Kuratorium zapowiada reakcję na skargi rodziców. Chodzi o zapisy w deklaracji LGBT+

/ CC0/Sephelonor

  

Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Podejmowane inicjatywy powinny też służyć zdiagnozowanym i rzeczywistym potrzebom uczniów. W przypadku skarg rodziców dot. wprowadzenia założeń Deklaracji LGBT w szkołach, kuratorium będzie weryfikować, w ramach nadzoru pedagogicznego, przestrzegania przepisów prawa oświatowego - poinformował rzecznik Kuratorium Oświaty w Warszawie Andrzej Kulmatycki.

W połowie lutego prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podpisał dokument "Warszawska polityka miejska na rzecz społeczności LGBT+", tzw. deklarację LGBT+.

Dokument zakłada działania w takich obszarach, jak: bezpieczeństwo, edukacja, kultura i sport, administracja, a także praca. W dziedzinie edukacji w deklaracji zapowiedziano m.in. wprowadzenie edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej w każdej szkole, uwzględniającej kwestie tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej, zgodnej ze standardami i wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

W związku z otrzymanymi sygnałami od rodziców zaniepokojonych tematyką i zamiarem wprowadzenia do szkół założeń Deklaracji LGBT w piśmie do Prezydenta m.st. Warszawy (z dnia 1 marca br.) Mazowiecki Kurator Oświaty wskazał m.in., że organ prowadzący – m.st. Warszawa - nie może ingerować w działalność szkół i placówek na zasadach określonych w deklaracji - poinformował rzecznik mazowieckiego kuratorium.

"Wprowadzanie dodatkowej oferty edukacyjnej do szkół musi odpowiadać obowiązującym standardom prawnym, w szczególności z poszanowaniem konstytucyjnych praw i wolności człowieka i obywatela. Wszelkiego typu programy zawierające treści wychowawcze, muszą być ustalane wspólnie z rodzicami. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Podejmowane inicjatywy powinny też służyć zdiagnozowanym i rzeczywistym potrzebom uczniów. W przypadku skarg rodziców będziemy weryfikować w szkołach, w ramach nadzoru pedagogicznego, przestrzeganie przepisów prawa oświatowego w powyższym zakresie. Dotychczas nie otrzymaliśmy odpowiedzi na nasze wystąpienie"

- dodał Kulmatycki.


Deklaracja LGBT+ zakłada realizację postulatów zgłaszanych przez społeczność LGBT+. W obszarze bezpieczeństwa jest to: reaktywacja hostelu interwencyjnego dla osób LGBT+, będących w trudnej sytuacji życiowej, zmuszonych do opuszczenia domu, stworzenie miejskiego mechanizmu zgłaszania, monitorowania przestępstw wynikających z homofobii i transfobii, jak też wzmocnienie działań antyprzemocowych w szkole.

W dokumencie opracowanym w 2012 r. przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) przedstawiono zalecane standardy edukacji seksualnej, które określają, co dzieci i młodzież w zależności od wieku powinny wiedzieć i rozumieć, jakie sytuacje i wyzwania czekają na nie i jak powinny sobie z nimi radzić, a także, jakie wartości i postawy powinny zostać w ich przypadku ukształtowane. Jak podkreślają ich autorzy, standardy dotyczą wszystkiego, co należy rozwinąć u dzieci i młodzieży tak, aby utrzymały zdrowie, wykazywały pozytywne nastawienie i czerpały satysfakcję z własnej seksualności.

W dokumencie podkreślono, że edukacja seksualna człowieka rozpoczyna się w momencie narodzin i trwa całe życie. Zwrócono uwagę, że najistotniejszą rolę, zwłaszcza we wczesnym okresie rozwoju dziecka, odgrywają rodzice. Stanowią oni także wzorce pełnienia ról płciowych oraz wyrażania emocji, seksualności i czułości. Autorzy publikacji zaznaczają, że edukacja seksualna powinna być dostosowana do wieku, stopnia rozwoju młodych osób i zdolności rozumienia, a także do kultury, z jakiej się wywodzą, uwzględniając społeczno-kulturową tożsamość płci.

Wiceminister edukacji Maciej Kopeć w ubiegłym tygodniu, komentując  deklarację LGBT+ przypomniał, że zgodnie z podstawami programowymi treści dotyczące seksualności człowieka poruszane są na lekcjach biologii oraz wychowania do życia w rodzinie. Przypomniał też, że zajęcia z wychowania do życia w rodzinie (WDŻ) nie są obowiązkowe – uczeń uczestniczy w nich za zgodą rodziców.

Wiceminister mówił też o zapisanym w konstytucji prawie rodziców do wychowania dziecka zgodnie ze swoimi wartościami. Przypomniał, że zasada ta znalazła swoje odzwierciedlenie w ustawie Prawo oświatowe. "W Prawie oświatowym wyraźnie sformułowano, kiedy rodzic ma prawo odnieść się do tego, co dzieje się w szkole. Inaczej mówiąc, to rodzic decyduje, czy dziecko chodzi na religię, czy będzie chodzić na zajęcia z wychowania do życia w rodzinie itd. Rodzice decydują też o tym, czy do szkoły mogą wejść różne organizacje i prowadzić zajęcia. Mogą się one odbywać tylko za zgodą rodziców" – podkreślił.

"Jeżeli chce się propagować w szkole inne treści, to też powinno się pytać o zdanie rodziców" – dodał. "Tam, gdzie będą sygnały od rodziców, że prowadzone są działania niezgodne z prawem, na pewno będą interweniować kuratorzy" – zapowiedział.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wylała Missouri. Są ofiary powodzi

Zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/AgTechLaura

  

Co najmniej trzy osoby zginęły a jedną uznaje się za zaginioną w wyniku powodzi, która nawiedziła dwa amerykańskie stany - Nebraska i Missouri w środkowo-wschodniej części USA. Wylała Missouri, najdłuższa rzeka w Stanach Zjednoczonych.

Stan alarmowy ogłosiły 64 hrabstwa. "To najbardziej dotkliwa powódź w historii naszego stanu" - powiedział gubernator Nebraski Pete Ricketts. Dodał, że służby ratowniczo-poszukiwawcze udzieliły pomocy 290 osobom. Zalanych zostało 30 domów, a 30 innych konstrukcji budowlanych jest uszkodzonych.

W chwili obecnej straty wycenione są na 400 mln dolarów, ale z pewnością będą dużo większe, bowiem nie oszacowano jeszcze wpływu powodzi na wiosenne zbiory upraw. Stanowy departament transportu przewiduje, że naprawy wymaga kilkaset kilometrów dróg i autostrad.

Od świata odcięte zostało wiele małych wiosek i miejscowości, w niektórych miejscach brakuje wody pitnej.

Wody powodziowe odcięły drogi prowadzące do elektrowni atomowej Cooper w pobliżu Brownville w stanie Nebraska. Miejscowe władze uspokajają, że elektrownia działa bez zakłóceń, ale dostawy do niej odbywają się wyłącznie drogą powietrzną. Woda zalała także część terenów należących do bazy lotniczej Offutt.

Prognozy nie są optymistyczne, bowiem nagłe ocieplenie w tym regionie powoduje szybkie topnienie śniegu, co stwarza ryzyko kolejnych powodzi.

Rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders poinformowała, że na miejsce klęski żywiołowej uda się wiceprezydent USA Mike Pence.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl