu. Późną zimą i wczesną wiosną swoją dietę uzupełniają korą, a także pędami drzew i krzewów. Szczególnie chętnie obdzierają zębami korę dębu, jesionu oraz grabu. Zimą jedzą również żołędzie. Każdego dnia dorosły osobnik konsumuje około 50 kg pokarmu. Na żerowanie poświecą ponad połowę swojego dnia. W biegu potrafią rozpędzić się do prędkości 40 km/h.

Żubry są obecnie największymi dziki żyjącymi ssakami w Europie. Jego waga uzależniona jest od wieku i płci. Ciało dorosłego samca waży średnio 700 kg (minimalna waga 440 kg, zaś maksymalna 920 kg). W kłębie osiągają średnią wysokość 172 cm. Samice są zdecydowanie mniejsze. Ważą one średnio 440 kg (minimalna waga 320 kg, zaś maksymalna 640 kg). W kłębie osiągają średnio 152 cm. Samce dożywają 23 lat, zaś samice 26 lat.

 Już w najdawniejszych czasach dostrzeżono potrzebę ochrony żubrów. Pierwsze rozporządzenie o ochronie wydał Zygmunt I Stary w 1553 roku. Za czasów panowania Zygmunta II Augusta za zabicie żubra karano śmiercią. Obecnie blisko 25% światowej populacji żubrów żyje w naszym kraju.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

I cyk, kolejne selfie! Jachira zapowiada projekty ustaw: związki partnerskie i "równość małżeńska"

Zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska; twitter.com @Klaudia Jachira

  

Poseł Klaudia Jachira to jedna z najbarwniejszych postaci nowej kadencji parlamentu. Zdążyła już "zabłysnąć" udziałem w kartoniadzie czy zapałem, z jakim fotografuje sama siebie na zebraniach zespołów parlamentarnych. W sieci pojawiło się kolejne jej selfe. I zapowiedź pracy nad projektami ustaw dotyczącymi związków partnerskich oraz równości małżeńskiej.

W skład parlamentarnego zespołu do spraw równouprawnienia społeczności LGBT+ wchodzi 25 parlamentarzystów, głównie z Lewicy i Koalicji Obywatelskiej, ale również poseł Konfederacji Dobromir Sośnierz.

Podczas pierwszego posiedzenia wybrano przewodniczącego zespołu - posła Krzysztofa Śmiszka z Lewicy. Oprócz tego, pojawiło się wiele postulatów, m.in. by posłowie z tego zespołu... uczestniczyli w paradach równości. To jednak nie koniec. Więcej informacji zdradziła dziś jedna z uczestniczek obrad.

[polecam:https://niezalezna.pl/298335-wystartowal-sejmowy-zespol-do-spraw-lgbt-pierwsza-propozycja-uczestnictwo-w-paradach-rownosci]

- W najbliższym czasie będziemy pracować w zespole ds. równouprawnienia osób LGBT+ nad projektami ustaw dot. związków partnerskich oraz równości małżeńskiej

- napisała na Twitterze poseł Klaudia Jachira z Koalicji Obywatelskiej, publikując przy okazji okolicznościowe selfie.

Jeden z internautów postanowił przypomnieć... a jakże, o Konstytucji:

Swoją drogą, Klaudia Jachira już na początku kadencji stara się udokumentować niemal każdą swoją parlamentarną aktywność na pamiątkowych fotografiach wykonanych "z ręki". Podczas obrad Zespołu Praw Kobiet trochę jej zajęło wybranie odpowiedniego ujęcie, ale ostatecznie być może się udało - tego nie wiemy, bo Jachira nie pochwaliła się jeszcze słynną fotografią z tych obrad.

[polecam:https://niezalezna.pl/298385-dyskusja-poczeka-najpierw-selfie-klaudia-jachira-i-jej-show-na-posiedzeniu-zespolu-zobacz-wideo]

Nie brakowało za to zdjęć z kartoniady, w jakiej poseł Klaudia Jachira również brała udział, dodając "kolorytu" wczorajszym obradom Sejmu. Tym razem, w przeciwieństwie do poprzedniej kadencji, gdzie również posłowie opozycji urządzali takie happeningi, udało się nawet ustawić litery we właściwej kolejności. Tym razem było łatwiej, bo wyraz "hańba" nie jest zbyt długi.

[polecam:https://niezalezna.pl/298456-kartoniada-wkroczyla-do-sejmu-w-rolach-glownych-jachira-i-hartwich]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl