O nadaniu imienia mjr. Szendzielarza "Łupaszki" nowej ulicy na osiedlu Skorupy w Białymstoku miejscy radni zdecydowali w poprzedniej kadencji samorządu, pod koniec kwietnia ub. roku. Z propozycją upamiętnienia "Łupaszki" wyszedł wtedy klub radnych PiS (w radzie miał wówczas samodzielną większość), mimo że prezydencki projekt uchwały zakładał, aby ulica nazywała się Podlaska. Ostatecznie za nadaniem ulicy jego imienia zagłosowało 15 radnych, 10 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Niestety, wielu osobom postać majora Szendzielarza wciąż przeszkadza. Niedługo po pojawieniu się na ulicy tablic z patronem, ktoś nakleił na nich wlepki z hasłem: "Zbrodniarz". Na jednej z tablic wciąż są ślady czerwonej farby, którą ktoś próbował zamalować nazwisko patrona. Na płocie otaczającym pobliską budowę malowane były hasła m.in. "Łupaszko – morderca!!!" "Miejsce zbrodniarzy jest na śmietniku historii. Łupaszko to ludobójca!!!".

O zmianę nazwy tej ulicy apelują do miejskich radnych różne środowiska, głównie związane z opozycją. Na początku tego tygodnia zaapelował o to poseł PO-KO Krzysztof Truskolaski, dziś przedstawicielki Ogólnopolskiego Protestu Kobiet w Białymstoku, które w przypadający na dziś Międzynarodowy Dzień Kobiet złożyły do biura rady miasta petycję z podpisami – według ich szacunków – ponad 400 mieszkańców.

Jak mówiła na konferencji prasowej Małgorzata Linkiewicz, w całej Polsce przedstawicielki Ogólnopolskiego Protestu Kobiet apelują w Dniu Kobiet do włodarzy miast, aby od tego dnia rozpocząć "upamiętnienie historii kobiet w przestrzeniach miejskich".

To nie pierwszy raz, gdy postać majora Szendzielarza "Łupaszki" jest w ten sposób traktowana. W Mińsku Mazowieckim i Krakowie doszło nawet do aktów wandalizmu.