Jest to liczba dzieł, jakie znajdują się aktualnie w bazie strat wojennych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Są to dzieła poszukiwane.

– opowiadał i przypomniał też, że wśród utraconych arcydzieł znajdują się tak cenne jak np. „Portret młodzieńca” Rafaela Santi czy „Leżąca lwica” Albrechta Dürera.

Autorzy ekspozycji zainstalowali stojaki, na których znajdują się papierowe karty z reprodukcjami najcenniejszych zaginionych w czasie II wojny światowej arcydzieł. Arkusze przypominają swoją formą muzealne karty ewidencyjne: goście ekspozycji mogą zabrać blankiety z sobą. To symboliczna zachęta do włączenia się w poszukiwanie zaginionych dzieł.

Wystawa przypomina też o stratach, jakie poniosła Polska w obiektach zabytkowych. Ich symbolem jest duża fotograficzna instalacja zderzająca wygląd Zamku Królewskiego w Warszawie w jego oryginalnej formie z ruinami, które pozostały po wojnie.

Ekspozycja przybliża też sylwetki osób, które ratowały polskie dziedzictwo w czasie wojny, bądź przywracały je Polakom już po zakończeniu tego konfliktu. Przypomniano m.in. historyka sztuki i muzeologa – Stanisława Lorentza, który podczas niemieckiej okupacji zasłużył się w ratowaniu dóbr polskiej kultury i najcenniejszych zabytków znajdujących się w Warszawie oraz Karola Estreichera – historyka sztuki, który po zakończeniu wojny zaangażował się w rewindykację zagrabionych polskich dzieł sztuki.

W wydzielonej przestrzeni wystawy zwiedzający mogą też poznać historie kilku konkretnych cennych przedmiotów, które – dzięki działaniom opiekujących się nimi muzealników, duchownych czy też zwykłych ludzi - udało się ocalić przed zniszczeniem lub utratą.

W tej części wystawy obejrzeć można m.in. dwa przedmioty pochodzące ze zbiorów Muzeum Diecezjalnego w Pelplinie. Jest to XV-wieczna rzeźba „Kobiety Jerozolimskie”, nieznanego autorstwa, ocalała dzięki ewakuacji z Pelplina do Torunia, gdzie zaopiekowało się nią wojsko, umieszczając ją w suterenach koszar miejscowego batalionu balonowego oraz dwutomowe faksymile Biblii Jana Gutenberga, którą uratował przed Niemcami ks. Antoniego Liedtke. Obok faksymile Biblii prezentowana jest oryginalna skórzana torba (wykonana na specjalne zamówienie), w której ks. Liedtke, ówczesny dyrektor biblioteki seminaryjnej w Pelplinie, przewiózł księgę do Warszawy, skąd pojechała ona do Rumunii i Paryża.