Mocne słowa Macierewicza o próbach infiltracji narodowców i politycznej karierze Brauna. WIDEO

Antoni Macierewicz / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

„W Polsce trzeba sobie jasno powiedzieć, że ruch narodowy nigdy nie był ruchem rosyjskim. Oczywiście różni ludzie tak próbowali ten ruch kształtować.” - mówi w rozmowie z naszą reporterką Antoni Macierewicz. W dalszej części rozmowy pojawia się również wątek dotyczący politycznego zaangażowania Grzegorza Brauna.

Nasza reporterka pytała Antoniego Macierewicza o sytuację polityczną przed wyborami do Parlamentu Europejskiego i ewidentnie prorosyjskie postulaty wygłaszane już nie tylko przez środowiska lewicowe, lecz również ruchy wywodzące się wprost ze środowisk konserwatywnych. Zdaniem byłego szefa MON problem jest jednak znacznie bardziej złożony.
 
Problem jest związany w ogóle z przemianami, jakie się dokonują w świecie chrześcijańskim, Zachodnim, w świecie transatlantyckim, jeżeli tak można powiedzieć, który z jednej strony poddawany jest olbrzymiej degradacji przez środowiska lewicowe, komunistyczne, neokomunistyczne - jeżeli tak można powiedzieć. Z drugiej strony reakcją na to jest próba powrotu do tożsamości narodowej i tożsamości europejskiej wyznaczanej przez chrześcijaństwo i przez budowę państw narodowych. To przybiera czasem postać właśnie działania skrajnych formacji i grup - ze względu na swoją słabość wynikającą ze skrajności, szukającą różnych wsparć, a też czasami stymulowaną przez Federację Rosyjską. Ale od razu chciałbym państwu przywrócić pewne proporcje, to w żadnym wypadku nie oznacza, że Federacja Rosyjska przestała iść tropem Związku Sowieckiego i wspierać ruchy skrajnie lewicowe, czy wręcz terrorystyczne, wyrastające z ideologii postmarksistowskiej czy marksistowskiej. Nadal są one też finansowane i wspierane przez Federację Rosyjską. Pan prezydent Putin i jego aparat oddziałuje na wszystkich polach i tak zresztą było także dawniej.
- mówi Antoni Macierewicz.
 
Antoni Macierewicz zwrócił również uwagę na podejmowane na przestrzeni lat próby infiltracji ruchu narodowego i plany zepchnięcia go w stronę rosyjską.

W Polsce trzeba sobie jasno powiedzieć, że ruch narodowy nigdy nie był ruchem rosyjskim. Oczywiście różni ludzie tak próbowali ten ruch kształtować. Wymordowanie prawie całości elity narodowej sprawiło, że infiltracja Służby Bezpieczeństwa wprowadziła do resztek Ruchu Narodowego ludzi, którzy próbowali ten ruch narodowy na stronę rosyjską przekształcić, zepchnąć. Oczywiście w ramach różnych działań dywersyjnych w centrali moskiewskiej, czy także jej reprezentantów tutaj w Polsce jest taka intencja, żeby zinfiltrować ruchy narodowe, żeby je przekształcić w narzędzie moskiewskie, żeby śladem pana Lecha Wałęsy mówić, że „bliżej nam do Moskwy niż do Nowego Jorku”. Jeżeli ktoś tak traktuje ruch narodowy, to znaczy, że w zapleczu ma dywersję SB albo rosyjską. To nie jest polski ruch narodowy. Polski ruch narodowy będzie zawsze propolski, a nie będzie proputinowski. Bycie proputinowskim jest zaprzeczeniem polskości i zaprzeczeniem działania na rzecz idei narodowej.
- wyjaśnia były szef MON.

W trakcie rozmowy z naszą reporterką Antoni Macierewicz odniósł się również do wzmożonej ostatnio, politycznej aktywności Grzegorza Brauna.

Jeśli chodzi o Brauna, to jest to wspaniały dokumentalista, twórca wybitnych filmów dokumentalno-politycznych, które obnażają sowietyzm, obnażają komunizm i obnażają postkomunizm w Polsce. [...] Z wielu powodów bardzo podziwiam tego człowieka jako filmowca, ale jego zdolność do zorientowania się w polityce międzynarodowej - po jego czynach - jest umiarkowana, jest niewielka. Ci, którzy domagają się, żeby w Polsce zmniejszyć obecność, albo zlikwidować w ogóle obecność wojsk NATO, czy wojsk amerykańskich w istocie proszą się o obecność wojsk putinowskich w Polsce. Takie są tego konsekwencje i muszą mieć tego świadomość.
- mówi Antoni Macierewicz.

[ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ Z ANTONIM MACIEREWICZEM]

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy odrzucają żądania Grecji

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Bluestones

  

MSZ Niemiec formalnie odrzuciło żądanie władz Grecji, by RFN zapłaciła reperacje za straty spowodowane podczas drugiej wojny światowej, które rząd w Atenach wycenił na 289 mld euro. Stanowisko Berlina w tej sprawie się nie zmieniło - przekazał rzecznik resortu.

Ambasador Grecji Teodoros Daskarolis otrzymał od niemieckiego MSZ notę dyplomatyczną, w której Berlin formalnie odrzuca żądania Aten dotyczące reparacji.

"Stanowisko prawne rządu federalnego w tej sprawie pozostaje bez zmian: kwestia reparacji (wojennych) została ostatecznie uregulowana. W tej sprawie nic się nie zmieniło"

- powiedział rzecznik MSZ agencji dpa.

W nocie przekazanej greckiemu dyplomacie MSZ podkreśla zarazem, że Niemcy uznają swoją odpowiedzialność polityczną i moralną za zbrodnie popełnione na terytorium Grecji podczas drugiej wojny światowej oraz podejmują konkretne działania na rzecz pielęgnowania pamięci o ofiarach. "Mamy nadzieję, że możemy nadal iść z Grecją drogą pojednania, która została rozpoczęta przez poprzednie pokolenia" - dodał rzecznik resortu.

Na początku lipca Grecja w piśmie przekazanym władzom Niemiec formalnie wezwała je do negocjacji na temat reparacji wojennych. Rząd w Atenach, wówczas kierowany jeszcze przez lewicowego premiera Aleksisa Ciprasa, został do tego zobligowany przez parlament. Specjalna komisja parlamentarna na 289 mld euro wyliczyła kwotę, jaką Niemcy powinny jej zdaniem zwrócić państwu greckiemu za wyrządzone szkody. Roszczenia obejmują zarówno odszkodowania dla rodzin osób zamordowanych przez Niemców w czasie wojny, jak i spłatę przymusowej pożyczki udzielonej przez Grecję w 1942 roku władzom okupacyjnym.

Szef nowego, konserwatywnego rządu w Atenach, Kyriakos Micotakis, podjął się kontynuowania tematu odszkodowań. "Liczymy na to, że uzyskamy pozytywną reakcję" - powiedział polityk w sierpniu podczas oficjalnej wizyty w Berlinie.

Dla Niemiec sprawa reparacji wojennych jest zamknięta. Na mocy porozumienia z 1960 roku władze ówczesnej RFN wypłaciły Grecji tytułem zadośćuczynienia 115 milionów marek zachodnioniemieckich. Porozumienie zawiera klauzulę, że wszystkie roszczenia odszkodowawcze uznaje się za zaspokojone. Zdaniem Berlina wszystkie roszczenia reparacyjne zostały ostatecznie zamknięte traktatem 2+4 z 1990 roku zawartym między RFN i NRD a dawnymi mocarstwami okupacyjnymi (USA, ZSRR, Francja, Wielka Brytania). Traktat ten otworzył drogę do zjednoczenia Niemiec.

Dpa zwraca jednak uwagę, że kwestia reparacji nie została wprost wspomniana w traktacie 2+4, a państwa zaatakowane przez III Rzeszę i przez nią okupowane, jak Grecja i Polska, nie brały udziału w negocjacjach.

Ponadto służby eksperckie Bundestagu (Wissenschaftliche Dienste des Deutschen Bundestags) w materiale z lipca podały w wątpliwość postawę władz. "Stanowisko rządu federalnego jest dopuszczalne w myśl prawa międzynarodowego, ale w żadnym razie nie obligatoryjne" - wskazano.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl