"Pozostała kosmetyka". Kempa o listach PiS w regionie

Beata Kempa / By Adrian Grycuk - Own work, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=33549208

  

Wybory europejskie to będzie walka o pozycję Polski w UE; chcemy być aktywnym członkiem Unii i uczestniczyć w wielu zjawiskach na zasadzie partnerskiej – powiedziała dzisiaj w Radiu Wrocław minister ds. uchodźców i pomocy humanitarnej Beata Kempa.

Beata Kempa jest kandydatem Solidarnej Polski z listy Zjednoczonej Prawicy w nadchodzących wyborach do Parlamentu Europejskiego z okręgu dolnośląsko-opolskiego. Kempa jest „dwójką” na tej liście; z pierwszego miejsca wystartuje tu minister edukacji Anna Zalewska.

W dzisiejszej rozmowie w Radiu Wrocław, Kempa powiedziała, że wybory europejskie będą „walką o pozycje Polski w UE”.

- Chcemy być aktywnym członkiem w ramach UE i nie zamierzamy z Unii wychodzić, wręcz przeciwnie. Jesteśmy w sercu Europy i możemy ją w wielu kwestiach ubogacać – na przykład w kwestii migracji

 - podkreśliła minister.

Według niej zbliżające się wybory do PE to wybór pomiędzy tym, czy „Polska będzie dawać się poklepywać po plecach, czy też będzie aktywnym uczestnikiem wielu zjawisk”.

Pytana o kolejne nazwiska na dolnośląsko-opolskiej liście Zjednoczonej Prawicy w wyborach do PE, minister powiedziała, że w tej kwestii „decyzja komitetu politycznego zapadnie niebawem”.

- Wiem, że te listy są w zasadzie już dopięte, a to co jest jeszcze do zrobienia to kosmetyka

 - zaznaczyła.

Kempa pytana była również o problematykę związaną z migracją. Minister wskazał na trzy problemy wiążące się z tym zjawiskiem: konflikty zbrojne, brak systemowej pomocy rozwojowej dla Afryki oraz działalność mafii, które trudnią się przemytem ludzi. „Do rozwiązania tych problemów potrzebne jest podejście systemowe” - oceniła minister

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Turcja oskarża Kurdów. Chodzi o rozejm w Syrii

zdjęcie ilustracyjne / ErikaWittlieb; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Turcja oskarżyła siły kurdyjskie o naruszenie ogłoszonego w czwartek rozejmu na północy Syrii na mocy którego Ankara zgodziła się zawiesić na 5 dni ofensywę i ją zakończyć, jeśli Kurdowie wycofają się z tego, graniczącego z Turcją, obszaru.

„Siły tureckie przestrzegają całkowicie porozumienia wynegocjowanego w czwartek z USA. Jednak pomimo tego terroryści (tak Turcja określa siły kurdyjskie-przyp. red.) przeprowadzili łącznie 14 ataków w ciągu ostatnich 36 godzin”.
- zadeklarowało w komunikacie ministerstwo obrony Turcji.

Ministerstwo sprecyzowało, że 12 ataków przy użyciu broni ciężkiej, w tym rakiet, miało miejsce w przygranicznym syryjskiim mieście Ras al-Ajn, jeden w Tall Abjad i jeden z w regionie Tal Tamr.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ostrzegł, że turecka ofensywa na północnym wschodzie Syrii zostanie wznowiona we wtorek wieczorem, jeśli do tego czasu siły Kurdów syryjskich nie wycofają się z regionu, gdzie Turcy chcą utworzyć „strefę bezpieczeństwa”. W planowanej „strefie bezpieczeństwa” na północnym wschodzie Syrii Turcja zamierza utworzyć 12 posterunków obserwacyjnych.

Erdogan uważa, że w „strefie bezpieczeństwa” będzie można osiedlić 2 miliony syryjskich uchodźców, jeśli do jej obszaru włączone zostaną miasta Dajr az-Zaur i Ar-Rakka. W Turcji przebywa obecnie ok. 3,6 mln Syryjczyków, którzy uciekli tam przed konfliktem zbrojnym we własnym kraju.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl