Zgrzyt na linii senat - Trump

Donald Trump / flickr.com/Gage Skidmore/CC BY-SA 2.0

  

Wbrew polityce prezydenta Trumpa kontrolowany przez Republikanów Senat USA uchwalił w środę rezolucję wzywającą do zakończenia amerykańskiego wsparcia dla koalicji pod wodzą Arabii Saudyjskiej uczestniczącej w wojnie w Jemenie.

Rezolucję uchwalono stosunkiem głosów 54:46, przy czym do głosujących za nią Demokratów przyłączyło się siedmiu senatorów z Partii Republikańskiej. Została ona przesłana do Izby Reprezentantów, w której Demokraci mają większość i która - jak się oczekuje - uchwali ją bez większych problemów.

Rezolucja stawia Kongres na kolizyjnym kursie z prezydentem, który już zagroził postawianiem wobec niej weta. Biały Dom określił rezolucję jako "powodującą poważne wątpliwości konstytucyjne".

Uchwalając rezolucję senatorowie powołali się na uchwaloną w 1973 r. Rezolucję o Uprawnieniach Wojennych (War Powers Resolution, znana również jako War Powers Act), której celem było uniemożliwienie prezydentowi zaangażowania Stanów Zjednoczonych w konflikt wojenny bez zgody Kongresu.

"Nieprzekraczalną linią jest to, że Stany Zjednoczone nie powinny wspierać katastrofalnej wojny prowadzonej przez despotyczny reżim z nieodpowiedzialną polityką zagraniczną"

- powiedział jeden ze sponsorów rezolucji, demokratyczny senator Bernie Sanders. Dodał, że głosowanie za rezolucją "rozpocznie proces odzyskiwania naszych (Kongresu) uprawnień konstytucyjnych poprzez zakończenie zaangażowania USA w wojnę, na którą Kongres nie udzielił zgody".

Drugim sponsorem rezolucji był Republikanin Mike Lee, który powiedział, że "pomagamy obcemu mocarstwu bombardować jego przeciwników".

Tocząca się od czterech lat wojna domowa w Jemenie, w której koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej walczy z rebeliantami Hutu wspieranymi przez Iran, pochłonęła już dziesiątki tysięcy ofiar śmiertelnych i spowodowała kryzys humanitarny o gigantycznych rozmiarach.

Dotychczasowe wsparcie USA dla sił koalicji miało głównie charakter logistyczny, ale obejmowało także m. in. identyfikację celów dla saudyjskiego lotnictwa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tylu żołnierzy USA ćwiczy już w naszym kraju. "Polska należy do największych beneficjentów"

zdjęcie ilustracyjne / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W naszym kraju ćwiczy blisko 4500 żołnierzy USA - taką informację podał dzisiaj szef polskiej dyplomacji, Jacek Czaputowicz. Minister spraw zagranicznych podkreślił, że w ciągu ostatnich czterech lat Amerykanie na zwiększenie potencjału militarnego w Europie przeznaczyli kilkanaście miliardów dolarów.

Jak mówił Czaputowicz, amerykańska obecność wojskowa realizowana jest zarówno pod flagą Stanów Zjednoczonych jak i NATO. Zwrócił uwagę, że ważną amerykańską inwestycją zwiększającą bezpieczeństwo Polski i wzmacniającą infrastrukturę wojskową jest instalacja obrony przeciwrakietowej. W przyszłym roku zostanie ona ukończona.

Podkreślił, że dzięki programowi zwiększenia zaangażowania militarnego USA w różnych bazach w Polsce ćwiczy obecnie w sumie ok. 4,5 tys. żołnierzy, którzy mają do dyspozycji ponad dwa tysiące jednostek sprzętu wojskowego.

- Mówiąc o amerykańskim zaangażowaniu wojskowym na terytorium Polski najczęściej mamy na myśli fizyczną obecność sprzętu i żołnierzy. Należy jednak pamiętać o transferze amerykańskiej technologii wojskowej zwłaszcza w zakresie broni rakietowej i samolotów

 – dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/288775-rusza-do-nas-us-army]

Przypomniał, że m.in. w ub. roku doszło do podpisania polsko-amerykańskiej umowy w zakresie pierwszej bazy z programu Wisła, przewidującego zakup dwóch baterii systemu Patriot. Polska prowadzi też ze stroną amerykańską intensywne rozmowy dotyczące uzyskania ultranowoczesnych 32 bojowych samolotów wielozadaniowych F-35A.

Według Czaputowicza rok 2019 jest wyjątkowy i symboliczny dla Polski. Przypomniał, że wiosną świętowaliśmy 20. rocznicę akcesji do NATO, która była kamieniem milowym w historii naszego kraju i obronności.

- Nie byłoby to możliwe bez wsparcia naszych amerykańskich partnerów

 – powiedział.

Przypomniał również, że w czerwcu tego roku prezydenci USA i Polski podpisali wspólną deklarację o współpracy obronnej, w której uzgodnili trwały charakter obecności amerykańskich sil zbrojnych w Polsce i ich dalsze zwiększenie. Jego zdaniem jest to jakościowa historyczna zmiana oraz potwierdzenie strategicznego partnerstwa Warszawa-Waszyngton.

[polecam:https://niezalezna.pl/283588-niemiecka-gazeta-torpeduje-plan-przeniesienia-baz-us-army-do-polski-pisze-o-miliardach-wyrzuconych-w-bloto]

Szef polskiej dyplomacji przyjechał do 32. Bazy Lotniczej w Łasku, aby mówić o osiągnięciach polskiej polityki zagranicznej w latach 2015-2019, a przede wszystkim o obecność wojsk amerykańskich w Polsce.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl