Polacy do ostatniego skoku liczyli się w walce o czołową trójkę zawodów. W pierwszej serii - po skokach Piotra Żyły i Jakuba Wolnego nawet prowadziliśmy. Niestety, w finałowej rozgrywce odleciał nam Stefan Kraft. Kamil Stoch, nie będący ostatnio w najwyższej formie, nie był w stanie przeskoczyć Austriaka. Zwyciężyli - sensacyjnie - Słoweńcy. Za nimi Niemcy i Austria. Biało - czerwoni na czwartym miejscu.

Występ Polaków pięknie podsumowali najlepsi dziś w biało-czerwonej drużynie Piotr Żyła i Jakub Wolny: "Razem wygrywamy i razem przegrywamy".

W jutrzejszym konkursie indywidualnym Stefan Kraft spróbuje obronić prowadzenie w cyklu Raw Air. Za plecami czuje już oddech zdobywcy Kryształowej Kuli - Ryoyu Kobayashiego.