Atak na wolność słowa. Broniarz chce pozwać „Gazetę Polską”. Nie spodobała mu się okładka

Okładka tygodnika "Gazeta Polska" / arch. GP

  

Przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz chce złożyć pozew przeciwko „Gazecie Polskiej” za okładkę najnowszego numeru tygodnika. Broniarz z karabinem w ręku stoi przed tablicą, a kilkoro uczniów patrzy w jego kierunku. ZNP konsekwentnie zmierza do przeprowadzenia strajku nauczycieli w szkołach.

Okładka to zapowiedź tekstu „Ostatnie tango Broniarza” Wojciecha Muchy i Grzegorza Wszołka z najnowszego numeru tygodnika „GP”. W rozmowie z Onetem szef ZNP powiedział, że „to sianie nienawiści i budowanie klimatu atawistycznej niechęci do przeciwnika politycznego”. Dodał także, że „ZNP nie zasłużył sobie na to, aby wizerunek prezesa związku był wykorzystywany do siania nienawiści”.

5 marca br. ZNP rozpoczął referendum strajkowe. Związkowcy zdecydują, czy 8 kwietnia rozpocznie się strajk. Związkowcy chcą 1000 zł podwyżki. Tymczasem w kwietniu i maju milion uczniów przystąpi do egzaminów ośmioklasistów, gimnazjalnych oraz do matur.

Jest bez wątpienia prawdą, że ZNP wykorzystuje egzaminy i stres rodziców oraz duży problem rządu. Dzieci są zakładnikami walki polityczno-związkowej. Albo niech ZNP zrezygnuje ze strajku, albo niech nie bierze dzieci za zakładników.
- mówi „Codziennej” Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „GP”.

Jak informuje „GP”, Broniarz, który od 20 lat nie pracował jako nauczyciel, być może zapomniał, że egzaminy maturalne muszą się odbyć w maju, ponieważ latem trwa rekrutacja do szkół wyższych. Broniarz nie zważa jednak na te utrudnienia.

We wszystkich szkołach, w których pracownicy w wyniku referendum podejmą decyzję o strajku, egzamin się nie odbędzie. To nie my jesteśmy winni tego, że może dojść do zawirowania w czasie egzaminów.
- ostrzega cytowany przez „GP” szef ZNP.

Rząd uspokaja. Wicepremier Beata Szydło mówiła wczoraj, że uczniowie nie pozostaną bez opieki.

Chcę zapewnić wszystkich rodziców, że dzieci będą bezpieczne, egzaminy się odbędą. My jesteśmy pierwszym rządem, który realnie wprowadza system podwyżek dla tej grupy zawodowej
- powiedziała.

Beata Szydło przyznała, że „wynagrodzenia dla nauczycieli są bardzo niskie” i prosiła nauczycieli o czas.

Aby mieć pewność przeprowadzenia egzaminów w wyznaczonych już terminach, resort edukacji przygotował projekty nowelizacji rozporządzeń, które 8 marca 2019 r. skierowane zostały do konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych. Umożliwią one powołanie w skład zespołu egzaminacyjnego oraz zespołów nadzorujących innych nauczycieli niż ci zatrudnieni w szkole.

NIE PRZEGAP
 
Już dziś najnowszy numer tygodnika „Gazeta Polska”. Do nabycia w całej Polsce.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wracajcie do Ojczyzny! Ambasador RP pisze list do Polaków obawiających się Brexitu

/ stux

  

Szybko rozwijająca się gospodarka naszego kraju stwarza obywatelom coraz większe możliwości na rozwój i dobre warunki do życia w kraju - napisał ambasador Polski w Wielkiej Brytanii Arkady Rzegocki w dotyczącym brexitu liście do Polaków przebywających na Wyspach.

"Wyjście Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty wiąże się ze zmianami w kilku obszarach, w tym w zakresie swobody przepływu obywateli UE i dokumentowania przez nich pobytu na Wyspach"

- podkreślił dyplomata.

Jak przypomniał, w wyniku ogłoszonych przez rząd Wielkiej Brytanii zasad ewidencjonowania pobytu na Wyspach, od 29 marca br. każdy obywatel UE mieszkający na stałe w Wielkiej Brytanii musi rejestrować się w systemie elektronicznym i uzyskać tzw. status osoby osiedlonej (ang. settled status) lub status tymczasowy (ang. pre-settled status), aby móc pozostać w kraju po brexicie zgodnie z prawem. "Jak zapowiada rząd brytyjski, trzeba tego dokonać do końca czerwca 2021 r., a w razie wyjścia z UE bez umowy - do końca 2020 r." - przekazał ambasador. Dodał, że obowiązek ten dotyczy wszystkich osób niebędących obywatelami brytyjskimi, niezależnie od posiadanego obecnie statusu, również rezydentów.

Jak informuje Rzegocki, do tej pory ok. 27 proc. Polaków mieszkających na Wyspach złożyło wniosek o przyznanie settled status. Jest to - jak zaznacza ambasador - "niepokojąco niski poziom", co oznacza, że "tysiące polskich obywateli może być narażonych na komplikacje związane z brakiem uregulowania swojego statusu".

Ambasador zwrócił się do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii o złożenie takiego wniosku, jeśli chcą pozostać w tym kraju po brexicie. Przekazał też, że aktualne informacje o procedurze uzyskania statusu osoby osiedlonej są dostępne na stronie brexit.msz.gov.pl.

Na końcu listu Rzegocki zachęca Polaków do powrotu do kraju i namawia do "zaznajomienia się z informacjami na portalu powroty.gov.pl, który odpowiada na pytania dotyczące m.in. świadczeń społecznych w Polsce, znalezienia zatrudnienia oraz zapewnienia miejsc w szkołach".

9 września w życie weszła ustawa, według której szef brytyjskiego rządu musi poprosić o kolejną zmianę terminu opuszczenia Wspólnoty, jeśli do 19 października parlament nie zaakceptuje żadnej umowy na temat brexitu. Ustawa otwiera też drogę do opóźnienia brexitu do 31 stycznia 2020 r.

Przeprowadzenie go do 31 października br. było najważniejszą z obietnic składanych przez urzędującego od lipca br. Borisa Johnsona. Jeszcze 5 września zapowiedział on, że "prędzej wyzionie ducha", niż zgodzi się na opóźnienie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl