Waszczykowski podsumował wystąpienie szefa MSZ: Mówił, jak powinna rozwijać się UE

Jacek Czaputowicz - minister spraw zagranicznych / twitter.com/kancelariasejmu

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- W tym roku najważniejszą kwestią będzie ułożenie na nowo z UE, bo naszym zdaniem po wyborach będzie to nowa UE i dojdzie do pewnej korekty. Za tym pójdzie nowa Komisja Europejska, która będzie jesienią tworzona i będziemy mieć tam komisarza, który w końcu będzie współpracował z polskim rządem - ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl Witold Waszczykowski.

Podsumowując wystąpienie Jacka Czaputowicza w Sejmie Witold Waszczykowski w rozmowie z Niezalezna.pl podkreślił, że "cieszy się, że minister Czaputowicz zapowiedział, iż będzie kontynuował politykę zagraniczną, która realizowana jest od trzech lat i wspomniał mnie z imienia i nazwiska".

Postawił na znane kwestie, które są przez nas definiowane. W tym roku najważniejszą kwestią będzie ułożenie na nowo z UE, bo naszym zdaniem po wyborach będzie to nowa UE i dojdzie do pewnej korekty. Za tym pójdzie nowa Komisja Europejska, która będzie jesienią tworzona i będziemy mieć tak komisarza, który w końcu będzie współpracował z polskim rządem. Minister Czaputowicz zwrócił też uwagę w jakim kierunku powinna rozwijać się UE - że powinna ona dbać o te wolności, które są zagwarantowane przez traktaty, że nie powinno się wprowadzać tak radykalnych zmian, jak uzależnienie funduszy strukturalnych od praworządności, a to wymagałoby zmian traktatów.
Minister skrytykował też pewne tendencje w UE

- zauważył były szef MSZ.

Polityk PiS podkreślił, że "równolegle z kwestią europejską jest kwestia bezpieczeństwa - Polska nie może sobie pozwolić na zapomnienie o tym, bo bezpieczeństwo nie jest dane raz na zawsze, a zwłaszcza jeśli polska sąsiaduje z tak potężnym konfliktem jak rosyjsko-ukraiński".

Trzecią kwestią jest integracja w naszym regionie - jest tu wiele inicjatyw od V4 aż po Trójmorze i należy to kontynuować. Będziemy zajmować się też polityką wschodnią wobec Ukrainy, Białorusi oraz Rosji i jednym z głównych narzędzi jest tu partnerstwo wschodnie. Minister w kontekście bezpieczeństwa wspomniał o USA i podkreślił, że oczekujemy wzmocnienia wojsk NATO i USA w Polsce

- dodał.

Rozmówca Niezalezna.pl wskazał, że "cieszy również to, że zapowiedział, że będzie kontynuował rozbudowę naszych placówek dyplomatycznych na świecie".

Przypomnę, że nasi poprzednicy zamknęli ok. 30 placówek. Mnie udało się ich otworzyć 7-8, ale miałem na to tylko dwa lata. Zmienia się też nasza dyplomacja, bo w końcu przyjęto ustawę o pozbyciu się z MSZ współpracowników SB. Ta ustawa długo nie mogła być uchwalona przez Sejm, ale w końcu została

- zakończył Witold Waszczykowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pentagon testuje pociski o zasięgu ponad 500 km

/ FLICKR.COM/clayirving/CC BY-SA 2.0

  

- USA przeprowadziły test wystrzelonego z lądu, konwencjonalnego pocisku manewrującego, który trafił w cel po pokonaniu odległości ponad 500 km - poinformował Pentagon. To pierwsza taka próba, odkąd USA oficjalnie wystąpiły z układu INF.

W wydanym komunikacie Pentagon przekazał, że test odbył się wczoraj na San Nicolas Island w odległości ok. 120 km od wybrzeża Kalifornii.

Gdyby USA nadal były stroną INF - układu o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu - taka próba byłaby zakazana. Porozumienie to zakazywało produkowania, przechowywania i stosowania pocisków rakietowych o zasięgu od 500 do 5500 km.

Pentagon zapowiadał już w marcu, że przeprowadzi tę próbę rakietową, jeśli Rosja nie zacznie stosować się do zapisów INF. Dziennik "Washington Post" pisał wówczas, że na listopad planowany jest dodatkowo test pocisku o zasięgu ok. 2900-4000 km.

Na początku sierpnia minął półroczny okres, jaki Stany Zjednoczone dały Rosji na powrót do przestrzegania INF. W konsekwencji USA oficjalnie wycofały się z traktatu. Moskwa odrzuca oskarżenia, że ponosi odpowiedzialność za jego zerwanie, i również wycofała się z układu.

USA zarzucają Rosji, że wbrew zapisom INF rozmieściła nowe pociski manewrujące SSC-8 (w rosyjskiej nomenklaturze wojskowej - 9M729), które są lądową wersją bazujących na okrętach podwodnych pocisków SSN-21 Sampson, mogą być uzbrojone w głowicę atomową i mają zasięg ponad 2000 km.

Cytowany wczoraj przez agencję Reutera rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu powiedział, że jego kraj nie rozmieści nowych pocisków tak długo, jak Stany Zjednoczone będą wykazywać się podobną powściągliwością w Europie i Azji.

Na początku sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegał, że Moskwa będzie zmuszona rozpocząć opracowywanie nowych pocisków nuklearnych średniego i pośredniego zasięgu, jeśli USA zaczną to robić po wycofaniu się z INF. Obwinił USA o "upadek" traktatu, ale zaznaczył, że Moskwa i Waszyngton muszą wznowić rozmowy o kontroli zbrojeń, aby zapobiec wybuchowi "nieograniczonego" wyścigu zbrojeń.

Traktat INF został podpisany w 1987 roku w Waszyngtonie przez przywódców USA i ZSRR: Ronald Reagana i Michaiła Gorbaczowa. Do czerwca 1991 roku obie strony wywiązały się z postanowień umowy; ZSRR zniszczył 1846 pocisków objętych umową, a USA - 846.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl