Polska prawie w grupie marzeń

zdjęcie ilustracyjne / pixabay

  

Jedyne na co mogą narzekać nasi koszykarze po losowaniu mistrzostw świata, to fakt, że nie zagrają z USA. Polska trafiła do grupy A z gospodarzem mistrzostw Chinami, Wenezuelą i Wybrzeżem Kości Słoniowej.

"Bardzo dobre losowanie. Spotykamy się z gospodarzem mistrzostw, a to oznacza bardzo dobrą promocję polskiej koszykówki. Trafiliśmy do grupy, w której jesteśmy w stanie powalczyć o awans do czołowej szesnastki"

- skomentował zaraz po ceremonii prezes PZKosz Radosław Piesiewicz.

"Całe mistrzostwa będą bardzo dobrym momentem, by rozpromować koszykówkę w Polsce, ale szczególnie cieszy mnie, że zagramy z gospodarzami. Będąc tu na losowaniu turnieju, widzimy razem z wiceprezesem Grzegorzem Bachańskim, że całe Chiny żyją tymi mistrzostwami. To niewiarygodne, jak gospodarze imprezy promują się tutaj poprzez to wydarzenie"

- zauważył Piesiewicz.

W pierwszej fazie (31 sierpnia - 5 września) rywalizacja toczyć się będzie w ośmiu czterozespołowych grupach. Podopieczni trenera Mike'a Taylora zagrają w Pekinie. W dalszej części mistrzostw, drużyny z grupy A trafiają na te z grupy B, czyli którąś z czwórki Argentyna, Rosja, Korea i Nigeria.

Mistrzostwa świata są jednocześnie kwalifikacją do igrzysk olimpijskich Tokio 2020. Bezpośredni awans uzyska siedem drużyn z mundialu (po dwie najlepsze z Europy i Ameryk, po jednej z Afryki, Azji i Oceanii) oraz gospodarz igrzysk Japonia, a 16 kolejnych zagra w przedolimpijskich turniejach kwalifikacyjnych.

Reprezentacja Polski w mistrzostwach świata wystąpi drugi raz w historii. W 1967 roku na turnieju w Urugwaju drużyna trenera Witolda Zagórskiego wywalczyła piąte miejsce w gronie 13 zespołów. ustępując tylko Jugosławii, ZSRR, Brazylii i USA.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezależna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nie milkną echa po skandalicznej wypowiedzi Hartmana. „Powinien stracić miejsce pracy!”

"Studio Prasowe" / screenshot/ Telewizja Republika

  

W programie Adriana Stankowskiego, emitowanym na antenie Polskiego Radia 24 i Telewizji Republika, dyskutowano m.in. na temat niedawnej wypowiedzi Jana Hartmana, który stwierdził, że "w 1920 roku to Polska napadła na Rosję". - Człowiek, który głosi tego typu tezy powinien być otoczony powszechnym ostracyzmem i powinien stracić miejsce pracy, w którym w tej chwili pracuje - mówił Jacek Łęski w "Studiu Prasowym".

Profesor Jan Hartman, znany lewicowy ideolog, słynący z kontrowersyjnych wypowiedzi, w Święto Wojska Polskiego, postanowił być pierwszoplanową postacią w mediach społecznościowych. Naukowiec stwierdził, że... w 1920 roku to Polska napadła na Rosję. Ten temat najbardziej rozgrzewał emocje w dzisiejszym programie "Studio Prasowe".

[polecam:https://niezalezna.pl/283849-kolejna-prowokacja-skandaliczny-wpis-hartmana-zasugerowal-ze-polacy-napadli-na-rosje]

"Jan Hartman jest, jeśli się nie mylę, kierownikiem katedry etyki w Uniwersytecie Jagiellońskim jednej z największych i najbardziej szacownych instytucji polskiej nauki i człowiek, który ma tego rodzaju funkcję, który publicznie występuje, który publicznie jest na tych salonach opozycyjnych fetowany – on wygłasza tezę bolszewicką, sto lat po bitwie warszawskiej"

- podkreślił Jacek Łęski.

"To nie jest kuriozum, tylko to świadczy o jakiejś patologii polskiego życia publicznego. Człowiek, który głosi tego typu tezy powinien być otoczony powszechnym ostracyzmem i powinien stracić miejsce pracy, w którym w tej chwili pracuje. Tak uważam"

- dodał dziennikarz TVP.Info.

Łęski dodał, że jego zdaniem powinno się eliminować z życia publicznego ludzi, którzy propagują ideologię nazistowską i faszystowską. – Mamy to w polskim prawie – mówił.

"Przez to, że taki Hartman potrafi takie rzeczy publicznie opowiadać i się na to nie reaguje, to potem tego typu rzeczy [o tym, że to Polacy zaatakowali Rosję – red.] są powtarzane przez ludzi, którzy nie znają historii"

- wskazał dziennikarz, dodając, że w taki właśnie sposób szerzy się bolszewicka propaganda. - Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego powinien w trybie dyscyplinarnym zająć się ta sprawą - ocenił Łęski.


Skandaliczna wypowiedź ws. polskiej napaści na Rosję, nie jest pierwszą wypowiedzią Hartmana, która budzi ogromne kontrowersje. W przeszłości "zasłynął" on m.in. stwierdzeniem, że należy rozważyć dyskusję o legalizacji związków kazirodczych, szerokim echem odbiły się też jego wypowiedzi o "zdradzie Żydów". A w ostatnim czasie? Prof. Hartman stanął w obronie dziennikarza Kamila Durczoka, który pod wpływem alkoholu (2,6 promila) spowodował kolizję na autostradzie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl