"Kina studyjne nie narzekają na brak widzów, ich problemem nie jest to, że nikt tam nie chodzi. Nie, kina studyjne są zazwyczaj przepełnione. Są jedynymi miejscami, w których możemy obejrzeć filmy artystyczne i przeglądy kina wielkich mistrzów, coś czego w wielkich multipleksach nie doświadczymy. Trzeba dbać, by mieszkańcy mieli do tego dostęp"

- mówiła radna Klubu Koalicji Obywatelskiej Nina Gabryś.

Przypomniała, że w ostatnim czasie z budynku w centrum miasta musiało się wyprowadzić kino "Ars", co wzbudziło wśród mieszkańców ogromne emocje. Zebrali oni kilka tysięcy podpisów pod petycją z apelem o pomoc i zorganizowali pikietę pod Urzędem Miasta. Ostatecznie "Ars" ma wznowić działalność w Okrąglaku na placu Nowym.

Radny PiS Adam Kalita mówił, że kina studyjne nie są w stanie konkurować z multipleksami, które mają kilka sal projekcyjnych. "Kina studyjne są też zwrócone do innego odbiorcy zainteresowanego kinem artystycznym czy eksperymentalnym, które w multipleksie nie ma szans zagościć. Jakaś pomoc wydaje się potrzebna, pomysł grantowy jest dobry" – mówił Kalita.

Przepisy uniemożliwiają bezpośrednie dofinansowanie przedsiębiorców prowadzących kina. Dlatego o środki z budżetu miasta w ramach konkursu ofert będą mogły starać się organizacje pozarządowe, które podejmą współprace z kinami studyjnymi i będą tam realizować wydarzenia kulturalne np. pokazy filmowe i warsztaty.

Uchwała była konsultowana z przedstawicielami kin studyjnych, których jest obecnie w Krakowie siedem.

"Kina studyjne to nasze dziedzictwo kulturowe. Tak jak kilka lat temu przyjęliśmy program wsparcia dla księgarń, które zaczęły znikać z rynku, program dla małych galerii, tak tym razem inicjujemy program dla kin. Być może do tej pory mówiły one trochę za słabym głosem o swoich potrzebach. 100 tys. zł to kwota na początek"

- mówiła dyrektor Wydział Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu Miasta Katarzyna Olesiak. Dodała, że część uzyskanej dotacji (być może ok. 20-30 proc.) będzie można przeznaczyć na opłacenie kinowego czynszu.

W uchwale Rady Miasta zapisano, że kino studyjne to takie, w którym co najmniej 45 proc. seansów to filmy europejskie i "filmy studyjne" (w tym 18 proc. filmów polskich), a minimalna liczba seansów to 520 rocznie przy frekwencji rocznej co najmniej 15 tys. widzów. Dodatkowy wymóg to prowadzenie działalność na rzecz młodej widowni oraz edukacji filmowej.