Wkrótce rozporządzenie ws. cen prądu

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Tomasz Lewicki/CC BY-SA 2.0

  

Minister energii Krzysztof Tchórzewski zapowiada, że rozporządzenie w sprawie cen prądu będzie wydane do końca marca.

"Rozporządzenie będzie wydane do końca tego miesiąca" - powiedział dziennikarzom w Siedlcach minister Tchórzewski.

Kilka dni temu prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o cenach prądu. Nowelizacja przywraca Prezesowi URE wyłączne prawo do ustalania opłat za przesył i dystrybucję energii elektrycznej.

Ustawa w sprawie cen prądu z 28 grudnia 2018 r. zmniejszyła akcyzę na energię elektryczną z 20 do 5 zł za MWh, obniżyła też o 95 proc. opłatę przejściową płaconą przez odbiorców energii elektrycznej w rachunkach. Ustaliła też ceny dla odbiorców końcowych w 2019 r. na poziomie z 30 czerwca 2018 r. Różnicę między rynkową ceną zakupu a ceną dla odbiorcy końcowego ma pokrywać Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny, zasilony 80 proc. pieniędzy ze sprzedaży przez rząd w 2019 r. dodatkowych 55,8 mln uprawnień do emisji CO2.

Nowelizacja przewiduje, że ceny stosowane przez spółki obrotu (sprzedawców energii) dla odbiorców końcowych mają odpowiadać w 2019 r. albo zatwierdzonej przez Prezesa URE taryfie z 31 grudnia 2018 r., albo - jeżeli cena ustalona jest w inny niż taryfa sposób - odpowiadać obowiązującej danego odbiorcę końcowego 30 czerwca 2018 r.

Minister Tchórzewski pytany, jak przebiegają negocjacje w Brukseli dotyczące zgodności z unijnymi regulacjami ustawy w sprawie cen prądu, odpowiedział:

"Z dyrekcją generalną ds. energii jesteśmy domówieni. Pragnę uspokoić, że sprawa gospodarstw domowych jest niepodważalna, czysta jest też sprawa małych i średnich przedsiębiorców oraz samorządów"

- powiedział minister.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wzięła pigułkę poronną - lekarz uratował dziecko. Teraz grozi mu... więzienie

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/trestletech

  

Czy za uratowanie życia dziecka można iść do więzienia? Ta historia pokazuje, że tak. Argentyńskiemu lekarzowi grożą dwa lata pozbawienia wolności, bo uratował dziecko pacjentki, która wzięła pigułkę poronną. Sąd uznał jednak, że lekarz postępując w ten sposób niedopełnił obowiązków służbowych.

Historia rozpoczęła się, gdy do szpitala w Cipoletti zgłosiła się kobieta, która twierdziła, że zażyła pigułkę poronną, gdyż jej dziecko jest wynikiem gwałtu. Ordynator szpitala dr Leandro Rodríguez Lastra podjął jednak decyzję o uratowaniu dziecka. Urodziło się ono w 35 tygodniu ciąży i trafiło do adopcji. 

[polecam:https://niezalezna.pl/257163-w-glowie-sie-nie-miesci-demokratka-chce-mozliwosci-aborcji-w-chwili-porodu]

Choć dziewczynka jest zdrowa i ma już dwa lata sprawa ta trafiła przed oblicze sądu, a lekarza oskarżono o niedopełnienie obowiązków służbowych.

Dr Leandro Rodríguez Lastra oświadczył, iż postąpił zgodnie ze składaną przez siebie przysięgą lekarską. Podkreślał ponadto, że zażyte przez pacjentkę tabletki mają zastosowanie tylko na wczesnym etapie ciąży

- podaje dorzeczy.pl.

Te tłumaczenia nie przekonały jednak sądu, który uznał medyka za winnego zarzucanych mu czynów. Nie ogłoszono jeszcze wymiaru kary, ale grożą mu nawet dwa lata więzienia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dorzeczy.pl, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl