Atak na meczety w Nowej Zelandii. Są ofiary

Atak na meczet / twitter.com print screen

  

Nowozelandzka policja poinformowała, że aresztowano 4 osoby w związku ze śledztwem ws. ataków na dwa meczety w Christchurch. Wśród zatrzymanych jest jedna kobieta. Na miejscu, gdzie doszło do strzelaniny, znaleziono "materiały wybuchowe domowej produkcji".

Przestrzeń powietrzna nad Christchurch pozostaje zamknięta do odwołania, ponieważ wciąż utrzymuje się zagrożenie atakami - poinformowała rzeczniczka urzędu ds. lotnictwa cywilnego Pania Shingleton. Jej wypowiedź cytuje portal informacyjny "Stuff".

O znalezieniu bom domowej roboty informuje agencja AFP.

Policja wciąż nie podała dokładnej liczby ofiar. W większości doniesień pojawia się liczba 27 zabitych, ale niektóre agencje mówią o 9 ofiarach śmiertelnych.


AKTUALIZACJA (8:00):

Premier Nowej Zelandii: w atakach na meczety w Christchurch śmierć poniosło 40 osób.


AKTUALIZACJA (10:15):

49 osób zginęło w piątek w atakach terrorystycznych na dwa meczety w Christchurch na wschodzie Nowej Zelandii - poinformowała nowozelandzka policja. Według policji jednemu z napastników postawiono zarzut morderstwa i w sobotę ma on stanąć przed sądem.


Media światowe podają, że reprezentacja Bangladeszu w krykieta, która przebywa właśnie w Christchurch i jest zakwaterowana w pobliżu Hagley Park, gdzie znajduje się jeden z meczetów, który był sceną strzelaniny, "jest cała i zdrowa; nikomu nic się nie stało".

"To najczarniejszy dzień Nowej Zelandii"

- powiedziała premier Jacinda Ardern po piątkowych atakach w dwóch meczetach w Christchurch, w wyniku których mogło zginąć nawet 27 osób. Szefowa rządu podała, że zamachowców mogło być kilku.

Dziennik "Otago Daily Times" twierdzi, że zginęło łącznie 27 osób, a liczba rannych nie przekracza trzech dziesiątków - podał na swych stronach ten wydawany w Dundedin nowozelandzki dziennik.

Policja nie wyklucza, że ataki zostały przeprowadzone przez kilka osób pozostających w zmowie. Oznacza to, że zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego wciąż istnieje. Nie wiadomo, czy przez zamachowców nie są planowane jakieś inne akty terroru. Władze policyjne zaapelowały do obywateli Nowej Zelandii, by unikali odwiedzania miejsc kultu muzułmańskiego w całym kraju.

Mieszkańcom Christchurch nakazano pozostać w domach aż do odwołania.

Wcześniej media podały informację, że sprawca strzelaniny w meczecie Masdżid Al-Nur, w pobliżu Hagley Park, wciąż jest na wolności i stanowi zagrożenie. Trwa pościg za nim.

Do strzelaniny miało dojść ok. 14:45 (godz. 2:45 w nocy w Polsce) w meczecie Al-Nur i przed godz. 16 (godz. 4 nad ranem w Polsce) - w położonym na przedmieściu Christchurch meczecie Masdżid Linwood.

Wciąż nie jest jasne - wskazuje Reuters - czy do strzelaniny doszło wewnątrz meczetu położonego koło Hagley Park czy też raczej na dziedzińcu przed nim. Wiadomo tylko, że uzbrojony mężczyzna wtargnął do świątyni, a o 14:45 czasu lokalnego, po zakończeniu porannych modlitw, meczet został otoczony przez oddziały specjalne. Wtedy też miało dojść do wymiany ognia.

Rosyjska agencja TASS podała, że w czasie ataku w meczecie przebywało od 200 do 300 ludzi.

Policja potwierdziła wcześniejsze doniesienia, że również w innym meczecie, znajdującym się w Linwood na przedmieściach Christchurch - w meczecie Linwood Masdżid - doszło w piątek do strzelaniny. Nie podała jednak, czy były ofiary w ludziach i czy są ranni.

"Sytuacja, z jaką mamy do czynienia w Christchurch, jest poważna i rozwojowa

" - zaznaczył w wydanym przez siebie oświadczeniu szef nowozelandzkiej policji komisarz Mike Bush.

W ocenie policji skala zagrożeń jest skrajnie wysoka. Władze miasta podjęły decyzję o zamknięciu do odwołania wszystkich szkół w Christchurch.

Bilans ofiar nieustannie rośnie. Początkowo dziennik "New Zealand Herald" podawał na swej stronie, że prawdopodobnie 9 osób straciło życie, ale policja nie potwierdziła tej informacji. Nie wydała też żadnego oświadczenia opisującego zdarzenie. Obecnie mówi się o ok. 27 ofiarach śmiertelnych. Liczba ta nie została oficjalnie potwierdzona.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Intensywna końcówka kampanii wyborczej. Gdzie pojawią się liderzy Prawa i Sprawiedliwości?

Mateusz Morawiecki / twitter.com/pisorgpl

  

Mazowsze, Pomorze, Podlasie - m.in. te regiony odwiedzą w nadchodzącym, ostatnim tygodniu kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego liderzy Prawa i Sprawiedliwości - wynika z informacji uzyskanych w sztabie ugrupowania.

"Ostatni tydzień kampanii będzie bardzo intensywny. Nasi kandydaci odbędą kilkadziesiąt spotkań wyborczych. Planujemy też dalszy objazd naszych liderów - premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremier Beaty Szydło - PiS-busami po kraju"

- zapowiedział w rozmowie jeden ze sztabowców Prawa i Sprawiedliwości.

Jak dodał, Morawiecki i Szydło będą spotykać się z wyborcami m.in. z województw: mazowieckiego, podlaskiego, świętokrzyskiego.

Na finiszu eurokampanii w spotkaniach wyborczych będzie uczestniczył też lider ugrupowania Jarosław Kaczyński.

"Prezes odwiedzi m.in województwo pomorskie, w tym Gdańsk, Słupsk, Starogard Gdański. Planowane jest też jego spotkanie z wyborcami w Radomiu" - poinformował polityk ze sztabu ugrupowania.

Jak tłumaczył, politycy PiS będą podkreślać podczas spotkań, jak ważny jest udział 26 maja w wyborach europejskich i "to, aby głosować na Prawo i Sprawiedliwość, jako gwaranta kontynuacji obecnej polityki gospodarczej i społecznej".

W ostatnim tygodniu kampanii sztab Prawa i Sprawiedliwości planuje też opublikować kolejne spoty wyborcze pokazujące, dlaczego w niedzielę warto wziąć udział w głosowaniu i oddać głos na PiS.

W ramach kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego, PiS co tydzień organizowało konwencje regionalne - ostatnia, podsumowująca odbyła się w niedzielę w Krakowie. Akcję zainaugurowano na początku marca w Jasionce pod Rzeszowem. Wówczas zaprezentowano Europejską Deklarację Programową, pod którą podpisali się wszyscy liderzy list partii w poszczególnych okręgach.

Deklaracja zawiera 12 punktów: działania na rzecz powrotu UE do wartości, zabieganie o interesy polskich rolników, obronę prawa rodziców do wychowania dzieci, obronę równego traktowania polskich firm, wynegocjowanie korzystnego dla Polski unijnego budżetu. Znalazły się w niej też punkty dotyczące bezpiecznych granic Europy, niezależności energetycznej Europy, tej samej jakości produktów w całej Europie czy Europy równych szans.

W deklaracji zapisano też sprawiedliwą politykę klimatyczną Europy, zrównoważony rozwój jako podstawy silnej UE czy STOP nielegalnej imigracji.

Przed tygodniem za pośrednictwem Twittera szef kampanii PiS w eurowyborach, europoseł Tomasz Poręba informował, że "na ostatniej prostej kampanii" PiS rusza z akcją "Obroń swoje prawa. 26 maja głosuj na Prawo i Sprawiedliwość".

Apelowi o głosowanie na PiS towarzyszyło wezwanie do obrony praw do: polskiej waluty; do decydowania o wychowaniu dzieci; do programów Rodzina 500+, 300+, 13 emerytura i niższego wieku emerytalnego; do bezpieczeństwa; do kupowania towarów tej samej jakości co w innych krajach UE; do szacunku i poszanowania wyznawanych wartości oraz wezwanie do powiedzenia "nie" dla seksualizacji dzieci i adopcji dzieci przez pary homoseksualne oraz powiedzenia "stop" nielegalnej imigracji.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w Polsce 26 maja. Polacy będą wybierać 52 europosłów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl