Podziękowania dla kierowcy, który powstrzymał atak pasażera

/ Michał Roguski [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]

  

Podziękowania od prezydenta Szczecina Piotra Krzystka otrzymał Józef Nakoneczny, kierowca miejskiego autobusu. Mężczyzna w ubiegłym tygodniu powstrzymał atak agresywnego pasażera.

"Okazuje się, że podczas jazdy autobusem nie tylko trzeba pilnować drogi i przepisów ruchu drogowego, ale często trzeba też umieć się odnaleźć w różnych niebezpiecznych sytuacjach. (...) Pan Józef odnalazł się w tej sytuacji, nie doszło do żadnego wypadku, nie doszło do zagrożenia życia pasażerów"

- powiedział prezydent Szczecina Piotr Krzystek, dziękując kierowcy za bohaterską postawę.

Incydent zarejestrowała w ubiegły piątek kamera monitoringu szczecińskiego Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Mężczyzna podczas jazdy wtargnął do kabiny kierowcy linii pospiesznej "A" i zaczął szarpać kierownicą. Jak pokazuje zapis z kamery, kierowca zatrzymał pojazd i powstrzymał mężczyznę.

Zapytany przez dziennikarzy o przebieg sytuacji w autobusie, Józef Nakoneczny powiedział, że było "nieciekawie". "Totalne zaskoczenie, że ktoś wtargnął do mojej kabiny przed godz. 7. Następne pytanie - co on chce zrobić? Szarpnięcie za kierownicę, przejęcie kontroli nad autobusem?" - relacjonował kierowca. Dodał, że mężczyzna prawdopodobnie pomylił autobusy, ponieważ powiedział, że chce wysiąść między przystankami.

Według zapisu z kamer umieszczonych w pojeździe, żaden z pozostałych pasażerów nie zareagował na atak na kierowcę. "Przed godz. 7 rano nikt nie myśli, że takie zdarzenie może mieć miejsce, (ludzie) myślą o czym innym. Nikt nie zwracał na to uwagi (...) Może i strach paraliżuje - nie wiadomo, jakie zamiary ma taki człowiek" - skomentował to Józef Nakoneczny. Przyznał, że była to najniebezpieczniejsza sytuacja w jego 20-letniej karierze, choć ze strony pasażerów zdarza się agresja słowna.

Atakującego, który po incydencie wysiadł z autobusu i oddalił się od niego, zatrzymali policjanci. Usłyszał zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym "poprzez próbę przejęcia prowadzenia autobusu komunikacji miejskiej". We wtorek szczeciński sąd zdecydował o miesięcznym areszcie.

Mężczyźnie grozi nawet 8 lat więzienia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Chiny: Wybuch w zakładach chemicznych. WIDEO

Zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/XHNews screen

  

Do 64 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych czwartkowego wybuchu w zakładach chemicznych w prowincji Jiangsu na wschodzie Chin – poinformowały dziś miejscowe władze. W szpitalach przebywa 617 osób, z których 21 jest w stanie krytycznym.

Na miejscu trwa akcja ratunkowa. W sobotę rano czasu lokalnego ratownicy wyciągnęli spod gruzów żywego człowieka. Ponad 20 osób wciąż uznawanych jest za zaginione.

Eksplozja miała miejsce w czwartek o godz. 14.45 czasu lokalnego (godz. 7.45 w Polsce) w fabryce chemikaliów na terenie parku przemysłowego podlegającego administracyjnie pod miasto Yancheng, ok. 250 km na północ od Szanghaju. Według chińskiej prasy na terenie zakładu wybuchł benzen – środek łatwopalny i toksyczny.

 

Lokalne media podawały, że pożar rozprzestrzenił się na pobliskie fabryki. Ucierpiały również dzieci z mieszczącego się nieopodal przedszkola, a wybuch wybił szyby w budynkach znajdujących się nawet kilka kilometrów od parku przemysłowego. Z okolicy ewakuowano co najmniej 3 tys. osób.

Władze prowadzą dochodzenie w sprawie przyczyn katastrofy. Państwowy dziennik „China Daily” spekuluje, że prawdopodobnie zostanie ona określona jako „poważny wypadek spowodowany ludzkim zaniedbaniem”.

Firma, do której należą zakłady, produkuje ponad 30 rodzajów organicznych substancji chemicznych, z czego niektóre są bardzo łatwopalne. Portal Pengpai Xinwen ustalił w czwartek, że firma była w przeszłości wielokrotnie karana przez władze za łamanie przepisów ekologicznych i ostrzegana w związku z potencjalnymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa.

Przebywający we Włoszech prezydent ChRL Xi Jinping nakazał maksymalny wysiłek w akcji ratunkowej i ponaglił lokalne władze, by jak najszybciej ustaliły przyczynę wybuchu oraz tę informację ogłosiły.

„W ostatnim czasie doszło do szeregu poważnych wypadków, a wszystkie właściwe organy we wszystkich miejscach muszą wyciągnąć z nich wnioski”

- oświadczył Xi.

Komentatorzy zwracają uwagę, że dekady wzrostu gospodarczego i uprzemysłowienia Chin okupione były wieloma wypadkami w fabrykach i kopalniach. Dochodzi do nich pomimo ponawianych zapewnień rządu o zacieśnieniu kontroli bezpieczeństwa.

W 2015 roku w serii wybuchów w składzie chemikaliów w porcie w Tiencinie na północy kraju zginęło 165 osób. W listopadzie 2018 roku eksplozja w pobliżu zakładu chemicznego w mieście Zhangjiakou zabiła 23 osoby.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl