Urząd Gaucka ulegnie likwidacji. Akta Stasi trafią do Archiwum Federalnego

Zdjęcie ilustracyjne / By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26228077

  

Prawie 30 lat po upadku Muru Berlińskiego zakończy działalność jedna z najbardziej poważanych niemieckich instytucji, powstałych po zjednoczeniu Niemiec - tzw. urząd Gaucka. Akta owianej złą sławą policji politycznej NRD - Stasi, trafią do Archiwum Federalnego.

Szef Urzędu ds. Akt Stasi (StUB), zwanego potocznie w Polsce urzędem Gaucka, Roland Jahn i dyrektor Archiwum Federalnego (BArch) w Koblencji Michael Hollmann przedstawili w środę projekt reorganizacji instytucji. Zakłada ona przede wszystkim likwidację funkcji pełnomocnika rządu federalnego ds. akt Stasi, którą pełni obecnie Jahn i podporządkowanie urzędu archiwum.

Oprócz tego z 12 dotychczasowych placówek StUB pozostanie pięć. Będą w nich dalej przechowywane i udostępniane akta NRD-owskiej bezpieki. Na terenie dawnej centrali Stasi w berlińskiej dzielnicy Lichtenberg powstanie specjalistyczny ośrodek zajmujący się restaurowaniem i cyfryzacją akt.

"Dostęp do dokumentów zostanie nadal zachowany" - zapewnił Jahn, opozycjonista w czasach NRD, który po pozbawieniu przez wschodnie Niemcy w 1983 roku obywatelstwa i deportacji na Zachód, zrobił karierę jako dziennikarz telewizji ARD.

Przez lata głównym zadaniem StUB było udostępnianie teczek personalnych ofiarom komunistycznej dyktatury. Urząd Gaucka można też było prosić o informacje o współpracy ze Stasi osób pełniących funkcje publiczne.

Byli obrońcy praw człowieka z NRD krytykują przedstawione plany. Największe kontrowersje wzbudza planowana likwidacja ponad połowy filii StUB. Koncepcja przebudowy może jeszcze zostać zmieniona - ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie Bundestag.

Obecnie Urząd przechowuje około 111 km ułożonych na regałach akt Stasi, 1,8 mln zdjęć, 2800 taśm z dokumentacją filmową i 15 tys. worków podartych akt, których oficerowie bezpieki NRD nie zdążyli zniszczyć.

Powstanie Urzędu ds. Akt Stasi uważa się za jedno z największych osiągnięć w procesie demokratyzacji byłej NRD: wyważenia konieczności przeprowadzenia lustracji i zadośćuczynienia ofiarom przy jednoczesnym zachowaniu spokoju społecznego.

Początki jednak wcale nie były obiecujące. Paradoksalnie, to obrońcy praw człowieka z NRD tworzyli w 1990 roku komitety obywatelskie, które przejmując delegatury Stasi, jednocześnie wypowiadały się przeciwko upublicznianiu akt.

"Byłbym przeciwko temu. W każdym razie nie teraz. Tam jest tyle osobistych szczegółów. Zrezygnowałbym z tego. Można dokonać przeglądu za 50 lat, kiedy już będziemy pod ziemią, ale nie teraz"

- nie są to bynajmniej słowa Gregora Gysi, informatora Stasi i europosła Lewicy, tylko Martina Gutzeita, opozycyjnego socjaldemokraty.

Nota bene, również politycy RFN byli sceptyczni wobec otwierania archiwów.

Cezurą stało się ujawnienie współpracy z policją polityczną NRD pierwszego i jedynego demokratycznie wybranego premiera NRD Lothara de Maiziere (CDU). W czasie wieloletniej współpracy Stasi zgromadziła około 1000 stron donosów od niego.

Zasadność przyjęcia przez Bundestag w grudniu 1991 roku ustawy o dostępie do akt została potwierdzona niejako demokratycznie w styczniu 1992. "Popyt" wśród wschodnioniemieckich obywateli, którzy chcieli zajrzeć do swoich teczek był tak duży, że spowodował braki w zaopatrzeniu: w ciągu kilku dni zabrakło blankietów z wnioskami. Do gry wkroczyły jednak szybko mechanizmy wolnego rynku - dziennik "Bild" i inne gazety zaczęły dodrukowywać formularze i dołączać je do swoich wydań.

Pierwszym szefem urzędu zarządzającego aktami został wspierający dysydentów ewangelicki pastor z Meklemburgii Joachim Gauck. Pełnił swoją funkcję przez 10 lat. W latach 2012-2017 był prezydentem RFN.

W 2018 roku 45 tys. osób wnioskowało o wgląd w dokumenty. O 3 tys. mniej niż w poprzednim. Od 1992 roku do urzędu wpłynęło 3,2 mln takich wniosków.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent prosi o udział w wyborach

/ prezydent.pl

  

- Bardzo proszę wszystkich moich rodaków, wszystkich państwa, żeby do wyborów iść i tę odpowiedzialność, w jakimś sensie, na swoje barki wziąć - mówił dziennikarzom prezydent Andrzej Duda, który w Krakowie oddał głos w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Zachęcam bardzo do tego głosowania, dlatego, że w ten sposób pokazujemy wszystkim innym państwom Unii Europejskiej i społeczeństwom, że bierzemy odpowiedzialność za te sprawy w swoje ręce, że demokracja w Polsce jest dojrzała - to jest właśnie kwestia uczestnictwa w wyborach do Parlamentu Europejskiego

 - mówił dziennikarzom prezydent Andrzej Duda.

Prezydent głos oddał w Obwodowej Komisji Wyborczej w Zespole Szkół nr 5 w Krakowie. Ok. godz. 12:30 pojawił się tam wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą.

To jest jedna z niewielu rzeczywiście demokratycznych instytucji w Unii Europejskiej, do której my wybieramy w wyborach bezpośrednich - wszystkie społeczeństwa Unii Europejskiej

 - podkreślał prezydent.

[polecam:https://niezalezna.pl/273109-para-prezydencka-zaglosowala-wyborach-do-pe]

Ja zachęcam do tego, żeby iść głosować, wybierać swoich przedstawicieli, bo oni nas potem w Unii Europejskiej, w tej instytucji europejskiej, jaką jest Parlament Europejski reprezentują, więc bardzo proszę wszystkich moich rodaków, wszystkich państwa, żeby do wyborów iść i tę odpowiedzialność, w jakimś sensie, na swoje barki wziąć. A przede wszystkim wybrać naszych przedstawicieli tak, żebyśmy byli w Europie jak najlepiej reprezentowali - my i nasze interesy

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl