Cykl tegorocznych wydarzeń teatralnych, wystaw oraz dyskusji tradycyjnie organizuje łódzki Teatr Powszechny. To obecnie jedno z najstarszych tego typu przedsięwzięć teatralnych w kraju, na którym można zobaczyć interpretacje czołowych współczesnych polskich reżyserów, a także artystów z zagranicznych scen.

U podstaw festiwalu leży niewiarygodna praca i wiara w spotkania twórców i widzów - pierwsze edycje zapracowały na kolejne. Na skutek ewolucji powstał świetny zespół, a pracą i konsekwencją udało się wypracować markę, dzięki której podczas XXV edycji Festiwalu będzie można zobaczyć m.in. spektakle z dwóch teatrów narodowych oraz Deutsches Theater w Berlinie

 - podkreśliła dyrektor artystyczna festiwalu Ewa Pilawska.

W programie jubileuszowej edycji MFSPiN znalazło się dziesięć przedstawień. Otworzy je zaplanowane na piątek na Dużej Scenie "Rok z życia codziennego w Europie Środkowo-Wschodniej" przygotowane przez zespół Narodowego Starego Teatru w Krakowie w reż. Moniki Strzępki.

W kolejnych dniach na deskach Powszechnego widzowie obejrzą: "Alte Meister" ("Dawni mistrzowie") w reż. Thom Luz (Deutsches Theater w Berlinie), "Instytut Goethego" w reż. Cezarego Tomaszewskiego (Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu), "Pod presją" w reż. Mai Kleczewskiej (Teatr Śląski w Katowicach), "Hymn do miłości" w reż. Marty Górnickiej (Teatr Polski w Poznaniu), "Trojanki" w reż. Jana Klaty (Teatr Wybrzeże w Gdańsku), "Popiół i diament. Zagadka nieśmiertelności", reż. Marcin Liber (Teatr Modrzejewskiej w Legnicy), "Ułani" w reż. Piotra Cieplaka (Teatr Narodowy w Warszawie).

Specjalnie na tegoroczną edycję festiwalu Powszechny przygotował dwie prapremiery. Pierwszą z nich będzie "Ferragosto" w reż. Adama Orzechowskiego. Sztukę poświęconą Gustawowi Herlingowi-Grudzińskiemu dla łódzkiej sceny napisał specjalnie Radosław Paczocha. Drugą prapremierą będzie "Wracaj" Przemysława Pilarskiego w reż. Anny Augustynowicz (koprodukcja z Teatrem Współczesnym w Szczecinie). Sztuka Pilarskiego otrzymała Gdyńską Nagrodę Dramaturgiczną 2018.

Jak podkreślają organizatorzy MFSPiN, spektakle oraz pozostałe wydarzenia festiwalowe mają być pretekstem do rozmów o miejscu odbiorców we współczesnym teatrze oraz obecnej roli widza. Motywem 25. edycji jest bowiem publiczność.

Scenę i widownię łączy ulotna więź. Chciałabym, aby temat stał się pretekstem do ważnych rozmów o miejscu odbiorców we współczesnym teatrze. Jaka jest obecnie rola widza w teatrze? Czy w ogóle pamiętamy o widzach? Czy schlebiamy publiczności czy unieważniamy ją? Czy traktujemy odbiorców jak partnerów? Czy w naszych działaniach nie gubimy czasami istoty teatru jako spotkania?

 – tłumaczyła dyr. Pilawska.

Relacji scena-widz poświęcona będzie wystawa "Teatr i jego widz" we foyer Powszechnego, której wernisaż odbędzie się w piątek. Spektaklom tradycyjnie towarzyszyć będą spotkania z ich twórcami, dyskusje panelowe - m.in. poświęcona twórczości Gustawa Herlinga-Grudziński oraz nawiązująca do tematu festiwalu - "Publiczność", którą poprowadzi Katarzyna Janowska. Na scenie klubu Dom wystąpi natomiast zespół "Czerwone Świnie", w którym śpiewa reżyserka Monika Strzępka. Tradycyjnie już, widzowie festiwalu w plebiscycie publiczności wybiorą Najlepszy Spektakl, Najlepszą Aktorkę oraz Najlepszego Aktora. 25. Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych zakończy się 2 kwietnia.