Razem z Dawidem Ł. na ławie oskarżenia zasiada jego znajomy Marcin C., który - według śledczych - wiedział o popełnionych przez inne osoby przestępstwach o charakterze terrorystycznym, ale nie powiadomił o tym organów ścigania.

Śledztwo w tej sprawie prowadził Wydział Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi. Według prokuratury oskarżony brał udział w związku o charakterze zbrojnym pod nazwą Muzułmański Ruch Świt Syrii, który - jak twierdzą śledczy - ma na celu "popełnianie przestępstw o charakterze terrorystycznym".

Według prokuratury, chodzi m.in. o "zastraszanie ludności poprzez grożenie pozbawieniem życia i groźby wywołania poważnych zakłóceń ustroju poprzez obalenie organów władzy państwowej Syryjskiej Republiki Arabskiej, a następnie wprowadzenie na zajętych obszarach władzy opartej na zasadzie szariatu".

Zdaniem prokuratury Dawid Ł., który na stałe zamieszkiwał w Norwegii, wiosną 2014 roku przedostał się przez Turcję na terytorium Syrii. Tam przyłączył się do zbrojnej organizacji islamskiej. Jej celem było wprowadzenie na terytorium Syrii struktury rządzącej się prawami szariatu. Oskarżony w kwietniu 2015 roku powrócił do Norwegii. Tam został zatrzymany, a następnie - jesienią 2015 roku - deportowany do Polski. Trafił do aresztu, ale jesienią ub. roku został z niego zwolniony. Odpowiadał z wolnej stopy.

Z kolei drugi z oskarżonych - Marcin C. - miał, co najmniej od listopada 2014 roku do września 2015 roku posiadać wiarygodne informacje o popełnionych przez inne osoby przestępstwach o charakterze terrorystycznym. Pomimo tego nie przekazał on tych informacji organom ścigania. Marcin C. również odpowiada z wolnej stopy.

Pierwotnie na dziś planowano mowy stron, ale do nich nie doszło, bo prokuratura - dzień wcześniej - złożyła nowy wniosek dowodowy. Ma on m.in. związek z ponownym zatrzymaniem Dawida Ł., do którego doszło kilka tygodni temu.

Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy ABW w Radomiu. Jest podejrzany o przygotowania do popełnienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Dawid Ł. miał gromadzić informacje oraz pozyskiwać fundusze, by przeprowadzić w Polsce zamach. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Wydział Zamiejscowy ABW w Łodzi pod nadzorem łódzkiego wydziału departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej.

TRwa 

Dawid Ł. ponownie trafił do aresztu, skąd został doprowadzony na piątkową rozprawę.

Ponieważ obrona nie miała czasu zapoznać się z dokumentami dołączonymi do wniosku prokuratury, z których część to materiał niejawny, sąd postanowił odroczyć rozprawę do 10 kwietnia. Oskarżony zapowiedział, że tego dnia będzie składał wyjaśnienia.