Rosji za gaz dziękujemy

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com; Magnascan

  

Budowa gazociągu Baltic Pipe z Norwegii, przez Danię do Polski, rozbudowa gazoportu w Świnoujściu oraz wydobycie ze złóż krajowych, powinno doprowadzić w 2022 r. do całkowitego uniezależnienia kraju od dostaw gazu ziemnego z Rosji.

Łącznie (Baltic Pipe – 10 mld m3; powiększony terminal LNG – 7,5 mld m3 + kilka mld m3ze złóż krajowych) da to rocznie ok. 20 mld m3. Ta wielkość pozwoli nie tylko na zaspokojenie krajowych potrzeb (zużywamy rocznie ok. 17-18 mld m3 gazu), ale i na jego eksport. Nie przedłużanie tzw. kontraktu jamalskiego z Gazpromem na import błękitnego paliwa po 2021 r. zapowiedział w związku z tym całkiem niedawno min. Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.


Obecnie wciąż ok. 2/3 krajowego popytu pokrywamy gazem importowanym od Gazpromu z rosyjskiego Półwyspu Jamał. To i tak „postęp”, bowiem jeszcze przed kilkoma laty rosyjskie paliwo zaspokajało krajowe potrzeby niemal w 100 proc. Co gorsza, mimo że jesteśmy krajem graniczącym z Rosją, za gaz od niej sprowadzany, wskutek zapisów, które wymógł Gazprom, na które zgodził się ówczesny negocjator kontraktu ze strony polskiej, b. wicepremier Waldemar Pawlak, płacimy jedne z najwyższych cen w Europie, wyższe nawet od tych, które płaci Gazpromowi Wielka Brytania, znacznie przecież bardziej niż Polska odległa od Rosji.


To właśnie ten czynnik oraz polityka dywersyfikacji (różnicowania) źródeł importu paliw energetycznych, którą konsekwentnie realizuje obecny rząd, popierana zresztą przez Unię Europejską, sprawiły, że kontrakt jamalski nie będzie przedłużany.


Zgodnie z rozporządzeniem rządu z 24 kwietnia 2017 r. w sprawie minimalnego poziomu dywersyfikacji dostaw gazu ziemnego z zagranicy jeszcze do 2022 r. udział gazu ziemnego sprowadzanego z jednego źródła będzie mógł wynosić maksymalnie 70 proc. (a więc tyle, ile jeszcze niedawno wynosił udział gazu z Gazpromu), ale już od 2023 r. spadnie do 33 proc.


Z informacji Ministerstwa Energii wynika, że w 2017 r. największy udział w imporcie gazu ziemnego do Polski miała Rosja (65,6 proc. całkowitego importu – jeszcze w 2016 r. było to aż 74,3 proc.), z krajów UE pochodziło 23,3 proc. importowanego paliwa (z czego 97 proc. z Niemiec); łącznie LNG – 11,2 proc. udziałów (w tym większość z Kataru). Pozostały 1,16 proc. importowanego paliwa pochodził z Norwegii i USA.


Obecny rząd rozbudowuje przy tym infrastrukturę konieczną do dystrybucji gazu ziemnego: sieć gazociągów (w tym łączących nasz system dystrybucji z Niemcami, Czechami, Słowacją i Litwą) oraz liczbę i pojemność magazynów potrzebnych do gromadzenia paliwa na wypadek wzmożenia nań popytu (np. w okresie zimowym).


Wynika to też z faktu, że ilość gazu zużywana w naszej gospodarce z roku na rok wzrasta. Jeszcze w 2012 r. zużyliśmy 15,8 mld m3 tego paliwa, w ub. r. – ok. 17,7 mld m3. Zaś według różnych prognoz w następnej dekadzie będziemy potrzebowali co roku 18–20 mld m3. Z kolei według danych Ministerstwa Energii udział tego paliwa w produkcji energii elektrycznej, który jeszcze w 2011 r. wynosił 2,67 proc., w 2017 r. sięgnął poziomu 4,32 proc. W kolejnych latach udział ten się zapewne zwiększy. Tym bardziej że gaz powinien być jednym z paliw, które zastępować będzie węgiel wraz ze stopniowym zmniejszaniem jego udziałów w naszym miksie energetycznym.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

XIX Warszawski Marsz Pileckiego. „Na zawsze w naszej pamięci”. ZDJĘCIA

/ Bartosz Kalich / Gazeta Polska

  

- Oddajemy dziś hołd ochotnikowi do Auschwitz, twórcy konspiracji wewnątrz obozu śmierci, autorowi raportów na temat Holokaustu. Witold Pilecki - na zawsze w naszej pamięci - napisał na Twitterze wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego, prof. Piotr Gliński, który uczestniczył w XIX Warszawskim Marszu Pileckiego.

Uczestnicy marszu ruszyli o godz. 15:30 spod pomnika Mikołaja Kopernika do Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL przy ul. Rakowieckiej, gdzie więziony i zamordowany został Witold Pilecki. Marsz uczcił 71. rocznicę śmierci rotmistrza.

Po marszu odprawiana jest Msza święta, a następnie odbędzie się pokaz odnowionej cyfrowo wersji pierwszego filmu dokumentalnego o Witoldzie Pileckim "Witold" z 1990 r. w reż. Tadeusza Pawlickiego.

Na godzinę 20 zaplanowano koncert "W hołdzie Rotmistrzowi" Tadeusza "Tadka" Polkowskiego i kwintetu fortepianowego, który poprzedzi występ raperów "Myczkinsa" i "Karata".

Witold Pilecki urodził się 13 maja 1901 r. w Ołońcu. Był bohaterem wojny z bolszewikami i uczestnikiem kampanii 1939 r. W okupowanej stolicy współtworzył Tajną Armię Polską. 19 września 1940 r. wszedł w "kocioł" podczas łapanki i trafił do niemieckiego obozu Auschwitz, skąd uciekł pod koniec kwietnia 1943 r. Służył w AK i brał udział w Powstaniu Warszawskim. W latach 1944-45 był w niewoli niemieckiej w oflagu w Murnau. Po wyzwoleniu obozu dołączył do II Korpusu Polskiego we Włoszech. W październiku 1945 r. wrócił do Polski, by prowadzić działalność wywiadowczą na rzecz II Korpusu.

W maju 1947 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy UB/ Oskarżony m.in. o działalność wywiadowczą na rzecz polskiego rządu na emigracji, w śledztwie był torturowany. 15 marca 1948 r. rotmistrz został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 25 maja w więzieniu przy ul. Rakowieckiej. Miejsce pochówku Pileckiego nigdy nie zostało ujawnione przez komunistyczne władze, prawdopodobnie jego ciało wrzucono do dołów śmierci wraz z innymi ofiarami komunizmu na Łączce Cmentarza Wojskowego na Powązkach.

Do 1989 r. wszelkie informacje o dokonaniach i losie rtm. Pileckiego podlegały w PRL cenzurze. Pilecki został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i Orderem Orła Białego; w 2013 r. został awansowany do stopnia pułkownika.

Patronat honorowy nad marszem objął minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl