Netanjahu w ogniu krytyki

/ Wikimedia Commons/Foreign and Commonwealth Office

  

- W Izraelu nie ma obywateli drugiej kategorii - oświadczył prezydent tego państwa Reuwen Riwlin, krytykując premiera Benjamina Netanjahu za jego komentarz o izraelskich Arabach.

Nie wierzę, że są partie, które porzuciły ideę, iż Izrael jest żydowskim państwem demokratycznym - demokratycznym i żydowskim zarazem

- mówił Riwlin w Jerozolimie na obchodach 40. rocznicy podpisania traktatu pokojowego z Egiptem.

Nie ma i nie będzie obywateli czy wyborców drugiej kategorii

 - oświadczył.

Dodał, że przy urnach wyborczych "wszyscy są równi", w tym Żydzi i Arabowie.

Uznał, że dyskusja dotycząca izraelskich Arabów jest "całkowicie nie do zaakceptowania", zwracając uwagę, że odbywa się ona w kampanii wyborczej.

Wypowiedź prezydenta to komentarz do postu Netanjahu na Instagramie, w którym premier stwierdził, że "Izrael nie jest państwem wszystkich swoich obywateli".

Zgodnie z przyjętym podstawowym prawem narodowym Izrael to państwo narodowe Żydów - i tylko ich

- dodał szef rządu. Netanjahu odpowiedział w ten sposób aktorce Rotem Seli.

Kiedy ktokolwiek z tego rządu powie opinii publicznej, że jest to państwo wszystkich obywateli, a wszyscy ludzie rodzą się równi?

 - pytała ona retorycznie w mediach społecznościowych.

Przypominała też, że Arabowie, stanowiący ok. 17 proc. mieszkańców Izraela, to również obywatele tego kraju.W dyskusję włączył się polityczny rywal Netanjahu i szef ugrupowania Moc Izraela Benny Ganc. Uznał on, że były premier państwa żydowskiego i pierwszy lider Likudu Menachem Begin "już wykopałby Netanjahu z partii".

Bądźmy szczerzy, Begin nie pasowałby do Likudu Netanjahu, byłby uważany za wroga Izraela

 - napisał Ganc na Facebooku.

Zarzucił również szefowi rządu dzielenie społeczeństwa.

Premier ostrzega regularnie, że ewentualna porażka jego prawicowego Likudu w kwietniowych wyborach parlamentarnych może spowodować wejście do nowej koalicji rządowej partii arabskich. Same te ugrupowania wykluczają jednak taki krok; konkurująca z premierem centrolewica utrzymuje z kolei, że nie będzie potrzebowała ich wsparcia w tworzeniu rządu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Schetyna wykorzysta sytuację w Senacie do budowania własnej pozycji? „To będzie jeden z elemetów”

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

- Oczywiści, to będzie jeden z elementów używanych przez Grzegorza Schetynę w budowaniu siebie i swojej kandydatury na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Dlatego, że jest to niewątpliwy sukces, pierwszy, można powiedzieć, od 4 lat, oprócz tego, że odbudowywał partię po porażce w 2015 roku. - mówił w programie "Jedziemy" Michała Rachonia poseł Koalicji Obywatelskiej Bogusław Sonik.

Bogusław Sonik pytany o to, kto będzie kandydatem PO na prezydenta odpowiedział, że "miarą dorosłości partii jest radzenie sobie z tego typu sytuacjami".

Donald Tusk jest nieobecny w polskiej polityce, już od paru lat nie bierze udziału w bieżącym zarządzaniu. W związku z czym partia pokazała, że może funkcjonować bez Donalda Tuska. Spodziewano się, że być może wystartuje w wyborach prezydenckich, natomiast wybrał inną drogę. Za kilka dni ma być wybrany przewodniczący EPL, co oznaczać będzie, że urzędować będzie w Brukseli i stamtąd będzie brał udział w polityce europejskiej

- dodał.

Polityk PO powiedział, że "musi rozczarować tych, którzy liczą na jakiś kryzys, czy tez upadek PO".

Mamy się dobrze, mimo że nie udało się wygrać wyborów do Sejmu, udało się wygrać wybory do Senatu, to był jeden z pomysłów Grzegorza Schetyny, aby budować wspólną listę w ten sposób, aby nie było konkurentów z innych ugrupowań. Senat jest obecnie zarządzany przez opozycję, co będzie miało również swoje znaczenie w życiu społecznym, publicznym i medialnym, bo to oznacza większy dostęp do środków przekazu, komunikowania, przekazywania swojej opinii, a także oczywiście budowania polityki poprzez działania legislacyjne

- zaznaczył.

Pytany o to, czy zwycięstwo opozycji w Senacie będzie argumentem dla Grzegorza Schetyny w ubieganiu się o funkcję szefa PO mówił, że "oczywiści, to będzie jeden z elementów używanych przez Grzegorza Schetynę w budowaniu siebie i swojej kandydatury na przewodniczącego PO".

Dlatego, że jest to niewątpliwy sukces, pierwszy, można powiedzieć, od 4 lat, oprócz tego, że odbudowywał partię po porażce w 2015 roku. Senat na pewno będzie przedstawiany jako ten rodzaj działań, które przyniosły efekt

- wskazał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl