Mężczyźni stwierdzili, że wiele lat temu byli wykorzystywani seksualnie przez Michaela Jacksona. Mieli wtedy 7 i 10 lat. Wade Robson ma dziś 36 lat i jest choreografem. Cztery lata starszy James Safechuck jest programistą komputerowym. Pierwszy jako dziecko był utalentowanym tancerzem, drugi aktorem. Nie jest to pierwsze oskarżenie Jacksona o pedofilię.

W 2003 r. rodzice 13-letniego chłopca, częstego gościa Neverland, oskarżyli Michaela Jacksona o molestowanie swojego dziecka. W czasie przeszukania rancza Neverland przez 70 policjantów znaleziono m.in. filmy i publikacje dotyczące erotyzmu dziecięcego, w tym treści zawierające tortury dzieci oraz pornografię z elementami sadomasochizmu.

Trwający 32 godziny proces zakończył się ugodą. Artysta zapłacił rodzicom chłopca 25 mln dol. Co ciekawe, zeznania Wade’a Robsona, jednego z dwóch bohaterów głośnego dziś dokumentu „Leaving Neverland”, przyczyniły się do uniewinnienia muzyka. Dlaczego 36-letni dziś choreograf przed sądem w 2005 r. pod przysięgą zapewniał, że Jackson nie wyrządził mu nigdy krzywdy?

To nie jest tak, że nagle odzyskałem pamięć. Nigdy nie zapomniałem tego, co zrobił Michael, ale przez długi czas moja psychika nie pozwalała mi uświadomić sobie, że byłem ofiarą molestowania seksualnego. Tłumaczyłem sobie, że to nie było nic złego

– mówił w 2013 r. Robson.

W wyniku emisji filmu piosenki Michaela Jacksona zniknęły z anteny BBC 2, trzech największych rozgłośni w Kanadzie oraz 23 mniejszych stacji. W Nowej Zelandii nadawcy publiczni i prywatni porozumieli się w tej sprawie i solidarnie zaprzestali promocji muzyki Michaela. Z promowania muzyki autora„Billie Jean” i „Bad” zrezygnowało także Radio ZET. Z internetu zniknął też odcinek „Simpsonów” z udziałem Michaela Jacksona.

Premiera czterogodzinnego kontrowersyjnego dokumentu odbyła się 25 stycznia na Festiwalu Filmowym Sundance. W Polsce emitowany był 8 marca.