Pacjent strzelał w szpitalu. Jedna z ofiar w stanie krytycznym

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/Parentingupstream

  

W nocy z piątku na sobotę w szpitalu w Pradze jeden z hospitalizowanych zaczął strzelać i ranił dwóch innych pacjentów znajdujących się w tej samej sali. Jeden z rannych jest w stanie krytycznym, drugi w stabilnym. Broń napastnikowi zabrały pielęgniarki.

Jak podała policja, 74-letni pacjent oddziału hematologii Kliniki Uniwersyteckiej na Vinohradach (dzielnica Pragi) otworzył ogień z nieznanych powodów. CTK napisała, że przeszkadzały mu osoby znajdujące się z nim w tym samym pokoju.

Rzecznik policji Jan Daniek powiedział, że napastnika obezwładniły i rozbroiły pielęgniarki. Mężczyzna został zatrzymany, ale w związku ze stanem zdrowia nadal przebywa w tej samej klinice. Zdaniem policji broń posiada legalnie.

Przedstawiciele szpitala, wskazując na trwające śledztwo, nie chcieli zabierać głosu w sprawie strzelaniny.

Zdaniem kierownika szpitala Roberta Grilla, z którym rozmawiali reporterzy czeskiego radia, nie można zwiększyć środków bezpieczeństwa w podległej mu placówce.

„Szpital musi być dostępny przez 24 godziny dziennie, przez 365 dni w roku, dla każdego, kto może stać się pacjentem. Obecnie środki bezpieczeństwa nie pozwalają nam na wyeliminowanie przypadków wniesienia broni lub materiałów wybuchowych”

– powiedział Grill. Jego zdaniem to pierwszy od dziesięcioleci przypadek strzelaniny w tym szpitalu.

Agencja CTK przypomniała, że w czeskich szpitalach zdarzyło się kilka tragicznych przypadków przemocy. W styczniu 2010 r. pacjent kliniki psychiatrycznej w Pradze, który cierpiał na psychozę maniakalno-depresyjną, zabił innego pacjenta. W listopadzie 2015 roku w szpitalu w Ołomuńcu chory psychicznie pacjent, który rzucił się na sanitariusza, zmarł na skutek użycia paralizatora przez policjantów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Wall Street Journal" oskarżony o rasizm

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/Andrys

  

Media, które szerzą dyskryminację rasową i złośliwie oczerniają Chiny, muszą za to zapłacić - oświadczył dzisiaj rzecznik chińskiego MSZ Geng Shuang, nazajutrz po decyzji Pekinu o cofnięciu akredytacji prasowych trojgu korespondentów "Wall Street Journal".

Na codziennym briefingu prasowym Geng powiedział, że Chiny nie są zainteresowane podziałem pracy w "WSJ" w odpowiedzi na pytanie, dlaczego działa przeciwko dziennikarzom, którzy nie byli zaangażowani w publikację opinii w "WSJ", którą chiński rząd uznał za obraźliwą.

"Jest tylko jedno +Wall Street Journal+, które musi odpowiadać za to, co zamieszcza i co robi" - ocenił Geng.

Chińskie MSZ poinformowało w środę, że władze ChRL cofnęły akredytacje trojgu dziennikarzy "WSJ" w związku z opublikowanym przez ten dziennik komentarzem pt. "Chiny to prawdziwy chory człowiek Azji", dotyczącym epidemii koronawirusa i napisanym przez autora niebędącego w ChRL. Geng zaznaczył tego dnia, że Pekin przekazał redakcji amerykańskiego dziennika kilka oświadczeń w sprawie artykułu, który oceniły jako rasistowski i szkodliwy dla podejmowanych przez Chiny wysiłków na rzecz powstrzymania epidemii. Jak zaznaczył rzecznik, gazeta odmówiła przeprosin i podjęcia działań wobec osób odpowiedzialnych za artykuł.

Klub Korespondentów Zagranicznych w Chinach (FCCC) wyraził w środę "głębokie zaniepokojenie i stanowcze potępienie" w związku z decyzją o unieważnieniu wiz korespondentom "WSJ". Żadne z trojga wydalonych dziennikarzy nie brało udziału w tworzeniu artykułu, który wskazano jako powód – podkreślono.

Komentarz ukazał się w "WSJ" 3 lutego. Jego autor, wykładowca stosunków międzynarodowych na uczelni Bard College w Nowym Jorku Walter Russel Mead, ocenił, że epidemia koronawirusa przypomniała "światu, który przywykł do kontemplacji nieubłaganego wzrostu Chin", że "nic, nawet potęga Pekinu, nie może być uznawana za pewnik". 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts