Te środowiska mogły używać procedur po to tylko, żeby zabronić budowy w pełni legalnej budowy budynku na danej działce jednemu ze środowisk politycznych. To uważam za rzeczywisty skandal i temu należałoby się przypatrzeć (...) to uważam za gigantyczną nieprawidłowość. To jak w pigułce pokazuje, jak wielka jest różnica między środowiskiem PiS a tymi różnymi ekipami, tam wcześniej z panem Piskorskim, i z innymi. Pan Piskorski kilkadziesiąt razy pod rząd wygrał w ruletkę, to jest ten pan, były prezydent (Warszawy – przyp. red.).
- powiedział premier.

Na uwagę, że opozycja mówi o układzie jeśli chodzi o sprawę spółki Srebrna, premier Morawiecki wskazał na zupełnie inny watek całej sprawy.

Trudno mi sobie wyobrazić lepszą egzemplifikację układu niż to, że przez 30 lat zmieniają się trochę twarze, zmieniają się partie polityczne, różni ludzie są u steru rządów w Warszawie, ale jakoś można budować najrozmaitsze wieżowce, w różnych miejscach, tylko nie może być wybudowany budynek w tamtym miejscu. Wszystkie lub prawie wszystkie wieżowce są w rękach zagranicznych, a ten mógłby być w rękach polskich hipotetycznie, ale oczywiście wrogość tego środowiska to uniemożliwia i głębokie nieprawidłowości, a może nawet kolizja z prawem, to powinno być zweryfikowane wstecznie.

- dodał szef rządu.