Obrońmy kurator przed atakami LGBT. Stop nienawiści wobec prawych urzędników

Zdjęcie ilustracyjne / Piotr Galant / Gazeta Polska

  

Po stronie krakowskiej kurator oświaty Barbary Nowak, która broni dzieci przed deprawacją, stanęły kluby „Gazety Polskiej” w całej Polsce. – Identyfikujemy się z poglądami pani kurator jako środowisko i będziemy starali się jej bronić ze wszystkich sił – powiedział „Codziennej” Ryszard Kapuściński, prezes klubów. Na stronie Protestuj.pl można podpisać apel w sprawie kurator Nowak.

W deklaracji LGBT podpisanej w lutym przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego jest punkt dotyczący edukacji seksualnej opartej na wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Deklaracja zakłada m.in. „wprowadzenie edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej w każdej szkole, uwzględniającej kwestie tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej, zgodnej ze standardami i wytycznymi WHO”.

Wytyczne te przeanalizowała kurator oświaty w Krakowie Barbara Nowak, a swoje wnioski udostępniła w nagraniu i opublikowała na Facebooku.

„Wybieram tylko te, które mówią o tym, czego trzeba nauczyć dziecko 9-letnie, 10-letnie, 11-letnie, 12-letnie. »Naucz dziecko skutecznego stosowania prezerwatyw i środków antykoncepcyjnych. Naucz dziecko podejmowania świadomych decyzji zyskiwania bądź nie doświadczeń seksualnych. Naucz dziecko brania odpowiedzialności za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne. Naucz dziecko coming outu, czyli ujawnienia wobec innych uczuć homoseksualnych lub biseksualnych«”

– wymienia kurator w nagraniu.

„Czy to nie jest pedofilia? Czy to nie jest namawianie do innych czynności seksualnych? Jak mają się czuć rodzice, którzy wiedzą, że ich dzieci nabywają taką wiedzę? Jak mają się czuć nauczyciele, którym nakazuje się uczenie dzieci treści pedofilskich? Stawia się ich właściwie w takiej sytuacji, jakby oni mieli te dzieci sprowadzać do czynności, które w świetle prawa polskiego są zagrożone karą więzienia” – zastanawia się małopolska kurator.

Wskazuje także, że nauczyciele według tych wytycznych mają wymagać od dzieci odpowiedzi na pytanie, jakiej są orientacji seksualnej, czy składania sprawozdania z eksperymentów seksualnych.

„Jestem przekonana, że ktoś prezydenta Trzaskowskiego wprowadził w błąd. Jestem przekonana, że nieświadomie połączył środowisko LGBT z działaniem przeciwko dziecku”

– zaznacza kurator.

Stanowisko kurator spotkało się z falą potężnej agresji i nienawiści w mediach i środowiskach lewicowo-liberalnych.

– Najbardziej atakuje ją środowisko „Gazety Wyborczej”, i to już od paru lat

– mówi „Codziennej” Ryszard Kapuściński.

Białostocki Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych złożył do Ministerstwa Edukacji Narodowej wniosek o odwołanie kurator Nowak, twierdząc, że jest osobą „niedouczoną i fanatycznie nienawistną”. Z kolei krakowscy radni Nowoczesnej zgłosili projekt rezolucji w sprawie odwołania kurator, która ma trafić na ręce minister Anny Zalewskiej. Głosowanie nad rezolucją na sesji Rady Miasta Krakowa odbędzie się 13 marca.

W obronie kurator Nowak zdecydowanie wystąpiły kluby „Gazety Polskiej”.

– Identyfikujemy się z poglądami pani kurator jako środowisko i będziemy starali się jej bronić ze wszystkich sił. Rozważamy zorganizowanie pikiety w jej obronie przed Ministerstwem Edukacji Narodowej. Całkowicie zgadzamy się z jej stanowiskiem – podkreśla w rozmowie z „Codzienną” prezes klubów „Gazety Polskiej”.

Podpisz apel na protestuj.pl

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Historyk z Niemiec w oparach absurdu. Nie chce pomnika polskich ofiar nazizmu, bo... rządzi PiS

Zdjęcie ilustracyjne / By nieznany - Stanislaw Kopf (1994) 63 dni, Warszawa: Wydawn. Bellona ISBN 978-8311082939Rzeczpospolita Nr 178, 2004http://www.warsawuprising.com/photos.htmhttp://web.archive.org/web/20040307060810/http://wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/niemcy%20_w_powst

  

- Polska rządzona przez Prawo i Sprawiedliwość chce "znacjonalizować" pamięć, z której wynika, że to Polacy są ofiarami wojny - w tak niedorzeczny sposób prof. Michael Wildt z Uniwersytetu Humboldtów w Berlinie odniósł się do pomysłu wzniesienia w stolicy Niemiec pomnika poświęconego polskim ofiarom nazizmu.

Wielu niemieckich polityków poparło projekt uczczenia polskich ofiar nazizmu, poprzez wzniesienie pomnika. Wśród entuzjastów tego pomysłu są m.in. Wolfgang Schaeuble, szef Bundestagu oraz minister spraw zagranicznych Haiko Maas.

Mimo poparcia czołowych niemieckich polityków, sceptycznie do inicjatywy odnieśli się historycy. Według niemieckich badaczy dziejów II wojny światowej, projekt wzniesienia pomnika Polakom może być uznany za pomijanie innych ofiar niemieckich zbrodni, a także ograniczy się jedynie do symboli.

Na ten temat odbyła się debata w Fundacji Pomnika Pomordowanych Żydów Europy w Berlinie.

- Naszym celem nie może być pomnik. Potrzebujemy miejsca, które będzie informować o różnych aspektach wojny (na wschodzie) i różnych grupach ofiar

- powiedział były dyrektor Muzeum Niemiecko-Rosyjskiego Berlin-Karlshorst Peter Jahn, który jest zwolennikiem upamiętnienia w takiej właśnie formie ofiar niemieckich zbrodni.

Inny niemiecki historyk, prof. Martin Aust uważa, że wyłącznie "stworzenie miejsca pamięci i dokumentacji pozwoli jednocześnie na oddanie czci ofiarom, jak i na historyczną edukacje o tym, jak wyglądała niemiecka wojna na wyniszczenie na wschodzie Europy". - Z jednej strony chodzi o upamiętnienie ofiar i empatię, a z drugiej o spojrzenie na czyny naszych przodków - ocenił profesor Aust, cytowany przez portal dw.com.

Z kolei prof. Michael Wildt z Uniwersytetu Humboldtów w Berlinie uważa, że entuzjazm prominentnych niemieckich polityków ws. wzniesienia pomnika polskim ofiarom nazizmu wynika nie tylko z chęci uczczenia tychże ofiar, ale także jest „politycznym ustępstwem wobec ważnego kraju europejskiego, jakim jest Polska”.

Według Wildta Polska rządzona przez Prawo i Sprawiedliwość chce "znacjonalizować" pamięć, z której wynika, że to Polacy są ofiarami.

- Mamy do czynienia z polityczną instrumentalizacją debaty

- ocenił prof. Michael Wildt i zastanawiał się także, „jaki napis miałby się znaleźć na pomniku?”

- Były nie tylko polskie ofiary, ale i polscy sprawcy, jak na przykład w Jedwabnym. Jeśli damy się wciągnąć w nacjonalizację narracji, jaką prowadzi PiS, nie będziemy w stanie ukazać i udokumentować historii. Istnieją złożone zależności, których nie da się opisać w pięciu linijkach na pomniku

- powiedział Wildt.

- mówił.

Apel o wzniesienie pomnika polskim ofiarom nazizmu wystosowali dwa lata temu niemieccy politycy i historycy, a inicjatorem projekty był architekt Florian Mausbach.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, dw.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl