Minister Jerzy Kwieciński w rozmowie z portalem Niezależna.pl miał do przekazania kilka istotnych informacji. Jedna z nich to oczywiście rekordowe tempo rozliczenia poprzedniej perspektywy finansowej. Poprzednicy dokonywali takich rozliczeń nawet w 10 lat, w przypadku obecnego rządu wystarczyły... niecałe dwa lata.

"Parę dni temu otrzymaliśmy z Komisji Europejskiej już taką ostatnią płatność z poprzedniej perspektywy finansowej z lat 2007-2013, dlatego, że w tych zasadach unijnych jest tak, że komisja europejska po zakończeniu perspektywy finansowej zachowuje sobie 5 procent i dopiero po jej zakończeniu rozlicza poszczególne programy z efektów i rozliczenia finansowego. Dopiero wtedy płaci te pieniądze. Ostatnia transza była z programu regionalnego dla województwa mazowieckiego. Pozostałe programy rozliczaliśmy wcześniej. Do Polski wpłynęło prawie 3 miliardy 400 milionów euro. Ktoś się zapyta, czy to sukces. Otóż rozliczanie poprzedniej perspektywy finansowej trwało prawie 10 lat, a my rozliczyliśmy ją w niecałe 2 lata. Tak naprawdę zaczęliśmy rozliczanie od końca marca 2017 roku, kiedy przedstawiliśmy komisji ostatnie raporty"

- wyjaśniał.

Jak dodał, nie było to łatwe, ponieważ rząd PO-PSL zostawił w tej kwestii dość pokaźny bałagan. Działać trzeba było szybko, lecz udało się nie stracić ani jednego euro.

"Nasi poprzednicy w rządzie zostawili nam perspektywę finansową niestety rozgrzebaną. Mieliśmy do wydania 30 miliardów złotych w 1,5 miesiąca pod koniec 2015 roku i wtedy udało nam się te pieniądze wydać, co wcale nie było takie proste. Takie kraje jak Rumunia straciły prawie 1,5 miliarda euro. My nie straciliśmy nic. Wtedy 30 miliardów udało nam się najpierw wydać, a teraz skutecznie rozliczyć. Te pieniądze trafiły do naszego budżetu i możemy powiedzieć, że perspektywę finansową mamy rozliczoną"

 - zakończył minister.