Popis galaktycznego Ajaxu

/ David Flores [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

  

Przed rewanżowym spotkaniem Realu Madryt z Ajaxem Amsterdam w 1/8 finału Ligi Mistrzów to Królewscy byli faworytem. W końcu wygrali w Holandii i wydawać by się mogło, że na swoim stadionie ich doświadczenie i klasa przeważy nad młodzieńczą fantazją piłkarzy Ajaxu.

Atmosfera w Madrycie była jednak przed rewanżem nerwowa. Real przegrał ostatnie trzy mecze na swoim boisku i czuło się, że zmobilizowany do granic możliwości Ajax stać na sprawienie niespodzianki. Najpierw jednak to Los Galacticos ruszyli do ataku. Już w 4. minucie Varane potężnie uderzył głową i Onana mógł tylko podziwiać, jak piłka odbija się od poprzeczki jego bramki. Chwilę później padł pierwszy gol. Tyle, że dla przyjezdnych. Ajax przejął piłkę na skrzydle, Dušan Tadić ruszył do kontrataku i wyłożył futbolówkę Ziyechowi. Spokojny strzał i 0:1 już w 7. minucie.

W 18 minucie Dušan Tadić zrobił ruletę, nic przejmując się, że otacza go czterech rywali, podał znakomicie do Neresa, który przelobował z bliska bramkarza Realu. To był galaktyczny futbol w wykonaniu Ajaxu. Gospodarze nie bardzo wiedzieli, co się dzieje. A kilka minut później Neres próbował jeszcze skopiować swój wyczyn i pogrążyć gospodarzy - minimalnie przestrzelił.

Wydawało się, że pech nie opuszcza Realu. Jeszcze w pierwszej połowie - w odstępie kilku minut murawę musieli opuścić kontuzjowani Lucas Vazquez (do tej pory najlepszy na boisku piłkarz madrytczyków) oraz Vinicius. Jak na ironię, to po wejściu rezerwowych: Bale'a i Marco Asensio, Real zaczął grać lepiej. W końcówce pierwszej połowy Walijczyk wpadł w pole karne i dobrze strzelił. Onana znów był bezradny i ... znów miał szczęście - uratował go słupek.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków gospodarzy, którzy wreszcie chcieli udowodnić piłkarzom z Amsterdamu, czemu to ich nazywa się Los Galacticos. Ale ambitni gracze Ajaxu jakoś nie chcieli dać się przekonać. Biegali, walczyli, bronili wysokim pressingiem, a kiedy nadarzała się tylko okazja ruszali z groźnymi kontratakami. 62. minuta i Tadić potwierdził, że jest graczem meczu. Rewelacyjna akcja i cudowny strzał w samo okienko. Tym razem zadziałał jednak VAR - wydawało się, że piłka wcześniej opuściła boisko i sędzia anuluje gola. Podobna sytuacja spotkała Ajax także w pierwszym spotkaniu.. ale tym razem jednak arbiter gola uznał!

Kibice na stadionie byli zniesmaczeni, ale na boisku Real jeszcze starał się odgryzać. Nie można odmówić Królewskim klasy - w 70. minucie ich starania zostały wreszcie nagrodzone. Marco Asensio pokonał Onanę i wlał trochę otuchy w serca Hiszpanów. Na całe dwie minuty. Lasse Schone przymierzył z rzutu wolnego, z pozycji zdawałaby się nadającej się wyłącznie do dośrodkowania. Thibaut Courtois po raz czwarty musiał wyciągnąć piłkę z siatki.

Niemoc Realu potwierdziła sytuacja z 83. minuty, gdy Modric i Benzema znaleźli się sami przed Onaną - bramka jednak nie padła. Dopełnieniem obrazu stała się niepotrzebna zupełnie czerwona kartka dla Nacho Fernandeza - już w doliczonym czasie gry. Po ostatnim gwizdku fani Ajaxu oszaleli ze szczęścia, a niektórym kibicom Realu zaszkliły się oczy. Ogromna radość jednych i smutek drugich, ale dla postronnych widzów mecz to był fenomenalny.

Real Madryt - Ajax Amsterdam 1:4 (Marco Asensio 70' - Hakim Ziyech 7', David Neres 18', Dušan Tadić 62', Lasse Schone 72') dwumecz 3:5

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezależna.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Parlamentarne refleksje Lubnauer. Mówiła o seksedukacji i... „biegunce legislacyjnej”

Katarzyna Lubnauer / Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Szefowa Nowoczesnej uważa, że obecny parlament nie ma już mandatu do sprawowania władzy i nie powinien procedować projektu nowelizacji Kodeksu karnego, który zakłada, iż karane ma być publiczne propagowanie lub pochwalanie podejmowania przez osobę małoletnią obcowania płciowego. - Sejm nie mając mandatu próbuje się zajmować ustawą, która jest w tak jawny sposób bez sensu, to zdajemy sobie sprawę, że powinien sobie darować. (...) Senat w nowym składzie spowolni biegunkę legislacyjną, którą mieliśmy dotychczas w Sejmie i Senacie - mówiła dziś Katarzyna Lubnauer.

Szefowa Nowoczesnej podkreśliła w rozmowie z Polskim Radiem 24, że w wyniku wyborów Senat nowej kadencji będzie miał zupełnie zmieniony skład. Według niej, obecny Senat kończącej się kadencji "działa wbrew woli społeczeństwa".

"Obecny Senat nie ma żadnego mandatu do sprawowania jakiejkolwiek władzy i nie powinien w ogóle się zbierać"

– oceniła.

Jej zdaniem, w tej sytuacji powinno się jedynie formalnie dokończyć przerwane wcześniej posiedzenie - ostatnie posiedzenie Senatu obecnej kadencji ma zostać wznowione w czwartek.

„W tym znaczeniu, że powinni się (senatorowie - red.) jedynie spotkać, żeby zamknąć posiedzenie, bo nie mają już mandatu"

- dodała.

Lubnauer uważa, że Senat w nowym składzie - w którym przedstawiciele opozycji zyskali większość - "spowolni biegunkę legislacyjną", którą - jak mówiła - "mieliśmy dotychczas w Sejmie i Senacie, i w ciągu doby można było przyjąć ważną ustawę".

Lubnauer odniosła się także do obywatelskiego projektu nowelizacji Kodeksu karnego, którego pierwsze czytanie odbyło się w Sejmie we wtorek, a który rozszerza przepis Kodeksu karnego o zapis, iż karane ma być także publiczne propagowanie lub pochwalanie podejmowania przez osobę małoletnią obcowania płciowego.

Obecnie przepis Kk, który jest rozszerzany w projekcie noweli, mówi, że podlega karze kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim.

Projekt noweli Kk powstał z inicjatywy Fundacji Pro-Prawo do Życia, przygotowała go inicjatywa "Stop Pedofilii". Według autorów celem projektu jest "zapewnienie prawnej ochrony dzieci i młodzieży przed deprawacją seksualną i demoralizacją".

Według szefowej Nowoczesnej projektowana zmiana dotyczy penalizacji edukacji seksualnej osób małoletnich.

Jej przyjęcie – oceniła Lubnauer – doprowadzi do tego, że w szkołach polskich nie będzie można prowadzić żadnej edukacji seksualnej, bo groziłoby to nauczycielom trzema latami więzienia.

„Zgodnie z polskim prawem osobą małoletnią jest osoba do 18. roku życia, co oznacza, że według tej ustawy, która jest popierana przez większość rządzącą, czyli przez PiS, osoba, która poinformuje 16-,17-latka, że masturbacja jest ok, a seks jest ważną częścią życia człowieka, i co więcej, jeśli jest bezpieczny, zabezpieczamy się przed niechcianą ciążą, jak i chorobami wenerycznymi, co jest też ok, to osobie, która przekaże taką wiedzę, pochwala podejmowanie obcowania płciowego lub inne czynności seksualne, jak masturbacja, grożą trzy lata więzienia"

- powiedziała Lubnauer.

Jeżeli - dodała - "ten Sejm nie mając mandatu próbuje się zajmować ustawą, która jest w tak jawny sposób bez sensu, to zdajemy sobie sprawę, że powinien sobie darować".

"Nie powinno się zwoływać, mimo że to jest zgodne z prawem, starego Sejmu, w czasie kiedy już wiadomo, że mandat mają inni ludzie"

- stwierdziła Lubnauer.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl