Dziś w "Dzienniku Gazecie Prawnej" ukazał się wywiad z Rabiejem, w którym zadeklarował on poparcie dla wprowadzania w Polsce związków partnerskich, a w dalszej perspektywie, także możliwości adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

"Najpierw przyzwyczajmy ludzi, że związki partnerskie to nie jest samo zło, że nie niszczą tkanki społecznej i polskiej rodziny. Potem łatwiej będzie o kolejne kroki, o równość małżeńską z adopcją"

- powiedział Rabiej w wywiadzie z Robertem Mazurkiem.

Te słowa zszokowały opinię publiczną. Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek zamieściła na Twitterze wpis, w którym przypomniała brzmienie artykułu 18. Konstytucji RP. "To granica, której do tej pory nie przekraczano" - dodała.

Tymczasem, Rabiej chyba zauważył, jaką burzę wywołał tym wywiadem i... próbuje się tłumaczyć. Teraz twierdzi, że to jego prywatne stanowisko, nie mające nic wspólnego ani z ratuszem, ani z Nowoczesną, ani nawet z Koalicją Europejską. 

Jednak internauci niekoniecznie uwierzyli w tłumaczenia wiceprezydenta Warszawy. Pod jego wpisem pojawiło się mnóstwo krytycznych komentarzy, odnoszących się do dzisiejszej rozmowy.

Ten wywiad Rabiej z pewnością zapamięta na długo...