Zdecydowana większość Polaków jest przeciwko organizowaniu strajku nauczycieli w terminach pokrywających się z ważnymi egzaminami - ósmoklasisty (w kwietniu) i maturalnymi (w maju). Mimo to, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz ogłosił, że strajk może rozpocząć się 8 kwietnia i potrwać do odwołania. Jego decyzji nie popiera aż 67 procent osób, jakie wzięły udział w ankiecie. Widać tu wyraźną wolę społeczeństwa, ale do ZNP to nie dociera.

Dość nieoczekiwanie, Broniarz otrzymał jednak wyrazy uznania. Złożył je... Robert Biedroń i jego nowo powstałe ugrupowanie. W liście Wiosny skierowanym do prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego, przedstawiciele partii wyrazili solidarność z pracownikami i pracownicami polskiej oświaty.

"Wiosna wspiera żądania płacowe artykułowane przez Związek Nauczycielstwa Polskiego, ponieważ - jak wyraźnie zaznaczyliśmy na konwencji założycielskiej naszej formacji - zawód nauczyciela musi odzyskać prestiż i przestać być wiecznym wolontariatem. Podwyższenie płac nauczycielek i nauczycieli traktujemy jako inwestycję w rozwój polskiej edukacji i dobrą przyszłość dla młodych pokoleń"

- czytamy w liście opublikowanym na Twitterze przez Biedronia.

Wiosna zapewniła także o poparciu dla postulatów ZNP i zadeklarowała gotowość do współpracy w działaniach "na rzecz niezbędnych zmian w polskiej oświacie". Pod listem podpisał się prezes Wiosny Robert Biedroń oraz pełnomocnik ugrupowania ds. współpracy z partnerami społecznymi Michał Syska.

Jak to bywa w przypadku Roberta Biedronia, nie mogło zabraknąć krytyki rządu Mateusza Morawieckiego.

"Odpowiedzialne władze, świadome wyzwań XXI wieku, powinny traktować oświatę jako priorytet swej polityki. Odpowiedzialny rząd powinien prowadzić rzetelny dialog społeczny. Z ubolewaniem stwierdzamy, że rząd Mateusza Morawieckiego właśnie oblewa egzamin z odpowiedzialności za przyszłość naszych dzieci i pomyślny rozwój naszego kraju"

- dodali przedstawiciele ugrupowania.

Jaka może być na to odpowiedź? Dziś wicepremier Beata Szydło powiedziała, że rząd jest na pierwszym etapie wprowadzania korzystnych zmian, jeśli chodzi o wynagrodzenia nauczycieli. Ze strony rządu padła także jednoznaczna deklaracja, że zaplanowane egzaminy się odbędą.