Co Polacy sądzą o NATO? Przez ostatnie lata nastąpiła spora zmiana

/ flickr.com/U.S. Army Europe/Domena publiczna

  

62 proc. badanych ocenia, że przynależność Polski do NATO jest gwarancją niepodległości Polski - wynika z sondażu CBOS. Zdaniem 42 proc. przystąpienie Polski do NATO było wydarzeniem o dużym znaczeniu historycznym. W porównaniu z badaniem z 2014 r. można zaobserwować wiele zmian.

CBOS w badaniu "20 lat członkostwa Polski w NATO" sprawdzał m.in. jak Polacy postrzegają przynależność do NATO oraz jakie mają zdanie na temat obecności wojsk Paktu Północnoatlantyckiego w naszym kraju.

42 proc. respondentów badanych przez CBOS wskazało, że przystąpienie Polski do NATO było wydarzeniem przełomowym o historycznym zdarzeniu (w poprzednim badaniu z 2014 r. taką odpowiedź wybrało 28 proc. badanych). Dla 44 proc. było to wydarzenie ważne, ale nie pierwszoplanowe (w 2014 r. było to 46 proc.). Z kolei odpowiedzi: "w sumie niezbyt ważnym" i "tak naprawdę bez znaczenia" wskazało 4 proc. badanych (w 2014 r. odpowiednio 6 i 8 proc.).

Respondenci byli też pytani, czy osobiście popierają przynależność Polski do NATO czy też są temu przeciwni. 44 proc. wskazało, że zdecydowanie popiera członkostwo w NATO (w 2018 r. było to 43 proc.), 36 proc. raczej popiera (taki sam wynik jak w 2018 r.), 16 proc. jest ono obojętne (w 2018 r. było to 14 proc.), 1 proc. jest mu przeciwny (w 2018 r. 2 proc.), 0,5 proc. jest zdecydowanie przeciwny (wcześniej 1 proc.).

62 proc. badanych zgadza się ze stwierdzeniem, że przynależność Polski do NATO jest gwarancją niepodległości Polski (w poprzednim badaniu w 2014 r. było to 50 proc.), 19 proc. wskazało, że członkostwo w NATO jest formą podporządkowania Polski obcemu mocarstwu (wcześniej taką odpowiedź wskazało 26 proc.), a 19 proc. odmówiło odpowiedzi (wcześniej 23 proc.).

68 proc. respondentów twierdzi, że przynależność Polski do NATO zapewnia nam bezpieczeństwo (w 2014 r. było to 51 proc.), 18 proc. uważa, że zwiększa ono możliwość uwikłania Polski w konflikt zbrojny (w 2014 r. taką odpowiedź wskazało 30 proc.). 15 proc. odmówiło odpowiedzi (wcześniej 18 proc.).

Na pytanie CBOS, czy w tej chwili Polska może być pewna zaangażowania sojuszników w ewentualną obronę swoich granic, 14 proc. odpowiedziało, że może być zdecydowanie pewna (w 2018 r. 11 proc.), 53 proc. wskazało, że raczej może być pewna (w 2018 r. 50 proc.), 19 proc. wybrało odpowiedź "raczej nie może być pewna" (wcześniej 25 proc.), a 3 proc. wskazało, że zdecydowanie nie może być pewna (wcześniej 4 proc.).

Respondenci byli również pytani, czy w Polsce powinny stacjonować wojska innych państw NATO. 65 proc. wskazało, że tak (w 2018 r. było to 67 proc.), odpowiedź "nie powinny" wybrało 25 proc. (wcześniej 22 proc.).

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 7–14 lutego 2019 roku na liczącej 968 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Turcja oskarża Kurdów. Chodzi o rozejm w Syrii

zdjęcie ilustracyjne / ErikaWittlieb; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Turcja oskarżyła siły kurdyjskie o naruszenie ogłoszonego w czwartek rozejmu na północy Syrii na mocy którego Ankara zgodziła się zawiesić na 5 dni ofensywę i ją zakończyć, jeśli Kurdowie wycofają się z tego, graniczącego z Turcją, obszaru.

„Siły tureckie przestrzegają całkowicie porozumienia wynegocjowanego w czwartek z USA. Jednak pomimo tego terroryści (tak Turcja określa siły kurdyjskie-przyp. red.) przeprowadzili łącznie 14 ataków w ciągu ostatnich 36 godzin”.
- zadeklarowało w komunikacie ministerstwo obrony Turcji.

Ministerstwo sprecyzowało, że 12 ataków przy użyciu broni ciężkiej, w tym rakiet, miało miejsce w przygranicznym syryjskiim mieście Ras al-Ajn, jeden w Tall Abjad i jeden z w regionie Tal Tamr.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ostrzegł, że turecka ofensywa na północnym wschodzie Syrii zostanie wznowiona we wtorek wieczorem, jeśli do tego czasu siły Kurdów syryjskich nie wycofają się z regionu, gdzie Turcy chcą utworzyć „strefę bezpieczeństwa”. W planowanej „strefie bezpieczeństwa” na północnym wschodzie Syrii Turcja zamierza utworzyć 12 posterunków obserwacyjnych.

Erdogan uważa, że w „strefie bezpieczeństwa” będzie można osiedlić 2 miliony syryjskich uchodźców, jeśli do jej obszaru włączone zostaną miasta Dajr az-Zaur i Ar-Rakka. W Turcji przebywa obecnie ok. 3,6 mln Syryjczyków, którzy uciekli tam przed konfliktem zbrojnym we własnym kraju.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl