O raporcie Fotygi mówi cała Europa. W PE przyjęto kluczowe rekomendacje. „Jesteśmy na froncie”

zdjęcie ilustracyjne / CC-BY-4.0: © European Union 2019 – Source: EP". (creativecommons.org/licenses/by/4.0/)

  

Podczas trwającej w Strasburgu sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego miała miejsce debata nad niezwykle ważnym raportem Anny Fotygi podsumowującym ostatnie wysiłki Unii Europejskiej na rzecz przeciwdziałania wrogiej propagandzie ze strony zagranicznych podmiotów oraz promowania nowych technologii w celu radzenia sobie z propagandą i fałszywymi kontami w mediach społecznościowych.

To jest bardzo ważny raport, bo jesteśmy na froncie, na którym cyberprzestrzeń i media są instrumentami wykorzystywanymi przeciwko Europie, przeciwko wolności europejskiej.
- mówił europoseł Ryszard Czarnecki zabierając głos w debacie w imieniu Grupy EKR.

Polityk podkreślał również, że działania te są prowadzone przez konkretne państwa trzecie, które warto nazywać po imieniu.  Jak dodał europoseł, życie polityczne stwarza wiele okazji, abyśmy byli atakowani przez te instrumenty.

Nadchodzą wybory europejskie, mamy do czynienia z brexitem, mamy również szereg innych sytuacji, które wręcz już wiemy, że będą wykorzystywane przez wrogów wolności, jak np. 10-lecie utworzenia Partnerstwa Wschodniego – to jest solą w oku dla niektórych sąsiadów Unii Europejskiej, także sąsiadów mojego kraju.
- mówił Ryszard Czarnecki.

Jak się dowiedzieliśmy Parlament Europejski przyjął rekomendacje autorstwa Anny Fotygi adresowane do instytucji unijnych opracowane dwa lata po przyjęciu raportu o unijnej komunikacji strategicznej w celu przeciwdziałania wrogiej propagandzie stron trzecich, w tym Rosji. Dokument poparło 489 europosłów, 148 było przeciw, a 30 wstrzymało się.
 
Jak przypomniała podczas debaty autorka obydwu raportów, ten z 2016 roku wskazywał główne podmioty państwowe (Federacja Rosyjska) i niepaństwowe (radykalne islamskie organizacje jak ISIS) prowadzące wojnę informacyjną przeciwko Europie.

Dzisiaj dyskutowany dokument, sporządzony we współpracy z innymi grupami politycznymi zawiera szereg dotąd nieporuszanych kwestii. Podkreśliliśmy w nim konieczność zachowania wolności słowa i wolności mediów podczas zwalczania wrogiej propagandy i dezinformacji, a także rolę niezależnych mediów i wysokiej jakości dziennikarstwa.
- powiedziała Anna Fotyga.

Europosłanka PiS mówiła też o zaproponowanych rozwiązaniach prawnych zarówno na poziomie UE, jak i międzynarodowym, umożliwiających solidną reakcję UE na zagrożenia hybrydowe. Jeden z nich, Rapid Alert System, umożliwiający szybką wymianę informacji, ma zostać uruchomiony w przyszłym tygodniu.


 
Ponadto, jak dodała polska polityk, raport określa tendencje, jeśli chodzi o działalność i różnorodność podmiotów biorących udział w wojnie informacyjnej. Przewodnicząca Podkomisji Bezpieczeństwa i Obrony PE podkreślała, że przez dwa lata od wejścia w życie poprzedniego sprawozdania dużo zostało zrobione zarówno w ramach instytucji unijnych oraz na terenie UE i przez społeczeństwa obywatelskie. Jednocześnie Anna Fotyga podkreśliła znaczenie kodeksu postępowania w zakresie zwalczania dezinformacji, działalności Europejskiego Funduszu na rzecz Demokracji, jak i współpracy transatlantyckiej.

Jesteśmy dzisiaj bardziej doświadczeni, posiadamy większą wiedzę na temat zagrożeń hybrydowych, do jakich zalicza się wojna informacyjna. Trudno także zaprzeczać faktom. Ostatnie lata wypełnione były wieloma inicjatywami, mającymi zbadać ten fenomen, a także przygotować naszą odpowiedź. Przyjęte rekomendacje są podsumowaniem tych wszystkich działań.
- tłumaczy Anna Fotyga.
 
Eurodeputowana Prawa i Sprawiedliwości podkreśliła, że pomiędzy marcem i grudniem tego roku, obywatele państw członkowskich UE wezmą udział w 29 samorządowych czy ogólnonarodowych wyborach, w tym do Parlamentu Europejskiego.

Doświadczyliśmy już ingerencji Federacji Rosyjskiej w wybory oraz referenda w krajach UE i poza nimi i musimy wzmocnić naszą odporność na tego rodzaju aktywność. Propaganda zatruwa myśli i sumienia.  Także na tej sali mamy dobrze znanych fanów Putina. Nie powinniśmy mówić tylko o fenomenie tzw. „fake newsów”. Nie lubię tego określenia, bo oddala ono nas od pełnego obrazu problemu. Dlatego cieszę się, iż Parlament przyjął moje spojrzenie, iż „kampanie dezinformacyjne stanowią część szerszej strategii i zazwyczaj towarzyszą im inne wrogie działania, oraz że należy poważnie traktować w szczególności walkę informacyjną towarzyszącą ofensywom militarnym i przeciwdziałać im z determinacją, jednością i mocą
- mówiła Anna Fotyga podczas debaty.
 
Jednocześnie Anna Fotyga zwróciła uwagę, że kolejnym istotnym krokiem było jasne wskazanie, iż „wojnę informacyjną prowadzą także inne państwa autorytarne, jak Iran, które rozpowszechniają fałszywe informacje oraz prowokują i podsycają dalsze napięcia w niestabilnych strefach konfliktu” .
 
Przyjęte rekomendacje zachęcają wszystkie państwa członkowskie do dokonania oceny sytuacji na ich terytoriach oraz wzywają europejskich przywódców, którzy nadal nie poświęcili wystarczającej uwagi temu zagrożeniu, aby „uznali pilną potrzebę strategicznego przebudzenia w celu przeciwdziałania wrogiej walce informacyjnej”.

Raport zwraca także uwagę, iż zablokowanie podejrzanych kont może być uważane za cenzurę, w związku z czym konieczne jest zapewnienie, że działania takie są uzasadnione, jeżeli są przewidziane prawem i przeprowadzane przy zachowaniu przejrzystości i we współpracy z właściwymi organami oraz społeczeństwem obywatelskim. Dokument podkreśla, iż musi istnieć możliwość pełnego wglądu w przyczyny takiego działania, oraz wyraźne informowania każdego użytkownika, którego dotyczy ten problem, o przyczynie usunięcia jego treści lub zawieszenia konta. Parlament rekomenduje także, by portale społecznościowe dostosowały regulaminy obowiązujące użytkowników do porządku prawnego kraju, w którym działają. W dokumencie europosłowie zaapelowali także o zwrócenie szczególnej uwagi na finansowanie, przejrzystość i cele organizacji pozarządowych mających powiązania z państwami autorytarnymi oraz działających w UE i w jej krajach partnerskich.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, EKR

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Nowe tropy ws. śmierci Emila Barchańskiego

Emil Barchański / arch. IPN

  

W najnowszym odcinku programu „Koniec systemu” Dorota Kania wróciła do sprawy śmierci Emila Barchańskiego, w której pojawiły się zupełnie nowe tropy. Prowadzą one do Departamentu I czyli komunistycznego wywiadu. W prowadzonym przez IPN śledztwie został przesłuchany Aleksander Makowski, funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, który w czasach PRL zajmował się inwigilacją m.in. księdza Franciszka Blachnickiego oraz papieża Jana Pawła II.

Emil Barchański (rocznik 1965) 13 grudnia 1981 roku – po wprowadzeniu stanu wojennego – zaczął prowadzić działalność konspiracyjną w grupie „Piłsudczycy”. 10 lutego 1982 roku wziął udział wraz z Markiem Marciniakiem i Arturem Nieszczerzewiczem w akcji przeciwko pomnikowi Feliksa Dzierżyńskiego. 3 marca 1982 roku został zatrzymany przez SB w drukarni drugiego obiegu podczas druku publikacji Adama Michnika „Będę krzyczał”. Po aresztowaniu był bity i zmuszany do składania fałszywych zeznań. W dniu 17 czerwca 1982 roku miał być wyznaczony kolejny termin rozprawy Tomasza Sokolewicza i Marka Marciniaka, w którym Emil miał zeznawać jako świadek. Na jednej z wcześniejszych rozpraw zeznał: „Ci panowie, kiedy biją, nie przedstawiają się, ale jestem gotów w każdej chwili ich rozpoznać”. Brał udział w manifestacjach patriotycznych 3, 9 i 13 maja 1982 roku. 3 czerwca 1982 roku pojechał na plażę nad Wisłą, gdzie zaginął, a jego ciało odnaleziono dopiero 5 czerwca. Śledztwo w sprawie jego śmierci pierwszy raz umorzono w 1982 roku; kolejny – w latach 90. Sprawą zajął się w 2006 roku pion śledczy IPN – po upływie wielu lat i braku pełnej dokumentacji można jedynie wskazać najbardziej prawdopodobną hipotezę.
 [polecam:https://niezalezna.pl/275356-dorota-kania-ujawnia-dlaczego-zginal-emil-barchanski]

Emil Barchański został aresztowany w stanie wojennym 3 marca 1982 w związku z „profanacją” pomnika Feliksa Dzierżyńskiego – miesiąc wcześniej kilku młodych ludzi (w tym Emil) oblali „Krwawego Feliksa” łatwopalną cieczą i podpalili.
 
W 82 roku byłem działaczem Polskiej Niezależnej Organizacji Młodzieżowej i my zaczęliśmy w grudniu 82 roku wydawać gazetkę pod tytułem "Młodzież" i oczywiście interesowała nas młodzież walcząca i jedną z informacji, która dotarła do nas z Warszawy było zamordowanie Emila Barchańskiego. Chłopak był aresztowany i odpowiadał w sądzie. W sądzie powiedział, że był torturowany, na co sąd zareagował w ten sposób, że w takim razie odracza rozprawę, ale w tej sprawie następnej Emil będzie odpowiadał z wolnej stopy, czyli, że po tej rozprawie został zwolniony do domu. No i okazało się, że tak jakby został zwolniony do domu po to, żeby nie dożył następnej rozprawy, bo nie dożył. Wyłowili go z Wisły.
- wspomina Artur Adamski, opozycjonista, działacz Solidarności Walczącej.

W najnowszym odcinku programu Doroty Kani zwrócono uwagę, że do aresztu, oprócz Emila Barchańskiego trafił także jego kolega, Tomasz Sokolewicz. Jego ojciec, Wojciech Sokolewicz był wówczas znanym prawnikiem, kierownikiem zespołu prawa konstytucyjnego Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. Był również kontaktem operacyjnym Departamentu I MSW ps. „Wacław”, a jego oficerem prowadzącym w tym czasie był... Aleksander Makowski.

Po aresztowaniu syna Wojciech Sokolewicz spotkał się z Makowskim, który posługiwał się nazwiskiem Stępiński i poprosił go o ustalenia w sprawie zatrzymania syna.
 
W wydziale dochodzeniowo-śledczym komendy stołecznej pojawił się funkcjonariusz pierwszego departamentu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z pytaniem o bieg tej sprawy i o konsekwencje, jakie grożą przywódcy tej części warszawskiej organizacji, która dokonała profanacji pomnika Dzierżyńskiego. Z relacji kierownictwa tego wydziału wskazywano, że jest on szefem tej organizacji i na pewno z odpowiedzialności karnej z tej sprawy się nie wywinie. Z tych rozmów zostały sporządzone przez funkcjonariusza wywiadu notatki i te notatki o których wspomniałem zostały ujawnione w aktach kontaktu operacyjnego o pseudonimie „Wacław”.
- mówi prokurator Mariusz Rębacz, IPN.
 
Przebieg samego procesu wspomina również mama Emila Barchańskiego:

17 maja w trakcie procesu sądowego jego kolegów Tomka Sokolewicza i Marka Marciniaka. Bohatersko na sprawie sądowej tychże kolegów powiedział do sędziego, że bardzo był bity i zmuszany do fałszywych zeznań. Wówczas pani prokurator młoda blondyneczka wyskoczyła strasznie zdenerwowana i powiedziała "będziesz pięć lat siedział za fałszywe zeznania" a sędzia, młody człowiek spokojnie z uśmiechem na ustach zapytał "a czy mógłbyś powiedzieć, jak ci panowie się nazywali". Emil odpowiedział dowcipnie "ci panowie, jak biją to się nie przedstawiają, ale na pewno bym ich rozpoznał, gdyby mi pokazali tych panów. W każdej chwili, do końca życia, zapamiętam ich twarze.
- wspominała Krystyna Barchańska, mama Emila.
 
Na istotny wątek zwraca uwagę opozycjonistka, działaczka NSZ Kinga Hałacińska.

Po tym jak Emil Barchański wyszedł z aresztu, obiecał swojej mamie, że już więcej polityką zajmować się nie będzie. Miał kłopot z łaciną, miał kłopot z przysposobieniem obronnym, obiecał mamie, że się będzie uczył. Powodem dla którego bardzo często spędzał czas ze swoim sąsiadem Hubertem była nauka i to, że obaj mieli psy. W związku z czym obaj młodzi ludzie bardzo często chodzili razem na spacery. Wydaje się, że osoba, która została podstawiona państwu Barchańskim była bardzo świadomie przemyślana przez Służbę Bezpieczeństwa. Chłopak był młody, posiadał podobne zainteresowania jak Emil, posiadał żonę, dziecko, był wiarygodny.
- mówi Hałacińska.
 
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl