Były radny PO skazany za atak pizzą podczas manifestacji KOD. Sąd zaostrzył karę

moment ataku przez radnego Marka Brzezińskiego / print. screen. YouTube / ono24.info

  

Sąd Okręgowy w Szczecinie podniósł karę grzywny z 1000 zł do 2000 zł dla byłego radnego z Gryfina (woj. zachodniopomorskie) Marka Brzezińskiego. W 2017 r. Brzeziński, uczestnicząc w manifestacji KOD przed Sądem Rejonowym w Gryfinie, rozmazał pizzę na twarzy przechodnia Michała Słyża. Wyrok skazujący Brzezińskiego zapadł w ub.r., ale obie strony złożyły apelacje.

Do zdarzenia doszło w lipcu ub.r. Przed Sądem Rejonowym w Gryfinie demonstrowała grupa zwolenników KOD i Platformy Obywatelskiej w sprawie wolnych sądów. Podczas manifestacji były czytane fragmenty konstytucji o poszanowaniu praw człowieka i jego godności.

Mieszkaniec Gryfina Michał Słyż kupił pizzę i szedł chodnikiem, na którym stała grupka protestujących. Zapytał jednego z policjantów, czy może przejść. Gdy się upewnił, ruszył chodnikiem zajętym przez protestujących. Wtedy został zaczepiony przez Marka Brzezińskiego, radnego powiatu gryfickiego, który dostał się do lokalnego samorządu, startując z list Platformy Obywatelskiej. Napastnik otworzył karton z pizzą, który trzymał w rękach Michał Słyż, i rozsmarował mu ją na twarzy. Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery sądowe.


Sprawa trafiła do sądu. Akt oskarżenia przeciwko radnemu Brzezińskiemu wniosła prokuratura. Podczas procesu radny tłumaczył, że został sprowokowany przez przechodnia agresywnym zachowaniem. Według radnego na prowokację ma wskazywać to, jak poszkodowany trzymał pudełko od pizzy.

Obie strony odwołały się od tego orzeczenia. Pełnomocnik pokrzywdzonego mec. Igor Frudrykiewicz mówił wczoraj w sądzie, że kara była zbyt łagodna. Radny jest osobą zamożną – prowadzi pracownię architektoniczną i wykazuje się dużymi zarobkami. Pełnomocnik wskazuje także na to, że sędzia Izabela Kołodzińska-Jordan wyszła poza swoją rolę, dokonując oceny idei prezentowanych podczas manifestacji. W uzasadnieniu czytamy: „Działanie oskarżonego nie miało na celu obrony słusznych idei prezentowanych podczas manifestacji, ale jedynie dokuczenie pokrzywdzonemu”.

Wczoraj sąd okręgowy zaostrzył karę z 1000 zł do 2000 zł grzywny dla napastnika. Pełnomocnik pokrzywdzonego domagał się 4000 zł, zaś obrońca oskarżonego – uniewinnienia. Wyrok jest prawomocny.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Środowiska lewicowe atakują Donalda Trumpa. Ich zdaniem prezydent USA nie broni... LGBT

Donald Tusk / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Podczas gdy w Polsce trwa dyskusja wokół środowisk LGBT, "Gazeta Wyborcza" postanowiła zagrać inną kartą. Na łamach jej portalu czytamy zatem: "Choć amerykański prezydent pozuje w świecie na obrońcę praw LGBT, zabronił amerykańskim ambasadom wciągania na maszt tęczowej flagi".

Po tym, jak "Gazeta Polska" ujawniła, że dodatkiem do najbliższego wydania będzie naklejka sprzeciwiająca się ideologii LGBT, w mediach zapanowała burza. Lewaccy publicyści i politycy (także ci z pierwszych stron gazet) ruszyli do zmasowanego ataku na pismo i redaktora naczelnego Tomasza Sakiewicza.

[polecam:https://niezalezna.pl/281117-tego-wlasnie-dotycza-naklejki-gp-jan-hartman-wyjasnil-czym-jest-ideologia-lgbt]

Wielu z nich twierdziło, że nie istnieje coś takiego, jak ideologia LGBT. Tymczasem "Gazeta Wyborcza" wzięła sprawę w swoje ręce i postanowiła pochylić się nad dyskryminacją środowisk LGBT przez prezydenta USA.

Sprawa dotyczy placówki USA w Niemczech, której ambasadorem jest Richard Grenell. Zdeklarowany gej i - jak piszą media - "najwyższej rangi homoseksualistą w całej administracji Trumpa".

To właśnie on, podaje portal "Gazety Wyborczej", "aktywnie udziela się w kampanii USA o zerwanie z penalizacją homoseksualizmu w 70 krajach, gdzie nadal jest on przestępstwem, w czym popierają go Trump i wiceprezydent Mike Pence".

Redaktorzy z Czerskiej zwietrzyli sensację, gdy okazało się, że placówka w Berlinie poprosiła Waszyngton o zgodę na wywieszenie na maszcie przed ambasadą USA tęczowej flagi. I spotkała się ze zdecydowaną odmową.

Odpowiedź przyszła bezpośrednio z biura podsekretarza ds. zarządzania w Departamencie Stanu Briana Bulatao. To wieloletni współpracownik sekretarza stanu Mike’a Pompeo, który pracował z nim jeszcze w CIA

- czytamy.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, wyborcza.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl