28-letniemu krakowianinowi postawiono trzy zarzuty: kierowania gróźb karalnych pod adresem funkcjonariuszy publicznych w celu wymuszenia ich rezygnacji, przygotowywania się do usunięcia Sejmu jako konstytucyjnego organu państwa poprzez gromadzenie niebezpiecznych przedmiotów, mogących mieć charakter militariów, oraz oszustwa na szkodę osoby prywatnej na kwotę poniżej 6 tys. zł.

Z wyjaśnień, jakie złożył Przemysław M., wynika, że Sejm nie był dla niego celem samym w sobie. Mężczyzna liczył się z tym, że podejmując taką akcję zostanie pozbawiony życia.
- oświadczyła prok. Mirosława Kalinowska-Zajdak z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Jak podkreśliła, mężczyzna nie potrafił do końca wyjaśnić motywów, jakimi się kierował. W jego mieszkaniu zabezpieczone zostały m.in. noże, atrapy broni, pałka teleskopowa, maska gazowa.

28-latek przyznał się i złożył obszerne wyjaśnienia. Prokurator ze względu na charakter popełnionego przestępstwa, zagrożenie wysoką karą i obawę matactwa skierował do sądu wniosek o jego tymczasowe trzymiesięczne aresztowanie. Zostanie on rozpatrzony w środę po południu.

Przemysław M. jest bezrobotny. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Jak mówiła prok. Kalinowska-Zajdak, jeśli chodzi o wysyłanie listów z groźbami do prezydentów miast, mężczyzna jest przekonany, że kierował je do osób reprezentujących różne opcje polityczne i jego czyn nie był motywowany pobudkami politycznymi.