Wiosenny powiew od Millera i Balcerowicza 

  

Partia Wiosna to nowa jakość na scenie politycznej, a w swoim programie troszczy się o biednych – ten przekaz usiłował wbić Polakom do głów Robert Biedroń w czasie konwencji założycielskiej tej partii. Tymczasem jego najbliżsi współpracownicy to dawne otoczenie Leszka Millera, politycy SLD z czasów afery Rywina, wielbiciele „Międzynarodówki” oraz Edwarda Gierka. A troską o biednych zajmą się zwolennicy… Leszka Balcerowicza, który jeszcze niedawno doradzał Biedroniowi jako prezydentowi Słupska.

Wstańmy i odśpiewajmy hymn światowej lewicy! Do »Międzynarodówki!«” – tak krzyczał Krzysztof Gawkowski z czerwonym krawatem w ręce w 2013 r., a z głośników popłynęły słowa „Wyklęty powstań ludu ziemi”. Iwona Szpala w artykule „Młody gensek SLD” z 2 lipca 2013 r. tak opisywała Gawkowskiego: „Ulubiony bohater historyczny to Gierek. Chciał mu dedykować rok 2013 i rondo w Warszawie przy Dworcu Centralnym. Kim jest Krzysztof Gawkowski? Krzysztof Gawkowski to ten, który na czerwcowym kongresie lewicy zdjął marynarkę i czerwony krawat, podciągnął rękawy koszuli i zaintonował »Międzynarodówkę«. Występ był niezgodny ze scenariuszem, ale porwał część sali”. 

Od górnika Gierka do likwidacji kopalń 

Na ironię losu zakrawa fakt, że polityk, dla którego górnik Edward Gierek z Sosnowca miał być ulubionym bohaterem historycznym, został teraz liderem partii, która otwarcie zapowiada… zamknięcie wszystkich kopalń do 2035 r. „Kadry decydują o wszystkim” – jeśli to zdanie Lenina, powtarzane chętnie także przez Stalina, uznać za prawdziwe, to z rzekomej nowej jakości Wiosny Roberta Biedronia nie zostanie prawie nic. Biedroń, sam były działacz SLD, ściągnął do niej grupę najbliższych współpracowników Leszka Millera. Krzysztof Gawkowski w SLD był sekretarzem generalnym, a więc człowiekiem odpowiedzialnym za kadry tej partii w terenie, zdominowane przez dawnych działaczy PZPR. W mediach chwalił się organizowaniem urodzin Wojciecha Jaruzelskiego. W partii postkomunistycznej zajmował się także polityką historyczną – wraz z Leszkiem Millerem był autorem wstępu do „Niezbędnika historycznego lewicy”. W Wiośnie Gawkowski jest znowu sekretarzem – tym razem sekretarzem zarządu tej partii. 

U Jaruzelskiego 13 grudnia 

Oprócz Gawkowskiego w elitarnym gronie 14 ekspertów Wiosny znalazła się była wiceszefowa SLD, zastępczyni Leszka Millera – Paulina Piechna-Więckiewicz, również chwaląca niegdyś upamiętnienie Edwarda Gierka. Wraz z Leszkiem Millerem odwiedzała Wojciecha Jaruzelskiego, by dodawać mu otuchy 13 grudnia. Kolejny współpracownik Millera u Biedronia (także ekspert) to Grzegorz Pietruczuk, który karierę w SLD zaczynał w czasach afery Rywina. Od 2004 do 2008 r. był przewodniczącym Federacji Młodych Socjaldemokratów. A w latach 2004–2005 w rządzie Marka Belki był szefem gabinetu politycznego Ryszarda Kalisza, ministra spraw wewnętrznych i administracji. W gronie ekspertów jest też Maciej Gdula z „Krytyki Politycznej”, syn Andrzeja Gduli, zastępcy Czesława Kiszczaka w latach 80. Gdula senior od grudnia 1984 do lipca 1986 r. był podsekretarzem stanu w MSW i szefem Służby Polityczno-Wychowawczej, zajmującej się pracą polityczno-wychowawczą i kulturalno-oświatową wśród funkcjonariuszy SB i MO. Od 1986 r. pracował w PZPR, w której kierował najpierw Wydziałem Społeczno-Prawnym, a od 1989 do rozwiązania PZPR w styczniu 1990 r. – Wydziałem Prawa i Praworządności. 

Balcerowicz i elitarna restauratorka 

„PiS ma problem, bo przestaje być jedynym dużym graczem, który na poważnie zgłasza realne postulaty socjalne” – tak o politycznych atutach Wiosny napisał bloger Galopujący Major na stronie KrytykaPolityczna. pl.

Jednak wydaje się to bardziej myśleniem życzeniowym niż prawdą. Jak wypada wiarygodność Biedronia jako obrońcy biednych? Przypomnijmy, że jako prezydent Słupska zapraszał do tego miasta Leszka Balcerowicza, który doradzał mu w sprawie miejskich finansów. „Pan premier Balcerowicz jest ekspertem w tej dziedzinie i dlatego cieszę się, że chce nam pomóc. Obiecał, że przyjedzie do Słupska. Zgodnie z planem odbędzie w naszym mieście serię spotkań” – zachwalał rok temu Balcerowicza Biedroń w „Gazecie Wyborczej”. Wśród ekspertów Biedronia także odnajdujemy osoby, których publiczne wypowiedzi dalekie były od wrażliwości społecznej. Monika Gotlibowska, toruńska restauratorka, właścicielka lokali Kuranty, Oberża i marki Gotujemy.pl, udzieliła w 2016 r. „Gazecie Wyborczej” wywiadu zatytułowanego „Jak zrobić londyńskie City z toruńskiej Starówki”. Jak widziała rolę uboższych współobywateli w centrum Torunia? „Musimy ponownie sprawić, że zespół staromiejski stanie się miejscem elitarnym do zamieszkania i prowadzenia biznesu. Jeżeli ktoś ma mieszkać na Starówce obok rodziny patologicznej, wybiera inne miejsce. Jeżeli ktoś ma pieniądze i miałby tu zainwestować w stumetrowe mieszkanie – chodzi o duże pieniądze, żeby podnieść standard lokalu – a obok ma klatkę schodową pozostawiającą wiele do życzenia i nie ma wpływu na to, co się na niej dzieje, a za sąsiada kogoś, kogo się może bać...”. 

Woś: Biedroń politycznym darwinistą w stylu Balcerowicza 

Czołowy publicysta lewicy Rafał Woś napisał w „Super Expressie”, że gdyby Biedroń zrealizował swoje obietnice dotyczące likwidacji kopalń do 2035 r., „to koszt społeczny nieuchronnie uczyni z niego jakiegoś nowego politycznego darwinistę w stylu Leszka Balcerowicza. (...) Wskazując palcem na złe górnictwo, Biedroń nie może nie wiedzieć, że jedynym krajem, któremu udało się szybko odejść od dominacji tego sektora, była Wielka Brytania za czasów Margaret Thatcher. (...) Nawet ekoprymusi Niemcy, którzy o wygaszaniu kopalń mówią od lat 70., dopiero ostatnio powołali komisję, która wskaże datę ostatecznego odejścia od węgla”. Jeszcze radykalniej skrytykował Biedronia Piotr Nowak w tekście „Jak Robert Biedroń stracił mój głos” w witrynie Strajk.eu. O jego współpracy z Balcerowiczem napisał: „Szkoda, że Robert Biedroń bardzo szybko zapomniał, że facet, którego zamierza teraz przyjąć w ratuszu jako eksperta, jest głównym architektem antydemokratycznego planu, który doprowadził do społecznej katastrofy, której skutki odczuwamy do dziś wszyscy, w tym również mieszkańcy Słupska”. 

Wrażliwy społecznie jak Henryka Bochniarz 

W artykule na Strajk.eu Nowak wskazał, że Biedroń sympatyzuje nie tylko z Balcerowiczem, lecz także z Henryką Bochniarz, szefową organizacji pracodawców Konfederacja Lewiatan: „Nie dalej jak tydzień temu na jego fejsbukowym fanpejdżu pojawiła się gadająca twarz Henryki Bochniarz. Patronka polskich wyzyskiwaczy z okazji dnia kobiet powiedziała kilka słów o imponującej przedsiębiorczości Polek, dodając, że nadal wiele jest do zrobienia na polu feministycznym, bo zbyt mało kobiet zasiada w zarządach spółek i radach nadzorczych. Henryka Bochniarz jest orędowniczką śmieciowego zatrudnienia, deklarowanie bliskości z taką postacią, podobnie jak z Balcerowiczem, jest zwyczajnie obrzydliwe”. Problemem Biedronia pozostaje więc to, że zarówno jego własne poglądy, jak i jeszcze bardziej poglądy jego twardego elektoratu, czyli środowisk LGBT, nijak się mają do przekazu, który serwuje on tym, o których chce ten elektorat poszerzyć. Wśród uboższych Polaków nie są modne postulaty LGBT, a z kolei środowiska LGBT są zaprzeczeniem chęci wspierania z ich kieszeni biedniejszych polskich rodzin. Chyba nikt nie jest bardziej wrogo nastawiony do programu 500+, który Wiosna ma… rozszerzać. Tymczasem sam Biedroń, gdy chodzi o postulaty działaczy homoseksualnych, nie jest umiarkowany. Odwrotnie, staje się wówczas radykalny w sposób nieakceptowalny dla zdecydowanej większości Polaków, w tym nawet niemałej części… gejów. Zwracały na to uwagę także media dalekie od prawicy. Violetta Ozminkowski 22 sierpnia 2011 r. pisała w „Newsweeku”: „– Przegięta ciota – mówi o Robercie Biedroniu jeden z byłych znajomych, także gej. – Przestaliśmy chodzić do niego na imprezy, bo na 40 osób nie ma ani jednej heteroseksualnej. Oni chodzą do fryzjerów gejów, do knajp prowadzonych przez gejów, sami tworzą getto, a potem krzyczą, że są dyskryminowani”. 


Tekst ukazał się w tygodniku „Gazeta Polska” nr 8 (1332)/2019

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts