Mija 6 lat od wyboru Franciszka. Watykaniści zgodni: To najtrudniejszy rok pontyfikatu

papież Franciszek / gunthersimmermacher; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

27 podróży do 41 krajów, dwie encykliki, pierwsze miejsce w rankingach zaufania we Włoszech z około 80-procentowym poparciem, nadal nieukończona reforma Kurii Rzymskiej - to bilans sześciu lat pontyfikatu papieża Franciszka. Kardynał Jorge Bergoglio został wybrany na papieża 13 marca 2013 roku. Było to wyjątkowe konklawe w historii Kościoła, bowiem doszło do niego po rezygnacji Benedykta XVI z urzędu.

Miniony rok uważany jest przez watykanistów za najtrudniejszy od chwili wyboru Jorge Bergoglio - Argentyńczyka włoskiego pochodzenia. Jednocześnie dominuje przekonanie, że równie trudny może być i rok siódmy, bo rocznica wyboru przypada w kluczowym momencie dla Kościoła i jego wiarygodności.

Rocznicę wyboru Franciszek spędza na wielkopostnych rekolekcjach w podrzymskim miasteczku Ariccia. Watykaniści zwracając uwagę na dramatyczne wyzwania, przed jakimi stanął papież, i jego walkę o odzyskanie wiarygodności przez Kościół, podsumowują szósty rok pontyfikatu najczęściej określeniem „l'annus horribilis" (straszliwy rok).

Ale z drugiej strony był to kolejny rok, w którym miliony wiernych na kilku kontynentach, od Ameryki Południowej po Azję i Europę, witały go entuzjastycznie, dając dowody szacunku, uznania i podziwu. W styczniu w Panamie Franciszka gorąco przyjęło ponad ćwierć miliona pielgrzymów z całego świata przybyłych na Światowe Dni Młodzieży. Młodzi wierni słuchali papieża w skupieniu i z entuzjazmem, a także podziwem dla sposobu myślenia i nowoczesnego języka jego wystąpień.

Jedną z najbardziej zaskakujących decyzji Franciszka była lutowa podróż do Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jako pierwszy papież w dziejach odwiedził kolebkę islamu - Półwysep Arabski. Podpisał tam z wielkim imamem kairskiego uniwersytetu Al-Azhar szejkiem Ahmadem al-Tajebem wspólną deklarację o ludzkim braterstwie dla pokoju na świecie i zgodnego współistnienia. Dokument uważany jest za kamień milowy w relacjach między chrześcijaństwem i islamem. Wyrażane są nadzieje, że dokument ten odegra też pozytywną rolę w dziedzinie wolności religijnej.

Przez część środowisk katolickich i publicystów Franciszek uważany jest za „rewolucjonistę”, który łamie schematy, decyduje się na gesty i kroki, także wobec innych religii - zwłaszcza właśnie wobec islamu - które jeszcze niedawno wydawały się nie pomyślenia.

Siódmy rok pontyfikatu Franciszka upłynie pod znakiem jego licznych podróży. 30 marca udaje się do kolejnego muzułmańskiego kraju, Maroka. Na początku maja odwiedzi Bułgarię i Macedonię Północną, a kilka tygodni później - Rumunię. Jak sam zapowiedział, w listopadzie pragnie pojechać do Japonii. W czasie tej podróży, jeszcze oficjalnie nie ogłoszonej, papież upamiętni ofiary zrzucenia bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki oraz wystosuje monit do społeczności międzynarodowej, która - jak sam powtarza - doświadcza „trzeciej wojny światowej w kawałkach”.

Dziennikarze podróżujący z Franciszkiem przekonują się zawsze o jego spontaniczności i naturalności oraz o tym, jak mocno stąpa po ziemi. To papież, który potrafi objąć dziennikarza, pocałować w policzek, pocieszyć, żartować, ale i dać jasno do zrozumienia w czasie konferencji prasowej, że irytuje go zadane pytanie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Hołownia bez szans? Politycy mówią jednym głosem: Kluczowy może być brak zaplecza

Szymon Hołownia / Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Szymon Hołownia ogłosił w Gdańsku, że zamierza ubiegać się o urząd prezydenta w wyborach w 2020 roku. Scena polityczna jego deklarację przyjęła jednak z dużym sceptycyzmem. Przedstawiciele niemal wszystkich opcji politycznych przyznają, że nie dają Hołowni dużych szans na osiągnięcie swoich celów. Wskazują m.in. na brak politycznego zaplecza.

Zgorzelski: "Nie wróżę powodzenia"

Piotr Zgorzelski z PSL komentując deklarację Szymona Hołowni ocenił, że etykieta celebryty nie pomoże mu w dotarciu do szerokich mas wyborców.

- Za bardzo kandydaturze tej nie wróżę powodzenia

- powiedział.

[polecam:https://niezalezna.pl/301059-holownia-kandydatem-na-prezydenta-oglosil-chce-przyjaznego-rozdzialu-kosciola-od-panstwa]

Poseł podkreślił, że bez poparcia elektoratu pozamiejskiego trudno jest wygrać wybory.

- A nie widzę z tych wstępnych deklaracji pana Hołowni jakiegoś pomysłu na komunikowanie się z tzw. prowincją. Będzie pewnie trudno mu przekroczyć rogatki dużych miast, gdzie z pewnością będzie zbierał poparcie

- zaznaczył.

Zgorzelski dodał, że starty celebrytów w wyborach w początkowej fazie wzbudzają zainteresowanie i dają pewne poparcie.

- Jednak podczas kampanii, kiedy potrzebne jest zaangażowanie setek, a nawet tysięcy ludzi, to tacy kandydaci mają w naturalny sposób kłopot

- zaznaczył polityk.

Jego zdaniem struktury partii są pomocne w wyborach. Zauważył przy tym, że kandydaci pozapartyjni, obywatelscy nie odnosili sukcesów w minionych wyborach.

Siemoniak: "Hołownia zderzy się z realiami kampanii wyborczej"

Wiceszef Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak zaznaczył, że scena polityczna jest obecnie mocno zabudowana partiami, w ostatnich wyborach parlamentarnych była wysoka frekwencja, a inicjatywy w rodzaju Bezpartyjnych Samorządowców nawet nie były w stanie zebrać podpisów.

- Jestem jak najdalszy od jakiegoś minimalizowania czy lekceważenia kandydata, ale to nie jest tak, że automatycznie jest zapotrzebowanie na coś nowego

- podkreślił Siemoniak. Przyznał, że Szymon Hołownia jest sympatyczną postacią, pokazującą "katolicyzm od ciekawej, trochę innej strony" i na pewno może niektórym ludziom odpowiadać.

[polecam:https://niezalezna.pl/301029-holownia-jak-prezydent-slowacji-posel-pis-znalazl-inne-porownanie-do-znanego-polskiego-polityka]

- Wydaje mi się jednak, że bardzo szybko zderzy się z realiami kampanii wyborczej i Polski powiatowej

- podkreślił polityk PO.

- Do prowadzenia kampanii wyborczej w tzw. Polsce powiatowej potrzebne są bowiem struktury

- dodał.

- Kampania wyborcza to nie tylko wielkie ogólnokrajowe pomysły, ale trzeba mieć w każdej miejscowości kogoś, kto rozda ulotki, namówi, powiesi na płocie baner itd.

- zaznaczył Siemoniak.

Fogiel: "Padło kilka banalnych stwierdzeń"

Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości odnosząc się do deklaracji Hołowni powiedział, że nie jest ona dla niego niespodzianką. Zwrócił uwagę, że w ostatnich tygodniach dziennikarz "dawał dobitnie do zrozumienia", że zamierza ogłosić swój start w wyborach prezydenckich.

Zdaniem polityka PiS, przemówienie Hołowni "nie było wystąpieniem prezydenckim".

- Tak naprawdę nie wyszedł z formatu prezentera telewizyjnego. Padło kilka banalnych stwierdzeń, żeby każdy usłyszał coś miłego, co chciałby usłyszeć

- ocenił Fogiel.

[polecam:https://niezalezna.pl/300831-w-co-gra-szymon-holownia]

Podkreślił też, że nie postrzega Hołowni w kategorii zagrożenia dla prezydenta Andrzeja Dudy.

- Jednak naturalnie nie lekceważymy żadnego z kandydatów. Wszystkich będziemy poważnie traktować

- zapewnił polityk.

Według Fogla najważniejsza będzie debata merytoryczna w trakcie kampanii wyborczej. Jak dodał, pierwszym poważnym sprawdzianem dla Hołowni będzie zgromadzeni wymaganej liczby podpisów poparcia przy zgłaszaniu kandydatury.

- To jest pewna weryfikacja. A kandydatowi, który poza poparciem mediów nie ma realnego zaplecza, może być trudno

- wskazał.

Gawkowski: "Nie daję tej kandydaturze dużych szans"

Sceptycznie do kandydatury Hołowni podchodzi również lewa strona sceny politycznej.

- Kandydatem na prezydenta w Polsce może ogłosić się każdy, nawet celebryta

– komentuje szef klubu parlamentarnego Lewicy Krzysztof Gawkowski.

- Podczas wyścigu prezydenckiego i kampanii wyborczej trzeba przejść szybką przemianę z celebryty na polityka i opowiedzieć swoją historię, i historię swoich poglądów

– dodał.

Stwierdził, że polityk, w przeciwieństwie do celebryty, musi być wyrazisty, by wygrywał.

- Pan Hołownia dzisiaj ogłasza swoje poglądy, ale to nie znaczy, że udziela odpowiedzi na najtrudniejsze pytania. Nie daję tej kandydaturze dużych szans

– dodał.

Gawkowski nie obawia się też, że Szymon Hołownia odbierze głosy kandydatowi Lewicy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl