Otworzył paczkę, a w niej... pyton!

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/delphinmedia

  

Pracownik jednej z warszawskich firm znalazł w przesyłce kurierskiej dostarczonej do przedsiębiorstwa... ponad metrowego żywego pytona tygrysiego. Ekopatrol warszawskiej Straży Miejskiej bezpiecznie odłowił gada i przetransportował go do warszawskiego ogrodu zoologicznego.

W czwartek około godz. 12 Ekopatrol straży miejskiej otrzymał informację o wężu znalezionym w jednej z firm na ulicy Annopol w Warszawie. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze. Okazało się, że pracownik przedsiębiorstwa odebrał przesyłkę kurierską, a gdy ją otworzył znalazł w środku kartonu... ponad metrowego pytona tygrysiego.

Pracownik fili tej firmy wysłał przesyłkę do drugiego pracownika, ale niechcący odebrała ją inna zatrudniona tam osoba 

- powiedział Jerzy Jabraszko z referatu prasowego straży miejskiej.

Z uwagi na podejrzenie, że mogło dojść do nielegalnej dystrybucji zwierząt egzotycznych oraz ze względu na niewłaściwy sposób transportu żywego zwierzęcia, na miejsce wezwano policję i właściwy adresat przesyłki został zatrzymany.

Mężczyzna przyznał, że jego kolega z Siedlec nadał mu paczką węża. Odbiorca paczki, do którego wąż miał trafić, został przesłuchany na komisariacie 

- poinformowała podkom. Paulina Onyszko z biura prasowego Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI.

Dodała też, że będzie w tej sprawie prowadzone dochodzenie przez Wydział Przestępczości Gospodarczej i Korupcji na Pradze-Północ.

Ekopatrol bezpiecznie odłowił gada i przetransportował go do warszawskiego oddziału CITES. Specjaliści stwierdzili, że jest to pyton tygrysi jasnoskóry.

Dorosły pyton tygrysi ma silne i masywne ciało o obwodzie większym niż udo dorosłego mężczyzny i potrafi stwarzać zagrożenie dla życia człowieka. Zamieszkuje wschód Pakistanu, Indie, Nepal i Cejlon (Sri Lanka)

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Agora" przeprosiła byłego wiceministra. Proces trwał 4 lata

Zdjęcie ilustracyjne / By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=78171841

  

Wydawca "Gazety Wyborczej" - Agora SA - przeprosił dzisiaj byłego wiceministra spraw zagranicznych Roberta Greya. Firma przyznała, że sugestie, iż odwołanie Greya było wynikiem jego współpracy z służbami specjalnymi, godziły w jego dobra osobiste.

"Agora SA - wydawca dziennika +Gazeta Wyborcza+ i serwisu wyborcza.pl przeprasza pana Roberta Grey oraz przyznaje, że redakcja w kilku artykułach opublikowanych w listopadzie i grudniu 2016 r., powołując się na własne, niejawne źródła informacji, przedstawiła sugestie, jakoby odwołanie pana Roberta Grey z funkcji wiceministra w MSZ było wynikiem jego współpracy ze służbami specjalnymi. Wspomniane sugestie godziły w jego dobra osobiste oraz mogły podważyć życiorys i doświadczenie zawodowe"

- głosi treść przeprosin opublikowanych w poniedziałek na łamach "Gazety Wyborczej".

Grey w MSZ był odpowiedzialny za dyplomację ekonomiczną oraz politykę amerykańską i azjatycką. Premier Beata Szydło podpisała nominację dla Greya 30 września 2016 r. Grey został odwołany z funkcji wiceministra 29 listopada 2016 r.

"Gazeta Wyborcza" pisała wtedy, że przyczyną dymisji Greya było zatajenie przez niego faktu współpracy z amerykańskimi służbami.

MSZ zdementowało wówczas te doniesienia. Jak podkreślał resort, odwołanie miało związek ze zmianą koncepcji kierownictwa; ministerstwo planowało w inny sposób wykorzystać wiedzę i doświadczenie Greya.

Ówczesny szef MSZ Witold Waszczykowski mówił, że za odwołaniem Greya z funkcji wiceministra spraw zagranicznych "nic się nie kryje, nic za tym nie stoi".

"Przykro mi, że państwo nabraliście się na jakąś teoryjkę sensacyjną wymyśloną przez jednego z dziennikarzy, nic za tym się nie kryje, nic za tym, nie stoi, po prostu pan Grey będzie wykonywał inne obowiązki"

- zaznaczył Waszczykowski.

Grey napisał w 2016 r. w oświadczeniu dla PAP, że nigdy nie był współpracownikiem żadnych służb specjalnych. "Oświadczenie przesyłam, aby nieprawdziwe informacje na mój temat znajdujące się w przestrzeni publicznej nie były powielane" - dodał.

"Zwracam się do mediów o uszanowanie mojej osoby i nierozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na mój temat. Jednocześnie stanowczo domagam się sprostowania nieprawdziwych oraz szkalujących informacji i rozważam wystąpienie na drogę sądową w związku z tą sprawą, która narusza moje dobre imię"

- pisał Grey w swym oświadczeniu.

W styczniu 2017 r. MSZ informował PAP, że Grey nie jest już zatrudniony w tym resorcie. "Jednocześnie przypominamy, że sekretarza stanu i podsekretarza stanu powołuje Prezes Rady Ministrów na wniosek właściwego ministra. Zgodnie z przyjętymi procedurami, KPRM występuje do odpowiednich służb o sprawdzenie, czy istnieją przeciwskazania do powołania danego kandydata na stanowisko podsekretarza stanu. Powołanie Roberta Greya odbyło się zgodnie ze wspomnianymi procedurami" - podkreślił MSZ.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts